Przed nami starcie aktualnie dwóch najsłabszych drużyn w ligowej tabeli. Niestety, ale coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje, że może być to również pojedynek przyszłych pierwszoligowców. Jak mawiał swego czasu legendarny Polski szkoleniowiec Kazimierz Górski ,,dopóki piłka w grze to wszystko jest możliwe” i z tą myślą podopieczni trenera Tomasza Tułacza powinni przystąpić do ostatnich trzech meczów w sezonie i zawalczyć w poniedziałek o przedłużenie swoich nadziei na uratowanie ligowego bytu. Mecz jako sędzia główny poprowadzi Tomasz Kwiatkowski. Arbiter z Warszawy w tym sezonie był rozjemcą w trzech meczach Puszczy, która żadnego z nich nie przegrała (wygrana w Gdańsku i remisy z Piastem i Radomiakiem).
Wizytówka rywala:
Początek działalności klubu z Mielca datuje się na rok 1939 i jest on związany z funkcjonującymi na terenie tego miasta, Państwowymi Zakładami Lotniczymi. W tymże roku w ramach klubu PZL Mielec utworzono dwie sekcje sportowe: piłkarską oraz siatkarską. Krótko potem wybuch wojny przerwał na jakiś czas funkcjonowanie klubu, który po jej zakończeniu pod nazwą RKS PZL „Zryw” Mielec przystąpił do rozgrywek B Klasy. W roku 1949 została przyjęta nazwa Stal i rozpoczęła się budowa coraz silniejszej drużyny, która wkrótce miała zaistnieć na najwyższych szczeblach. Po raz pierwszy w II lidze zespół z Mielca zameldował się w roku 1955 i już dwa lata później był o włos od awansu do ekstraklasy. Ta sztuka w końcu udała się w sezonie 1960, ale już w drugim roku gry na najwyższym szczeblu, zespół został zdegradowany klasę niżej. Niestety powrót do I ligi okazał się znacznie trudniejszym zadaniem, drużyna rozczarowywała coraz mocniej i konsekwencji w sezonie 66/67 spadła do III ligi. W międzyczasie spore sukcesy osiągały juniorskie zespoły Stali i spora część zdolnych wychowanków decydowała w kolejnych latach o losach drużyny. Pod koniec lat 60-tych udało się zanotować dwa awanse pod rząd i sezon 1970/71 zespół z ,,lotniczego,, miasta rozpoczął już jako pierwszoligowiec.
Lata 70-te to zdecydowanie złoty okres w dziejach klubu. W tym czasie Stal stała się jedną z najlepszych drużyn piłkarskich w całym kraju i zaczęła odnosić wielkie sukcesy. Klub wywalczył dwa tytuły mistrzowskie (1972/73, 1975/76), jedno wicemistrzostwo (1974/75), i z powodzeniem występował w europejskich pucharach, gdzie udało się nawet osiągnąć ćwierćfinał Pucharu UEFA. W Mielcu występowała cała plejada znakomitych piłkarzy, wielu reprezentantów Polski. W tym miejscu warto wspomnieć takich zawodników jak choćby Grzegorz Lato, Henryk Kasperczak, Andrzej Szarmach czy Jan Domarski. Końcówka lat 70-tych upłynęła pod znakiem wzlotów i upadków, Stal coraz częściej rozczarowywała, i jedynym pozytywnym symptomem było wywalczenie 3 miejsca w sezonie 1981/82. Mimo posiadania wciąż silnej drużyny, mielecka piłka doświadczyła sporego kryzysu, konsekwencją którego były dwa spadki do II ligi. Do ekstraklasy udało się powrócić od sezonu 1988/89 i Stal osiągnęła pewną stabilizacje, bowiem występowała w najwyższej klasie nieprzerwanie przez kolejne 8 lat. W tym czasie z ciekawostek warto wspomnieć pierwszą pracę po powrocie do kraju w roli pierwszego szkoleniowca Franciszka Smudę, który prowadził Stal w sezonie 1993/94. Sporym indywidulanym osiągnięciem był wywalczony przez Bogusława Cygana tytuł króla strzelców rozgrywek 1994/95. Mimo pewnych wzmocnień w sezonie 1995/96, kryzys w drużynie się pogłębił i zespół po zajęciu przedostatniego 17. miejsca, został zdegradowany do II ligi.
W sezonie 1996/97 trenerem drużyny ponownie został Grzegorz Lato, Jednak mimo początkowo niezłych wyników, klub zaczął popadać w coraz większe kłopoty finansowe, które doprowadziły do sprzedania wielu czołowych mieleckich piłkarzy (m.in. Krzysztofa Boćka, Bogusława Cygana, Bogusława Wyparły). Sytuacja stawała się coraz gorsza, w ramach protestu piłkarze nie wyszli do meczu szesnastej kolejki z Cracovią. Rosnące zadłużenie oraz coraz gorsza postawa drużyny sprawiły, że w czerwcu 1997 na Walnym Zgromadzeniu Członków FKS PZL–Stal zdecydowano o likwidacji klubu i wycofaniu drużyny piłkarskiej z rozgrywek. Na cztery kolejki przed końcem sezonu Stal przestała istnieć.
Kolejne lata to czas, w którym podjęto próby reaktywowania klubu. W tym celu powołano do życia stowarzyszenie Mielecki Klub Piłkarski Stal, powstałe z inicjatywy trenerów i działaczy, którzy chcieli ocalić spuściznę upadającego klubu. Nowy twór rozpoczął mozolny i długi marsz po powrót do elity krajowej od występów na szczeblu V ligi. Jak się okazało nie była to łatwa droga. Stal długo nie mogła się wydostać z IV ligi, udało się to dopiero w sezonie 2007/08. Również wydostanie się z III ligi zajęło aż pięć kolejnych lat. Pierwsze dwa lata gry w II lidze przyniosły lokaty w środku stawki, ale już w sezonie 2015/16 Stal w dobrym stylu wygrała całą rywalizację i powróciła na zaplecze ekstraklasy. Pierwsze dwa sezony Stal kończy na bezpiecznych 10. i 8. miejscach. W rozgrywkach 18/19 Mielczanie dołączyli do ligowej czołówki, zajęli 3 miejsce ustępując jedynie Rakowowi Częstochowa i ŁKS Łódź, które wywalczyły awans. Ta sztuka powiodła się Stali rok później, po wygraniu I ligi drużyna powróciła do elity po blisko ćwierćwieczu! Od tej pory klub ten nieprzerwanie występuję w najwyższej klasie. Mimo, że zdarzały się różne kryzysy i często w opinii fachowców był skazywany na spadek, to póki co udaje się skutecznie obronić byt ligowy w Mielcu. Co ciekawe dwa ostatnie sezony drużyna zanotowała identyczny bilans i obu przypadkach pozwoliło to zająć 11 miejsce. Na szczególne uznanie w szeregach Stali zasługuje Krystian Getinger. Pochodzący z Mielca, wychowanek klubu niemal całą karierę spędził w szeregach Stali, przebywając z nią drogę od IV ligi do Ekstraklasy i do dnia dzisiejszego jest podstawowym graczem.
Historia rywalizacji Puszcza-Stal
Stal Mielec jest jedną z tych drużyn w ekstraklasie, z którymi Puszcza zdążyła już napisać bogatą historię pojedynków. Wszystko zaczęło się w sezonie 2014/15, w którym to ekipa z Mielca wywalczyła awans do 2 ligi. W tamtych rozgrywkach miał miejsce jeden z najbardziej emocjonujących meczów rozegranych przy Kusocińskiego 2. Wiosenny pojedynek obydwu drużyn zakończył się remisem 3:3. Aż trzy gole padły w doliczonym czasie gry. W późniejszych konfrontacjach nie odnotowaliśmy zbyt wielu bramek, najczęściej dominowały mecze na styku, przeważnie zakończone remisami lub jednobramkowymi wygranymi. Grający obecnie w Niepołomicach Mateusz Cholewiak występował w tych meczach po obu stronach barykady i co ciekawe trafiał do siatki zarówno dla Stali jak i Puszczy.
Łączny bilans gier:
13 meczów (3 w ekstraklasie, 6 w I lidze, 4 w II lidze)
3 wygrane Puszczy, 5 remisów, 5 wygranych Stali
Bilans bramkowy: 12-10 na korzyść Stali
Zestawienie meczów:
| Sezon | Liga | Data | Gospodarze | Goście | Wynik | Strzelcy |
| 14/15 | 2 liga | 16.08.14. | STAL | PUSZCZA | 0:2 (0:0) | Maluga 78, Kiełtyka 87 |
| 14/15 | 2 liga | 7.03.15. | PUSZCZA | STAL | 3:3 (1:2) | Gębalski 19-k., Stepankow 90-k., Zaremba 90 – Łętocha 11, Cholewiak 13, Domański 90 |
| 15/16 | 2 liga | 9.08.15. | STAL | PUSZCZA | 2:1 (0:0) | Łętocha 59-k., Prokić 78 – Stepankow 81 |
| 15/16 | 2 liga | 29.11.15. | PUSZCZA | STAL | 0:0 (0:0) | |
| 17/18 | 1 liga | 13.09.17 | STAL | PUSZCZA | 1:1 (0:1) | Cholewiak 90 – Orłowski 21 |
| 17/18 | 1 liga | 31.03.18. | PUSZCZA | STAL | 0:0 (0:0) | |
| 18/19 | 1 liga | 29.07.18 | PUSZCZA | STAL | 1:0 (0:0) | Stępień 78 |
| 18/19 | 1 liga | 28.11.18. | STAL | PUSZCZA | 1:0 (0:0) | Mikołajczyk 33-sam |
| 19/20 | 1 liga | 1.09.19. | PUSZCZA | STAL | 0:1 (0:1) | Nowak 25 |
| 19/20 | 1 liga | 5.06.20. | STAL | PUSZCZA | 0:0 (0:0) | |
| 23/24 | Ekstraklasa | 7.08.23. | PUSZCZA | STAL | 1:0 (0:0) | Walski 65 |
| 23/24 | Ekstraklasa | 9.02.24. | STAL | PUSZCZA | 2:1 (0:1) | Szkurin 83, Wlazło 90 – Cholewiak 23 |
| 24/25 | Ekstraklasa | 9.02.24. | STAL | PUSZCZA | 2:0 (0:0) | Szkurin 67, 74 |
Jak było w rundzie jesiennej?
10 listopada 2024 r. (niedziela), godz. 12:15,
STAL MIELEC – PUSZCZA NIEPOŁOMICE 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 Ijla Szkurin 67 min.
2:0 Ilja Szkurin 74 min.
Stal Mielec: Jakub Mądrzyk – Piotr Wlazło, Bert Esselink, Marvin Senger – Alvis Jaunzems (82′ Petros Bagalianis), Robert Dadok (88′ Fryderyk Gerbowski), Dawid Tkacz (88′ Karol Knap), Matthew Guillaumier, Serhij Krykun (62′ Ravve Assayag), Krystian Getinger – Łukasz Wolsztyński (62′ Ilja Szkurin).
Puszcza Niepołomice: Kewin Komar – Artur Craciun, Łukasz Sołowiej (73′ Jakov Blagaic), Roman Yakuba – Mateusz Stępień (73′ Konrad Stępień), Dawid Szymonowicz, Jakub Serafin (73′ Wojciech Hajda), Piotr Mroziński (89′ Michał Walski) – Lee Jin-Hyun, Michalis Kosidis, Mateusz Cholewiak (89′ Hubert Tomalski)
żółte kartki: Esselink – Yakuba, Craciun
sędziował: Marcin Kochanek (Opole)
widzów: 3832.
Ludzie związani z Puszczą i Stalą
Jeśli spojrzymy na obecne zestawienia kadrowe obu drużyn, to na pewno rzuca się w oczy całkiem spora liczba osób, które posiadają w swoim piłkarskim CV związki z Niepołomicami i Mielcem. Poniżej przedstawiamy ich sylwetki:
TOMASZ TUŁACZ
Dla szkoleniowca Puszczy wizyta w Mielcu będzie okazją do powrotu w rodzinne strony. Pochodzący z tej miejscowości trener, jest wychowankiem Stali, w której występował przez wiele lat i był czołowym jej zawodnikiem przełomu lat 80-tych i 90-tych. W tym czasie zaliczył 126 występów na poziomie ekstraklasy, w których zdobył 11 bramek. Również w tym klubie stawiał pierwsze swoje kroki w karierze trenerskiej. Prowadził on Stal dwukrotnie (2006 oraz 2011/12).
KONRAD STĘPIĘŃ
Urodzony w Tarnobrzegu zawodnik, jest wychowankiem Stali Mielec. W piłce seniorskiej występował w trzecioligowej drużynie przez dwa sezony (2010-12). Jako bardzo młody zawodnik, zanotował wówczas 20 występów i strzelił 1 bramkę. Potem Konrad przeszedł do Siarki Tarnobrzeg, z której po blisko sześciu latach trafił do Puszczy.
MATEUSZ CHOLEWIAK
Ten zawodnik na pewno pobyt w Mielcu wspomina bardzo dobrze, bowiem jego dobre występy na boiskach II i I ligi okazały się prawdziwą trampoliną do ekstraklasy. Mateusz dołączył do Stali w sezonie 2014/15 przechodząc właśnie z Puszczy. W Mielcu grał do końca 2017 r., kiedy to został pozyskany przez Śląsk Wrocław. W tym okresie rozegrał dla Stali łącznie 105 meczów (w tym 38 w I lidze) i zdobył 20 bramek (10 w I lidze).
PIOTR MROZIŃSKI
Pochodzący z Przemyśla piłkarz występował w Stali w początkowej fazie kariery (2008-11). Na boiskach III ligi zagrał w 56 meczach, w których zanotował siedem trafień. Dobra postawa młodego wówczas gracza, nie uszła uwadze skautów z wyższych lig i już wiosną 2011 r. Piotr dołączył do ekstraklasowego Widzewa.
MATEUSZ STĘPIĘŃ
Dla tego 23-letenigo zawodnika, Stal jest jego poprzednim klubem. W ubiegłym sezonie zagrał w 22 meczach, a w bieżącym zanim przeszedł do Niepołomic zdążył zaliczyć dwa występy dla Mieleckiej drużyny.
JAKUB STEC
Ten młody pomocnik zaczynał swoją przygodę piłkarską w okolicach Mielca, w klubie o nazwie Start Wola Mielecka. Później występował jeszcze zespole Piłkarskie Nadzieje Mielec. Stamtąd trafił do najsilniejszej w regionie Stali, w barwach której grał przez dwa lata jedynie w zespołach juniorskich. Po drodze Kuba był jeszcze zawodnikiem Sokoła Kolbuszowa Dolna z którego wiosną 2023 r. przeszedł do Puszczy.
MACIEJ DOMAŃSKI
Od wielu lat niezmiennie pozostaje czołowym graczem Stali, jednak zawodnik ten ma również za sobą bardzo udany pobyt w Niepołomicach. Maciej był zawodnikiem Puszczy w latach 2016-18. Jego dobra postawa przyczyniła się do powrotu ,,Żubrów’’ do I ligi, w której pomocnik spisywał się bardzo dobrze, w sezonie 2017/18 zdobył na zapleczu ekstraklasy aż 9 bramek. Łączny bilans gier dla Puszczy to 80 meczów i 17 bramek.
KAROL KNAP
Zawodnik ten przebywa aktualnie w Stali na wypożyczeniu z Cracovii. Na tej samej zasadzie dołączył do Puszczy w sezonie 2020/21, kiedy to miał szanse ogrywać się i łapać cenne doświadczenie w seniorskiej piłce. W naszych barwach Karol rozegrał 25 meczów, w zdecydowanej większości z nich wychodził w wyjściowym składzie.
Przewidywania
Poniedziałkowe starcie w Niepołomicach będzie kończyć zmagania w 32 kolejce. Jeszcze parę tygodni temu wydawało się, że dwa ostatnie domowe mecze Puszczy, z rywalami zaangażowanymi w walce o utrzymanie, będą bezpośrednio decydować o pozostaniu w lidze. Niestety, ale aktualna sytuacja w tabeli wskazuje na to, że mecze ze Stalą i Śląskiem mogą być starciami przyszłych pierwszoligowców. Niezależnie od rozstrzygnięć meczów poprzedzających, możemy być pewni, że Puszcze nie przystąpi do niego będąc już pewna degradacji. Tak może stać się w przypadku gości z Mielca. Zakładając scenariusz, w którym swoje mecze wygrają zarówno Lechia jak i Zagłębie, będzie oznaczać to brak szans nawet matematycznych dla Stali na utrzymanie. Takowe iluzoryczne nadzieje, pozostaną jeszcze dla ekipy ,,Żubrów’’, która musiałaby wygrać wszystkie swoje mecze do końca sezonu licząc na porażki drużyny z Gdańska. Wówczas lepszy bilans bezpośrednich gier z Lechią zagwarantuje pozostanie w ekstraklasie. Tematem na osobny artykuł jest kwestia ewentualnego nieotrzymania przez Lechię licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w kolejnym sezonie. Ale znając wyjątkową wyrozumiałość komisji licencyjnej, skończy się jedynie na pogróżkach pod adresem klubu z Trójmiasta. Gdyby jednak spełnił się czarny scenariusz dla Lechii to karna degradacja wiązałaby się z tym, że 16.miejsce dawałoby utrzymanie w lidze. Trzeba pamiętać, że w przed spadkiem rozpaczliwie próbuje walczyć jeszcze Śląsk Wrocław, którego bardzo dobra postawa w rundzie wiosennej daje jeszcze cień nadziei. Jakby nie patrzeć to sytuacja dla obydwu poniedziałkowych rywali jest szalenie trudna i uratowanie się przed spadkiem w tym okolicznościach należy traktować w kategorii piłkarskiego cudu. O tym, że przewaga 5 punktów nad strefą spadkową na trzy kolejki przed końcem wcale nie jest bezpieczna, przekonała się boleśnie Wisła Płock w sezonie 2022/23. Na identycznym etapie rozgrywek ,,Nafciarze’’ mieli dokładnie tyle punktów przewagi nad 16. w tabeli Śląskiem, ale to ostatecznie Wrocławianie świętowali na koniec uratowanie przed degradacją.
Obecny stan rzeczy jest bez wątpienia pokłosiem bardzo słabej postawy obydwu poniedziałkowych rywali w rundzie wiosennej. Stal Mielec od momentu powrotu do ekstraklasy w sezonie 2020/21co roku była skazywana na pożarcie i wymieniana w gronie głównych pretendentów do spadku. Do tej pory zespołowi z województwa podkarpackiego udawało się wykazać wysoką skutecznością w walce o ligowy byt. Bieżący sezon zaczął się dla Mielczan kiepsko, po 7. kolejkach zajmowali oni ostatnią pozycję w tabeli. Posadą zapłacił za to Kamil Kiereś, którego w roli pierwszego trenera zastąpił Janusz Niedźwiedź. Efekt nowej miotły zadziałał dość szybko, drużyna poprawiła grę i zaczęła solidnie punktować. Na przerwę zimową Stal udała się będąc na bezpiecznym 13. miejscu, ale zaledwie z jednym punktem przewagi nad strefą spadkową, co zwiastowało bardzo trudną wiosnę w Mielcu. W nowej rundzie w zasadzie jedynym pozytywem był wygrany 2-1 mecz z mistrzem Polski Jagiellonią. Było to jeszcze na początku lutego. W kolejnych 11 meczach, Stal zdobyła zaledwie 4 punkty, nie wygrywając ani jednego pojedynku. W konsekwencji słabych wyników drużyna znalazła się na ostatnim miejscu a pracę stracił Janusz Niedźwiedź, którego zastąpił Ivan Djurdjević. Pod wodzą serbskiego szkoleniowca, Stal przegrała w kuriozalnych okolicznościach jeden z najważniejszych meczów w całym sezonie, 2:3 z Lechią, tracąc dwa gole w doliczonym czasie gry!
Niewiele więcej dobrego można powiedzieć o postawie podopiecznych trenera Tułacza w rundzie wiosennej, do której przystępowali oni ze sporymi nadziejami. Kilka ciekawych na papierze transferów w przerwie zimowej oraz powrót na swój stadion w Niepołomicach rozbudziły wśród kibiców naprawdę spore nadzieje na dobrą rundę. O ile sam początek był jeszcze w miarę niezły, przyniósł choćby cenne zwycięstwo w Gdańsku czy awans do półfinału Pucharu Polski, to niestety od kilku tygodni drużyna Puszczy wydaje się być w kompletnej rozsypce. Od ostatniej wygranej z Piastem, licząc rozgrywki ligowe i pucharowe ,,Żubry’’ rozegrały 7 meczów, z których żadnego nie udało się wygrać, pięć zakończyło się porażkami a liczba straconych goli 25 (!!) przyprawia kibiców i sztab szkoleniowy o solidny ból głowy. Ostatnie dwa mecze ligowe przejdą do historii ekstraklasy, ale na pewno nie takiej jaką sobie wymarzyliśmy. Przegrany 4:5 mecz Pogonią był jednym z najlepszych widowisk jakie zaserwowała nam ekstraklasa w ostatnim czasie. Przegrana 1:8 w ostatnim meczu z Lechem, jest najwyższym rezultatem w naszej lidze od ponad 20 lat, kiedy to Górnik w sezonie 2002/03 rozbił Pogoń aż 9:0. Po takim meczu jak w ostatnią sobotę będzie bardzo ciężko się pozbierać, ale jak pamiętamy nadzieja umiera zawsze ostatnia i z tym hasłem oraz innymi zachęcającymi przede wszystkim do walki i zaangażowania na boisku powinni przystąpić do meczu ze Stalą nasi piłkarze. Nawet jeśli w ostatecznym rozrachunku nie uda się uchronić przed degradacją to niech chociaż na koniec zagrają oni dla swoich kibiców, tak żeby pozostawić po sobie jakieś miłe wspomnienia z tego trudnego dla wszystkich sezonu.