Zapowiedź meczu Puszcza Niepołomice – Zagłębie Lubin

Przed nami kolejne emocje związane z rozgrywkami ekstraklasy. Tym w razem w meczu kończącym  20.kolejkę, Puszcza będzie podejmować Zagłębie Lubin. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie to ostatni mecz w roli gospodarza rozgrywany na stadionie Cracovii.

Wizytówka rywala:

Zagłębie Lubin jest jednym z najbardziej zasłużonych klubów piłkarskich na Dolnym Śląsku. Początki jego istnienia były związane z działalnością grupy pasjonatów, którzy niedługo po zakończeniu II Wojny Światowej, utworzyli tzw. ognisko sportowe, w ramach którego w sierpniu 1945 r. powołano do życia OMTUR (Organizacja Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych), mający m.in. sekcję piłki nożnej. W marcu 1946 r., na fundamencie OMTUR-u, utworzono Klub Sportowy ,,Zawisza’’ Lubin. Po koniec lat 40-tych, lubiński klub został przemianowany na ,,Gwardię,, co wiązało się z popularnym wówczas trendem, wciągania organizacji sportowych do struktur powiązanych np. z resortami wojskowymi czy milicyjnymi.  

Lata 50-te upłynęły pod znakiem kolejnych zmian nazwy, i tak od 1951 r. klub działał jako KS Spójnia Lubin, a dwa lata później wrócił do poprzedniej nazwy Zawisza. W tym okresie piłkarze z Lubina występowali w rozgrywkach dolnośląskiej C i D Klasy.

Końcówka lat 50-tych okazała się bardzo ważna dla historii miasta, bowiem zostały wówczas odkryte spore pokłady miedzi w okolicach Lubina oraz Polkowic. 28 grudnia 1959 decyzją ministerstwa przemysłu ciężkiego, powołano do życia Zakłady Górnicze „Lubin” w budowie, przekształcone w 1961 r. w Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi, który miał zająć się wydobyciem i przetwórstwem miedzi wydobytej z tych złóż. Bez wątpienia przyczyniło się do znacznego rozwoju gospodarczo-społecznego tego regionu Polski. Oznaczało, to szanse na nowe perspektywy również dla lokalnego sportu, jak to często bywało w okresie PRL-u, w klubach, które otrzymywały wsparcie kopalń, zakładów przemysłowych czy resortów. Widząc, szanse na pozyskanie sponsora w postaci kopalni, w 1961 r. przemianowano nazwę klubu na KS ,,Górnik’’.  Z tego powodu, również wziął się przydomek ,,Miedziowi’’. Dość szybko przełożyło się to na poprawę wyników sportowych, najpierw zespół szybko wygrał C klasę, a następnie uzyskał promocję do klasy A.

Przełomowy dla historii klub okazał się rok 1966, kiedy podjęto uchwałę o zmianie nazwy na Międzyzakładowy Klub Sportowy Zagłębie Lubin. Sezon 1967/68 przyniósł sukces w postaci wygrania rywalizacji w klasie A. Wraz z rozwojem miasta i coraz większego wsparcia ze strony kopalni, również w klubie zaczęły się pojawiać znacznie większe ambicję, i za cel postawiono wygranie rozgrywek w okręgu dolnośląskim (ówczesny poziom III ligi) i wywalczenie awansu do II ligi, czyli na szczebel centralny. Ten cel udało się osiągnąć w 1975 r. po wodzą utytułowanego i bardzo doświadczonego trenera Alojzego Sitki. Przez następne 10 lat, zespół balansował pomiędzy drugim i trzecim poziomem ligowym. W połowie lat 80-tych coraz śmielej zaczęto spekulować w Lubinie o awansie do ekstraklasy i taka okazja nadarzyła się w sezonie 1984/85. Walka o awans toczyła się do ostatniej kolejki, w której Zagłębie pokonało 3:0 Olimpię Poznań, i pierwszy historyczny awans do piłkarskiej elity stał się faktem. Kluczowymi zawodnikami byli wówczas Janusz Kubot, Eugeniusz Ptak czy Mirosław Dragan. W tamtym okresie, inaugurację miał również okazały na tamte czasy stadion GOS, na którym drużyna rozgrywała mecze ligowe, aż do otwarcia obecnego obiektu (marzec 2009 r.).  W pierwszych dwóch sezonach udało się obronić ligowy byt. Na koniec rozgrywek 1987/88 ,,Miedziowi’’ zajęli 11 miejsce, co zgodnie z ówczesnym regulaminem rozgrywek, oznaczało konieczność gry w barażach, w których niespodziewanie okazali się słabsi od lokalnego rywala – Górnika Wałbrzych.

Drugoligowa banicja trwała ledwie rok, i prowadzona przez trenera Stanisława Świerka drużyna szybko wróciła do piłkarskiej elity. Trener Świerk zbudował bardzo solidny zespół, który na przełomie lat 80 i 90- tych stał się jednym z najlepszych w całym kraju. Jako beniaminek, Zagłębie ku zaskoczeniu kibiców z całego kraju, wywalczyło tytuł wicemistrza kraju! Jeszcze lepiej zespół spisał się w kolejnych rozgrywkach, w których nie miał sobie równych i w czerwcu 1991r., po pokonaniu Zawiszy Bydgoszcz, cały Lubin mógł świętować historyczne, pierwsze mistrzostwo Polski. Warto wspomnieć, że w trakcie rozgrywek nastąpiła zmiana trenera, Świerka zastąpił Marian Putyra, który skutecznie dokończył dzieło, zapoczątkowane przez swojego poprzednika. Dzięki wspomnianym sukcesom, do Lubina zawitały europejski puchary, jednak przygoda z nimi kończyła się bardzo szybko, na pierwszej rundzie, po przegranych bojach w Pucharze UEFA z Bologną, i Pucharze Europy z Broendby. Jeśli chodzi o zawodników, którzy stanowili o sile mistrzowskiej ekipy, to warto wyróżnić choćby takie nazwiska jak: Jarosław Bako (bardzo solidny bramkarz), Janusz Kudyba, Zbigniew Szewczyk, Adam Zejer, Dariusz Marciniak (wielki i niespełniony talent polskiej piłki), Stefan Machaj czy Romuald Kujawa (obrońca, który zdobył 10 bramek i był najlepszym strzelcem drużyny).

Wraz ze wspomnianymi sukcesami, nie przyszły kolejne, i dość szybko ,,Miedziowi’’ popadli w przeciętność ustępując pola w walce o tytuł Lechowi, Legii czy później Widzewowi. Kolejne trzy sezony przyniosły odpowiednio miejsca 9,12 i 13. Nieco lepiej spisała się drużyna prowadzona przez trenera Wiesława Wojno, zajmując na koniec rozgrywek 1994/95 czwarte miejsce, które premiowało wówczas do gry w Pucharze UEFA. W nim na początek Zagłębie z trudem uporało się z armeńskim Szirakiem Giumri (0-0 i 1-0). Do legendy przeszły opowieści związane z podróżą do Armenii, i problemami jakie czyhały w drodze na rywalizację boiskową (m.in. samolot, który o mało nie rozbił się w górach, skorpiony w szatni czy hotel bez klimatyzacji w obliczu ogromnych upałów). Wspomniane ,,cierpienia’’ wynagrodził jednak los, który w kolejnej rundzie skojarzył Lubinian z legendarnym AC Milanem. Oczywiście Zagłębie nie miało wielkich szans w sportowej rywalizacji przegrywając obydwa mecze (0:4 i 1:4), jednak do dziś wspomina się w Lubinie plejadę gwiazd światowego futbolu, które zawitały wówczas do ,,miedziowej stolicy Polski’’, a byli to m.in. Paolo Maldini, Roberto Baggio,  Alessandro Costacurta, George Weah, Marcel Desailly czy Zvonimir Boban.

Kolejna lata upłynęły pod znakiem pewnej stagnacji. Zespół utrzymywał ligowy byt, kończąc rozgrywki przeważnie w środku tabeli. Nie udało się zbliżyć ponownie do gry w pucharach, ale też nie groził spadek. Wszystko zmieniło się na niekorzyść w sezonie 2002/03 po którym miała nastąpić reorganizacja i zmniejszenie liczby drużyn na najwyższym szczeblu z 16 na 14. Po zajęcie 11.miejsca Zagłębie przystąpiło do barażów z Górnikiem Łęczna, w których niespodziewanie lepszy okazał się drugoligowiec (Górnik wygrał 2:1 i 1:0, wszystkie gole zdobył Paweł Bugała). Ponownie jak przy poprzednim spadku, powrót do elity nastąpił już w kolejnym sezonie, pod wodzą chorwackiego trenera Drażena Beska. Dość szybko po tej karuzeli wrażeń, przyszły kolejne sukcesy klubu, które związane były z pracą dwóch przyszłych selekcjonerów reprezentacji Polski

W grudniu 2005 r. funkcje pierwszego trenera powierzono Franciszkowi Smudzie, który wskoczył z Zagłębiem na ligowe podium, zajmując 3 miejsce i ponownie kwalifikując się do pucharów. Jesienią 2006 r. z kolei trenerem został Czesław Michniewicz, który doprowadził ,,Miedziowych’’ do drugiego w historii tytułu mistrzowskiego, dosłownie o włos wyprzedzając prowadzony przez Oresta Lenczyka, GKS Bełchatów. Wśród piłkarzy, głównymi architektami sukcesu byli: Maciej Iwański, Michał Chałbiński, Manuel Arboleda, Łukasz Piszczek czy Michał Stasiak.

Kolejny sezon upłynął jednak w cieniu afery korupcyjnej, której żniwo dosięgnęło również Zagłębie, w konsekwencji czego klub został karnie zdegradowany do I ligi. W niej po zajęciu drugiego miejsca, szybko udało się powrócić do ekstraklasy. Aż 26 bramek zdobył Iljan Micanski, zdobywając tytuł króla strzelców. W następnych latach po awansie Zagłębie nie włączyło się do rywalizacji o czołówkę, kończąc ligę na miejscach 8-11.

Sezon 2013/14 okazał się jednym z najgorszych w historii występów ,,Miedziowych’’ w najwyższej klasie. Byli oni zdecydowanie najsłabszą drużyną w lidze i po zajęciu ostatniego miejsca, po raz czwarty w historii spadli na drugi poziom, i po raz czwarty w takim przypadku ponownie wrócili do ekstraklasy po roku gry na jej zapleczu.

Od sezonu 2015/16 Zagłębie nieprzerwanie gra w elicie, ale swoją postawą przynosi kibicom znacznie więcej rozczarowań niż powodów do radości. Mimo dobrego i solidnego zaplecza finansowego, zatrudniania wielu renomowanych piłkarzy i trenerów (jak np. Waldemar Fornalik), zespół nie jest w stanie wybić się ponad przeciętność, w zasadzie częściej do Lubina zagląda widmo spadku, niż zespół włącza się do rywalizacji o wyższe cele. Najlepiej wyglądał rok po ostatnim awansie z I ligi, kiedy to drużyna prowadzona przez Piotra Stokowca wywalczyła po raz ostatni ligowe podium (3.miejsce).

Historia rywalizacji Puszcza-Zagłębie

Sezon 2023/24, Ekstraklasa

18.08.2023.

ZAGŁĘBIE – PUSZCZA  1:0 (0:0) Bramki: Chodyna 50

17.05.2024.

PUSZCZA – ZAGŁĘBIE  2:2 (0:1) Bramki: Yakuba 8, Zapolnik 63  – Ławniczak 31, Kurminowski 40

Jak było w pierwszej rundzie?

Pierwsze starcie obu drużyn w bieżącym sezonie, zostało rozegrane w 3 kolejce, na początku sierpnia 2024 r. Podobnie jak w poprzednim sezonie, mecz nie dostarczył wielu emocji, i na korzyść gospodarzy znów rozstrzygnęła go jedna bramka. Tym razem bohaterem, okazał się 18-letni obrońca ,,Miedziowych’’ Igor Orlikowski.

26.07.2024 r., 2 kolejka sezonu 2024/25          

ZAGŁĘBIE LUBIN – PUSZCZA NIEPOŁOMICE   1:0 (0:0)

Bramki: Igor Orlikowski 53.

Zagłębie: Dominik Hładun – Mateusz Grzybek, Igor Orlikowski, Aleks Ławniczak, Luís Mata – Tomasz Pieńko, Tomasz Makowski, Damian Dąbrowski, Marek Mróz (86,Adam Radwański), Mateusz Wdowiak – Dawid Kurminowski (69, Václav Sejk).

Puszcza:  Kewin Komar – Ioan-Călin Revenco, Artur Crăciun, Roman Yakuba, Dawid Abramowicz – Mateusz Cholewiak (77,Hubert Tomalski), Jakub Serafin (77, Michał Walski), Konrad Stępień (62, Wojciech Hajda), Mateusz Radecki (46, Jakov Blagaić), Lee Jin-hyun (85, Michal Sipľak) – Michális Kossídis.

żółte kartki: Hładun, Mróz, Sejk – Cholewiak, Blagaić.

sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń).

widzów: 3876.

W kadrze Puszczy, jest aktualnie jeden zawodnik z przeszłością w Zagłębiu:

ARTUR SIEMASZKO

Do Lubina trafił jako utalentowany 16-latek ze Stomilu Olsztyn, latem 2013 r. Początkowo występował głównie w drużynach juniorskich i rezerwach. Szansę debiutu w pierwszej drużynie otrzymał w 1/16 Pucharu Polski w sierpniu 2016 r., wchodząc na ostatni kwadrans przegranego meczu z Bytovią. Później jeszcze trzykrotnie wchodził z ławki w meczach ligowych i na liczbie 4 zatrzymał się jego licznik występów w Zagłębiu. Ostatecznie Lubin opuścił przed rundą wiosenną sezonu 2018/19, przechodząc do GKS Tychy.

 

Kto faworytem?

Jeśli spojrzymy na aktualną sytuacje w ligowej tabeli, to poniedziałkowe starcie zapowiada się jako jeden z wielu meczów do końca sezonu, określonych z kategorii tych o życie. Zespoły znajdujące się obecnie na miejscach 13-16, mają taką samą liczbę punktów, a będący na 12.pozycji Radomiak zgromadził ledwie oczko więcej. Ewentualna wygrana z Zagłębiem, w przypadku straty punktów przez drużyny sąsiadujące w tabeli, może nawet zapewnić awans Puszczy na 12. lokatę. Bez wątpienia pozwoliłoby to złapać trochę przysłowiowego oddechu, przed dwoma kolejnymi ligowymi starciami, które zostaną rozegrane na wyjeździe z Legią i Lechią. O tym, że wcale nie będzie łatwo wywalczyć pełną pule, świadczy dotychczasowa krótka historia pojedynków z ,,Miedziowymi’’. Drużyna ta na papierze wydaje się być jak najbardziej w zasięgu ,, Żubrów’’, ale z jakiegoś powodu do tej pory, nie udało się znaleźć sposobu na jej pokonanie.

Przerwa zimowa i okres przygotowań upłynęły w Lubinie dość spokojnie. Na stanowisku trenera pozostał Marcin Włodarski, który pod koniec września 2024 r. zastąpił Waldemara Fornalika. Drużynę opuścił doświadczony obrońca Bartosz Kopacz, który dołączył do lidera I ligi, Bruk-Betu Nieciecza. W miedziowych barwach występował on w latach 2017-20 oraz 22-24, łącznie zaliczając 172 ligowe występy. Ponadto bez żalu pożegnano się z czeskim napastnikiem Vaclavem Sejkiem, który głównie jesienią rozczarowywał, oraz z 19-letnim pomocnikiem Kacprem Terleckim, który odszedł do ŁKS Łódź. Po stronie nabytków należy odnotować dwóch szwedzkich zawodników, pozyskanych z IF Brommapojkarna: obrońcę Nilsa Abrahamssona oraz pomocnika Ludviga Fritzsona. W ostatnich dniach udało się potwierdzić ciekawy jak na nasze warunki, transfer 26-letniego obrońcy Damiana Michalskiego, z grającego w 2.Bundeslidze Greuther Furth. Ten były piłkarz m.in. GKS-u Bełchatów i Wisły Płock, ma za sobą udany pobyt w Niemczech, gdzie łącznie w barwach klubu z Furth rozegrał 64 mecze i zdobył 8 bramek.

W meczu poprzedniej kolejki, Zagłębie przegrało 0:1 w Szczecinie z Pogonią. Zespół wystąpił w formacji 3-5-2 i raczej podobnego ustawienia należy się spodziewać w poniedziałek. Na pewno trzeba uważać na odpowiadających za kreowanie ofensywnych sytuacji Marka Mroza, Tomasza Pieńkę oraz Mateusza Wdowiaka. Fani ,,Miedziowych’’ z pewnością liczą na odblokowanie się najlepszego strzelca z poprzedniego sezonu (12 bramek) Dawida Kurminowskiego, który jesienią miał sporo problemów zdrowotnych i zaledwie raz trafił do siatki. Podobnie oczekiwania są względem Kajetana Szmyta. Ten utalentowany pomocnik, bardzo dobrze spisywał się w barwach Warty Poznań, a po przejściu do Lubina, do tej pory głównie zawodzi.

Podopieczni Tomasza Tułacza, zapewne przystąpią do meczu podbudowani wywalczeniem cennego punktu w Zabrzu. Liczymy, że proces wkomponowywania się nowych zawodników do drużyny, będzie postępował z każdym kolejnym dniem, i być może oprócz Antoniego Klimka, szansę gry w wyjściowym składzie, otrzyma jeszcze Gieorgij Żukow.  Mimo kilku błędów, zwłaszcza w pierwszej połowie meczu z Górnikiem, nie można mieć większych zastrzeżeń do postawy drużyny w defensywie. Na pewno twardszy orzech do zgryzienia, ma trener Tułacz jeśli chodzi o grę ofensywną i kreowanie większej liczby sytuacji bramkowych.

Gorąco zachęcamy wszystkich kibiców do przyjścia w poniedziałkowy wieczór na stadion przy ul. Kałuży w Krakowie. Godnie pożegnajmy nasz tymczasowy ,,dom’’  i mocno wspierajmy piłkarzy w tym niezwykle ważnym dla układu tabeli pojedynku.

Previous Post Relacja z meczu GÓRNIK ZABRZE - PUSZCZA NIEPOŁOMICE               1:1 (1:0)
Next Post Relacja z meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE – ZAGŁĘBIE LUBIN  1:2 (1:0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!