Po raz drugi w tym miesiącu, w niedzielne południe Niepołomice będą świadkiem wielkich piłkarskich emocji. Sytuacja Puszczy po ostatnich dwóch porażkach ligowych mocno się skomplikowała. W najbliższym meczu przeciwko Piastowi Gliwice, jedynym celem dla piłkarzy będzie oprócz zdobycia premierowej, historycznej bramki w ekstraklasie na swoim stadionie, walka o pełną pulę punktową i opuszczenie strefy spadkowej.
Wizytówka rywala
Początki działalności
klubu sportowego Piast Gliwice datuje się na czerwiec 1945 roku. Po raz pierwszy na szczeblu centralnym Gliwiccy piłkarze zameldowali się w 1957 r., w ramach rozgrywek 2 ligi. Na ten poziom rozgrywek Piast powrócił w 1968 r. Lata siedemdziesiąte to dobry okres w piłkarskiej historii klubu. Zespół ten regularnie plasował się w czołówce drugiej ligi i kilkukrotnie bliski był awansu do najwyższej wówczas klasy rozgrywkowej, czyli 1 ligi. Największym sukcesem przełomu lat 70 i 80-tych był dwukrotny awans do finału Pucharu Polski, jednakże w obu przypadkach Piast musiał uznać wyższość rywali. W 1978 uległ 0:2 Zagłębiu Sosnowiec a 5 lat później 1:2 Lechii Gdańsk. W sezonie 1986/87 piłkarze z Gliwic znów otarli się o awans do 1 ligi, przegrywając baraże z Bałtykiem Gdynia. Niestety był to początek upadku klubu, który w 1993 poskutkował wycofaniem drużyny z rozgrywek. Kilka lat później dzięki działalności m.in. prezesa Marcina Żemajtisa nastąpił początek odbudowy Piasta Gliwice. Marsz po powrót na piłkarskie salony okazał się bardzo udany i już w 2003 roku udało się zameldować na szczeblu II ligi. Upragniony awans do Ekstraklasy nastąpił w sezonie 2007/08, w którym dowodzona przez trenera Piotra Mandrysza drużyna zajęła 3 miejsce co dało bezpośredni awans z powodu karnej degradacji większej liczby drużyn z Ekstraklasy w związku z aferą korupcyjną. Debiutancki sezon podobnie jak premierowy występ w Ekstraklasie (wygrana 2:0 z Cracovią) okazał się udany, bowiem Piast zakończył rozgrywki na 10 miejscu. W zespole Piasta bardzo ważną rolę odgrywał wówczas człowiek-legenda Jarosław Kaszowski, wychowanek klubu, który przeszedł z Piastem drogę z B-klasy do Ekstraklasy, w której zdążył zaliczyć 33 występy. Ponadto w barwach Piasta występował wówczas Kamil Glik, który stał się pierwszym w historii klubu reprezentantem Polski. Niestety w drugim swoim ekstraklasowym sezonie Piast zajął ostatnie miejsce w lidze, ale na powrót do niej wystarczyło zaczekać zaledwie dwa lata i od sezonu 2012/13 Gliwiczanie nieprzerwanie występują w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kolejne lata przyniosły największe sukcesy w dotychczasowej historii klubu. W sezonie 13/14 Piast po raz pierwszy zagrał w Europejskich pucharach, w sezonie 15/16 pod wodzą Czeskiego trenera Radoslava Latala udało się wywalczyć wicemistrzostwo. Największe osiągniecie w historii klubu z Gliwic miało miejsce w sezonie 2018/19 w którym to Piast po raz pierwszy i jak na razie jedyny wywalczył mistrzostwo Polski! Trenerem zwycięskiej drużyny był Waldemar Fornalik a czołowymi zawodnikami tacy gracze jak m.in. Joel Valencia, Jorge Felix, Aleksandar Sedlar czy Patryk Dziczek. Jeśli chodzi o indywidualne osiągnięcia piłkarzy występujących w klubie z ul. Okrzei to warto wspomnieć o tytule Króla Strzelców Ekstraklasy, który w sezonie 2014/15 wywalczył Kamil Wilczek.
Historia dotychczasowych zmagań pomiędzy Puszczą a Piastem jest z jednej strony krótka, ale z drugiej pełna niecodziennych okoliczności. W ubiegłym sezonie w ramach rozgrywek Ekstraklasy zawodnicy obydwu drużyn musieli wychodzić na boisko aż trzykrotnie! Po raz pierwszy miało to miejsce 2.12.2023 w Gliwicach w ramach meczu 17 kolejki. Intensywne opady śniegu, które tego dnia nadciągnęły nad Górny Śląsk sprawiły, że rozgrywanie meczu w takich warunkach było niemożliwe i w związku z tym arbiter główny Patryk Gryckiewicz w 15 minucie meczu podjął decyzje o przerwaniu meczu. W związku ze zbliżającą się przerwą zimową i brakiem wolnych terminów, władze Ekstraklasy podjęły decyzję o dokończeniu meczu dopiero w marcu.
12.03.2024 r. w udało się ostatecznie dokończyć mecz, w którym Piast po trafieniu Jorge Felixa zwyciężył 1:0. Okazja do rewanżu miała miejsce 25.05.2024 w meczu 34 kolejki kończącej sezon 2023/24. W rozegranym na stadionie Cracovii spotkaniu tym razem górą byli podopieczni Tomasza Tułacza. Zwycięską bramkę zdobył w 62 minucie Kamil Zapolnik, dla którego jak się później okazało był to pożegnalny mecz w barwach ,,Żubrów’’. Wygrana nad Piastem sprawiła, że Puszcza zajęła ostatecznie bardzo dobre 12 miejsce, a po meczu zawodnicy z Niepołomic świętowali utrzymanie w lidze w Parku Miejskim wraz z licznie zgromadzonymi kibicami.
12.03. 2024 r. (dokończony mecz z 2.12.23)
PIAST GLIWICE – PUSZCZA NIEPOŁOMICE 1:0 (0:0), Bramka: Jorge Felix 43.
25.05.2024 r.
PUSZCZA NIEPOŁOMICE – PIAST GLIWICE 1:0 (0:0), Bramka: Zapolnik 62.
Jak było w pierwszej rundzie?
15 września 2024 r. (niedziela), godz. 12:15, Stadion Miejski w Gliwicach
PIAST GLIWICE – PUSZCZA NIEPOŁOMICE 1:1 (0:0)
Bramki:
0:1 Piotr Mroziński 66 min.
1:1 Michał Chrapek 72 min. (karny)
Puszcza: Komar – Mroziński, Crăciun, Jakuba, Sipľak (80. Hajda) – Lee Jin-hyun (81. Cholewiak), Serafin, K.Stępień, Radecki (41. M.Stępień) , Abramowicz – Kossídis
Piast: Plach – Pyrka, Huk, Czerwiński, Drapiński (90. Mokwa) – Kądzior, Dziczek, Tomasiewicz (86. Mucha), Chrapek (77. Szczepański), Jorge Felix (77. Kostadinov) – Rosołek (77. Piasecki)
żółte kartki: Kądzior – Lee, Mroziński.
Pierwsze starcie tego sezonu, rozegrane w ramach 8.kolejki, zakończyło się podziałem punktów. Oznacza to, że dotychczasowy bilans pojedynków między tymi drużynami, składa się w idealny remis, również patrząc na bilans bramkowy (2:2). Wrześniowy pojedynek nie dostarczył wielu emocji. Puszcza objęła prowadzanie po dobrze rozegranej akcji, zakończonej precyzyjnym strzałem Piotra Mrozińskiego. Kilka minut później, Piast doprowadził do wyrównania z rzutu karnego, podyktowanego w kuriozalnych okolicznościach, po przypadkowym zagraniu ręką w wyniku błędu technicznego Kossidisa. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Michał Chrapek.
Kto faworytem?
Bez wątpienia z dużo większą presją i przysłowiowym nożem na gardle, do niedzielnego meczu przystąpią gospodarze. Po dobrym meczu w Gdańsku i pokonaniu Lechii, Puszcza poszła za ciosem i parę dni później wywalczyła awans do półfinału Pucharu Polski. Wydawało się, że trener Tułacz wyprowadził zespół na właściwe tory i będzie on coraz lepiej punktować przez co zacznie oddalać widmo spadku. Niestety, ale rzeczywistość piłkarska po raz kolejny okazała się przewrotna i ,,Żubry’’ szybko zostały sprowadzone na ziemię. Wielkie piłkarskie święto, związane z pierwszym mecze ekstraklasy rozegranym w Niepołomicach, zakończyło się rozczarowaniem jedynie na boisku, bowiem górą był Motor. Tydzień później mimo dzielnej postawy, nie udało się również przywieźć punktów z Kielc. Będąca rewelacją rundy wiosennej Korona, z trudem, ale jednak zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Brak zdobyczy punktowej w dwóch kolejnych meczach sprawił, że Puszcza zadomowiła się w strefie spadkowej. Słaba postawa bezpośrednich rywali jak Zagłębie i Stal powoduje, że nadal strata do bezpiecznej pozycji jest niewielka.
W zupełnie innych nastrojach do meczu mogą przystąpić zawodnicy z Gliwic. Podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia po przerwie zimowej spisują się bardzo dobrze. W pierwszych pięciu meczach, wygrywali aż trzykrotnie, dwa razy remisując. Dopiero w poprzedniej kolejce, sposób na Piasta znalazł Raków, który wygrał w Gliwicach aż 3:0. Obecnie zespół ze Śląska jest na 10.miejscu i ma bezpieczną przewagą nad drużynami walczącymi o zachowanie ligowego bytu. Tym bardziej należy docenić dobrą pracą serbskiego szkoleniowca, jeśli popatrzymy choćby na sytuację kadrową Piasta. Jesienią klub z ul. Okrzei opuściło dwóch czołowych piłkarzy Michael Ameyaw i Ariel Mosór. Od jakiegoś czasu nie gra też Arkadiusz Pyrka, który popadł w konflikt z działaczami, ze względu na brak transferu co do którego robił sobie spore nadzieje. W ich miejsce klub nie sprowadził żadnych głośnych nazwisk, bardziej uzupełnienia składu, a mimo to gra zespołu z Gliwic wygląda naprawdę nieźle.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o jednym wydarzeniu, jakie czeka nas podczas niedzielnego pojedynku na K2. Podczas wychodzenia na murawę, piłkarzom będą towarzyszyć zawodniczki, występujące na co dzień w żeńskich sekcjach piłkarskich Puszczy. Partnerem całej akcji będzie Stowarzyszenie Puszcza23, które współpracuje i wspiera kobiecą piłkę w Niepołomicach. Piłkarki wyjdą w koszulkach, zachęcających do wstąpienia w szeregi naszej organizacji. Liczymy, że stowarzyszenie dzięki nowym członkom będzie coraz prężniej działać, co umożliwi choćby dalszy rozwój ruchu kibicowskiego związanego z Puszczą.