Po niespełna dwumiesięcznej przerwie letniej już w najbliższy weekend piłkarze w najwyższych polskich klasach rozgrywkowych wrócą do gry. Kibice będą świadkami inauguracji zmagań zarówno w ekstraklasie jak i I lidze.

W zupełnie odmiennych nastrojach niż równo rok temu startu ligi wyczekują fani Puszczy. Latem 2024 r. byliśmy świeżo po kolejnym ogromnym sukcesie klubu, jakim było zajęcie 12.miejsca w debiutanckim sezonie w ekstraklasie. Spora aktywność transferowa w letniej przerwie i pozyskanie kilku nowych zawodników pozwalało budzić nadzieje na równie udane rozgrywki. Niestety tym razem piłkarska rzeczywistość pokazała swoją najbrutalniejsze oblicze. Poprzedni sezon drużyna prowadzona przez trenera Tomasza Tułacza skończyła na ostatnim miejscu i po dwuletniej fantastycznej przygodzie, powróciła na zaplecze ekstraklasy.
Spadek klasę niżej oznacza dla większości klubów w naszym kraju wiele komplikacji zarówno natury organizacyjnej jak i sportowej, co powoduje, że letni okres przygotowawczy staję się nie lada wyzwaniem. Gra na poziomie pierwszej ligi wiąże się przede wszystkim ze znacznym spadkiem przychodów, choćby z praw do transmisji telewizyjnych czy od sponsorów rozgrywek. Powoduje to konieczność różnego rodzaju cięć budżetowych. Najczęściej efektem wtórnym jest osłabienie kadrowe drużyny piłkarskiej. Szukając oszczędności w klubach nie dysponujących zbyt dużym zapleczem finansowym normalnym zjawiskiem jest odejście wielu czołowych zawodników, których żądania płacowe przekraczają możliwości ich spełnienia. Ponadto spora grupa piłkarzy wykazuje ambicje dalszej gry w najwyższej klasie i najzwyczajniej nie jest zainteresowana grą w I lidze.
Z tymi oraz wieloma innymi wyzwaniami przyszło zmierzyć się w kończącej się przerwie letniej również działaczom Puszczy. Nie od dziś wiemy, że funkcjonowanie klubu z Niepołomic jest w dużej mierze uzależnione od wsparcia finansowego ze strony miasta a nie sponsorów z sektora prywatnego jak to bywa w większości klubów piłkarskich na tym poziomie. To wszystko łącznie powoduje, że bardzo mocno trzeba zrewidować również oczekiwania kibiców na zbliżający się sezon. Tym wszystkim, którzy liczą na rychły powrót ,,Żubrów’’ do ekstraklasy najlepiej pokazać przykład Warty Poznań z zeszłego sezonu. Klub ze stolicy Wielkopolski również nigdy nie imponował budżetem a mimo to potrafił utrzymać się na poziomie ekstraklasy przez cztery kolejne lata, często piłkarsko wykręcając wynik ponad stan. Niestety w przypadku Warty zderzenie z pierwszoligową rzeczywistością okazało się niezwykle bolesne w skutkach. Rok po spadku z krajowej elity Poznaniacy zaliczyli kolejną degradację i nowe rozgrywki zaczną w II lidze. Casus Warty jest swego rodzaju sygnałem ostrzegawczym i przestrogą jaką drogą nie podążać w pierwszym sezonie po spadku. Wydaje się, że dla podopiecznych Tomasza Tułacza zasadniczym celem powinno być zapewnienie sobie bezpiecznego miejsca w tabeli, gwarantującego spokojne utrzymanie. Każdy wynik ponad środek tabeli będzie sporym sukcesem. Nowy sezon będzie również przebiegał pod znakiem przebudowy i odmładzania drużyny. Dobrym kierunkiem wydaje się być model jaki funkcjonował już w Niepołomicach, polegający na promowaniu młodszych zawodników z myślą o ich ewentualnej zyskownej sprzedaży w przyszłości.
Jeśli chodzi o mecze sparingowe rozgrywane w okresie przygotowawczym to przyniosły one swego rodzaju huśtawkę nastrojów wśród kibiców. Niepokojąco słabo wypadła rywalizacja z Wieczystą, zakończona kompletną deklasacją ze strony rywali. Potem przyszedł całkiem przyzwoity występ z Ruchem a sporo nadziei w serca fanów wlał ostatni mecz rozgrywany u siebie, połączony z prezentacją zawodników. W bardzo dobrym i dawno nieoglądanym ofensywnym stylu ,,Żubry’’ rozbiły zespół z izraelskiej ekstraklasy aż 5:0! W tym spotkaniu z dobrej strony zaprezentował się choćby debiutujący Kacper Śmiglewski, który może sprawdzić się w roli ,,walczącej dziewiątki’’, którą kiedyś z dobrym efektem spełniał Kamil Zapolnik. Oprócz tego próbkę swoich możliwości pokazali nowi stranieri pozyskani z Siarki Tarnobrzeg: Francois i Iwao, którzy zdobyli po bramce. Na ten moment wciąż jednak jest kilka pozycji, które wymagają wzmocnień. Nadal nie wiadomo kto będzie pełnił role bramkarza nr 1, ale po ostatnich grach wydaje się być bliżej temu Wiktorowi Kowalowi. Po odejściu Craciuna, Szymonowicza i Yakuby prawdziwym wyzwaniem dla trenera Tułacza będzie ustawienie środka defensywy. Na domiar złego z urazem zmaga się Łukasz Sołowiej. Na dziś prawdopodobny wydaje się występ pary K.Stępień – Piekarski. Wciąż trwają rozmowy na temat wypożyczenia z Cracovii duńskiego obrońcy Andreasa Skovgaarda.
Rywalizacja o pierwszoligowe punkty nie będzie łatwa, jeśli spojrzymy choćby na rywali z jakimi przyjdzie się mierzyć. Ze spadkowiczów Śląsk wydaje się być zespołem, dla którego szybki powrót do ekstraklasy jest jedynym możliwym celem. Wrocławianie będą bez wątpienia jednym z głównych faworytów do wygrania całej ligi. Tradycyjnie w tym gronie trzeba wymienić Wisłe Kraków, która trzeci sezon z rzędu nie potrafi wywalczyć awansu i tym razem zapewne zrobi wszystko, aby zapewnić sobie bezpośrednią promocję bez konieczności gry w barażach. Patrząc na letnie ruchy transferowe to ciekawie na papierze prezentują się niedawni ekstraklasowicze Ruch i ŁKS. Ambicje gry w barażach na pewno posiadają takie zespoły jak Polonia Warszawa, Miedź Legnica czy GKS Tychy. Czarnym koniem rozgrywek może się okazać Wieczysta. Beniaminek z Krakowa posiadający imponujące możliwości finansowe cały czas dokonuje wzmocnień a dobrą grą w sparingach pokazał, że walka o najwyższe cele nie jest planem na wyrost.
RUCHY KADROWE
Zgodnie z przewidywaniami, spadek z ekstraklasy musiał oznaczać jeden wielki exodus piłkarzy z Niepołomic, z przyczyn o których wspominaliśmy wcześniej.
Na chwilę obecną mamy potwierdzone odejście następujących zawodników:
Dawid Abramowicz (Arka Gdynia)
Jani Atanasov (powrót do Cracovii)
Artur Craciun (ŁKS Łódź)
Roman Yakuba i Michalis Kossidis (Zagłębie Lubin)
Dawid Szymonowicz (Wieczysta Kraków)
Ioan-Calin Revenco i Michal Siplak (Tatran Presov)
Georgij Żukow (FK Aktobe)
Mateusz Radecki, Hubert Tomalski (Stal Stalowa Wola)
Rok Kidrić, Artur Siemaszko , – szukają klubów
German Barkowskij – Piast Gliwice
Wciąż ważą się losy pozostanie kilku innych zawodników. Kewin Komar nie pojechał na zgrupowanie i nie występował w sparingach, co zapewne daje przypuszczenia, że prowadzi negocjacje z innym klubem. Ponadto Antoni Klimek budzi spore zainteresowanie klubów z ekstraklasy i kwestią czasu wydaje się być informacja o jego odejściu.
W tych okolicznościach nie było łatwo pozyskać nowych zawodników, którzy w jakimś stopniu będą w stanie załatać dziury po graczach, którzy opuścili latem Puszczę.
Działacze klubu tym razem nastawili się na poszukiwania w niższych ligach i z tego kierunku pochodzi większość transferów przychodzących:
Michał Walski – powrócił z wypożyczenia do Stali Stalowa Wola, w której wiosną rozegrał 15 meczów i zdobył 1 bramką. Nie zdołał pomóc Stali w utrzymaniu.
Kacper Przybyłko (rocznik 2005) – Obrońca urodzony w Krakowie, występował m.in. w juniorskich zespołach Wisły. Ostatnie dwa lata spędził w Warcie Poznań dla której rozegrał łącznie 31 meczów, w tym 3 jeszcze w ekstraklasie.
Adrian Piekarski (1998, obrońca) – Pochodzi z Suwałk, gdzie w miejscowych Wigrach stawiał pierwsze kroki w futbolu. Ostatnie dwa sezony był zawodnikiem Polonii Bytom, z którą wywalczył niedawno awans do I ligi. Ten mierzący 193 cm wzrostu zawodnik może być groźny przy stałych fragmentach gry. W barwach Polonii potrafił zdobyć pięć bramek z gry w jednym sezonie.
Adam Gałązka (2005, pomocnik) – do tej pory cała jego dotychczasowa przygoda piłkarska była związana z Wisłą Puławy. W ubiegłym sezonie regularnie występował w wyjściowym składzie drugoligowca z Lubelszczyzny
Bartłomiej Juszczyk (2005, pomocnik) – wychowanek Korony Kielce, który następnie próbował swoich sił w Lechu Poznań, gdzie grał wyłącznie w juniorach i rezerwach. Ostatnie pół sezonu podobnie jak Gałązka spędził w Puławach.
Wiktor Kowal (2006, bramkarz) – Pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej bramkarz zdążył już zaznać smaku gry w kilku klubach (m.in. Granat, Podhale, SMS Łódź czy Włókniarz Zelów). Ostatni sezon spędził w III-ligowych Czarnych Połaniec, gdzie rozegrał 23 mecze.
Olaf Korczakowski (2003, pomocnik) – chyba najciekawszy z dotychczasowych letnich transferów Puszczy. Wychowanek Pogonii Szczecin, cały czas ma łatkę utalentowanego skrzydłowego, który czeka, żeby odpalić i pokazać swoje możliwości. W macierzystym klubie nie zdołał się w pełni przebić, głównie był zmiennikiem Kamila Grosickiego. Liczymy, że z Olafem będzie podobny przypadek jak choćby z Mariuszem Fornalczykiem, który dopiero po odejściu ze Szczecina zaczął grać na miarę swojego talentu.
Kosei Iwao (1997, napastnik) – mierzący 187 cm wzrostu Japończyk jest już w Polsce od 2019 r. Do tej pory powoli przebijał się przez kluby z niższych klas. Na dobrą sprawę odpalił po przyjściu do Siarki Tarnobrzeg wiosną 2024 r. Łącznie w tym klubie na poziomie III ligi zdobył 31 bramek w 42 meczach (w ostatnim sezonie 21 trafień)
Emmanuel Francois (2000. Pomocnik) – Drugi z zagranicznego zaciągu z Siarki. Francus posiadający swoje z korzenia na Haiti najczęściej występuje jako ofensywny pomocnik. Do Polski trafił przed rokiem, w debiutanckim sezonie zdobył 13 bramek. Liczymy na jego dobrą współpracę z Iwao.
Norbert Barczak (2005, obrońca) – pochodzi z podkarpacia, jako młody zawodnik trafił do Górnika Zabrze, w którym dostał szanse debiutu w ekstraklasie (łącznie 5 meczów). Ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu do Polonii Bytom, w której rozegrał łącznie 9 spotkań ligowych.
Kacper Śmiglewski (2005, napastnik) – został wypożyczony z Cracovii do Puszczy Niepołomice do 30 czerwca 2026 roku. W barwach ,,Pasów’’ grał od 2022 roku, w których rozegrał łącznie 27 meczów w tym 24 w ekstraklasie. Jedyną bramkę dla Cracovii uzyskał w meczu 1/16 Pucharu Polski, jesienią 2023 r. Było to jedyne i zwycięskie zarazem trafienie w pojedynku z Zagłębiem Lubin.
Wciąż testowanych jest kilku zawodników, którzy wystąpili choćby w meczu sparingowym przeciwko Stali Stalowa Wola. Z niezłej strony zaprezentował się Wołodymyr Chorolśkyj. 30-letni Ukraiński obrońca jest zawodnikiem Sokoła Kolbuszowa Dolna.
Bliski przejścia do Puszczy jest również Radosław Kanach. 26-letni środkowy pomocnik ostatnio występował w Resovii a wcześniej przez kilka lata próbował przebić się do składu Cracovii, w której zanotował 9 meczów w ekstraklasie. Przez dwa sezony bronił również barw Sandecji.
Sparingi
21.06. Bruk Bet Nieciecza – PUSZCZA 2:2
Bramki: Maciej Wolski 35, Kamil Zapolnik 52 – Jakov Blagaić 8, Mateusz Radecki 79
25.06. PUSZCZA – ODRA OPOLE 1:0
Bramka: Piotr Mroziński 44
28.06. PUSZCZA – WISŁA KRAKÓW 1:1
Bramki: Mateusz Stępień 48 – Ángel Rodado 44
5.07. PUSZCZA – WIECZYSTA KRAKÓW 0:5
Bramki: Rafael Lopes 33, Joan Román 44, Norbert Barczak 45 (s), Michał Feliks 54, Jakub Wołosik 89
9.07. RUCH CHORZÓW – PUSZCZA 1:1
Bramki: Patryk Szwedzik 71 – Adam Sendor 84
12.07. STAL STALOWA WOLA – PUSZCZA 1:2
Bramki: Olaf Nowak 54 – Wołodymyr Chorolśkyj 22, zawodnik testowany 76
14.07. PUSZCZA – MACCABI BNEI REINEH 5:0
Bramki: Piotr Mroziński 9, Mateusz Cholewiak 21 (k), Emmanuel François 55, Jakov Blagaić 66, Kōsei Iwao 8
Powrót rezerw!
W nowym sezonie została reaktywowana drużyna rezerw Puszczy. Została ona zgłoszona do rozgrywek IV ligi, gdzie m.in. będzie miała okazję zmierzyć się z Garbarnią Kraków.
Nowe koszulki
Przed startem nowego sezonu zostały zaprezentowane stroje dla zawodników. Nowa koszulka zawiera choinkę będącą symbolem z herbu Puszczy. Drzewko jest stworzone z nazw ulic Niepołomic oraz gmin ościennych. W ten sposób jest to swego rodzaju ukłon w kierunku lokalnej społeczności, która tak blisko utożsamia się ze swoim klubem piłkarskim.
Stadion – zmiany organizacyjne
Nowy sezon przyniesie również niewielkie zmiany organizacyjne na stadionie przy ul. Kusocińskiego 2. Ponownie zostanie uruchomiony sektor dla przyjezdnych (sektor C). Zmiany obejmą również sektor dopingujący. Dotychczasowe sektory D1 oraz D2 przestają pełnić tą funkcję. Od teraz grupa prowadząca doping będzie zajmować D4 oraz D5.
