Zapowiedź meczu Górnik Zabrze – Puszcza Niepołomice

Już w najbliższy weekend, piłkarze ekstraklasy wracają do rywalizacji ligowej po przerwie zimowej. W swoim pierwszym meczu rundy wiosennej, Puszcza uda się na wyjazdowe starcie do Zabrza, gdzie w niedzielne południe będzie szukać punktów w meczu z miejscowym Górnikiem.

Wizytówka rywala:

Górnik Zabrze jest bez wątpienia jednym z najbardziej utytułowanych klubów w dziejach piłkarskiej historii Polski. Przez kilkanaście lat dzierżył wraz z Ruchem Chorzów tytuł rekordzisty pod względem wywalczonych mistrzostw Polski. Licznik tytułów zatrzymał się na imponującej liczbie 14, i dopiero w sezonie 2019/20 Legia Warszawa wyrównała ten rezultat, a następnie rok później wywalczyła 15-te mistrzostwo, stając się po dzień dzisiejszy liderem tabeli wszechczasów naszej ekstraklasy.

Początki działalności klubu na terenie Zabrza, czyli jednego z większych miast Górnego Śląska, związane są z założoną w 1946r. drużyną KS ,,Zjednoczenie,, która wkrótce później dokonała fuzji z KS ,,Zabrze’’ i w ten sposób rozpoczęto odbudowę infrastruktury sportowej oraz działalności klubów na terenach zdewastowanych po niedawno zakończonej wojnie. W 1948r. w wyniku ogólnokrajowej reorganizacji sportu i przejęcia opieki nad sportem górniczym przez zrzeszenie „Górnik”, powstał jeden silny klub górniczy na terenie Zabrza, z połączenia: KS „Zjednoczenie”, KS „Concordia”, KS „Pogoń” i KS „Skra.

Sekcja piłkarska Górnika dość szybko zaczęła odnosić dobre wyniki, w konsekwencji czego w 1952 r. po raz pierwszy udało się awansować do II ligi, a już w 1957 r., czyli w niespełna 10 lat po oficjalnym powstaniu klubu, Zabrzanie wywalczyli pierwszy w historii tytuł mistrza kraju! W tym samym roku dotarli również do finału Pucharu Polskim, w który ulegli 1:2 ŁKS-owi Łódź. Końcówka lat 50-tych przyniosła kolejne sukcesy i miejsca na podium, złote medale w 1959 oraz brązowe w 1958 i 1960. W tym okresie największą gwiazdą drużyny był Ernest Pol, który dwukrotnie wywalczył koronę króla strzelców.

Lata 60-te przyniosły absolutną dominację Górnika w ligowej piłce. W tejże dekadzie, śląska ekipa wywalczyła aż 6 tytułów Mistrza Polski.Najpierw w roku 1961 oraz następnie zanotowała imponującą serię 5 triumfów z rzędu w latach 1963-67. Do tego, udało się aż czterokrotnie zwyciężyć w rozgrywkach o Puchar Polski, a Włodzimierz Lubański również cztery razy był najlepszym strzelcem ligi.

Początek lat 70-tych również zapisał się złotymi kartami w dziejach klubu, czego dowodem jest wywalczenie dwa sezony z rzędu (1970/71 i 1971/72) dubletu w postaci mistrzostwa (był to dziesiąty tytuł) i Pucharu Polski, wygranego po raz piąty z rzędu!

Mimo wielu sukcesów we wspomnianych powyżej latach, Górnik dość często zmieniał szkoleniowców, także ,,złota era’’ miała wielu architektów sukcesu. Wśród nich sporą popularnością cieszyli się przedstawiciele węgierskiej myśli szkoleniowej, która święciła wówczas sukcesy na arenie międzynarodowej. W Zabrzu pracowali tacy trenerzy jak np. Zoltan Opata, Janos Steiner, Ferenc Farsang, Geza Kalocsay czy Ferenc Szusza. Z polskich szkoleniowców warto wyróżnić takie postaci jak Hubert Skolik, Feliks Karolek, Ewald Cebula, Michał Matyas, Antoni Brzeżańczyk czy Jan Kowalski.

Oprócz wspomnianych wcześniej Ernesta Pola i Włodzimierza Lubańskiego, przez szeregi Górnika przewinęła się cała plejada wybitnych piłkarzy, wśród których wielu występowało w reprezentacji Polski. Warto wymienić choćby nazwiska takich zawodników jak: Stanisław Oślizło, Hubert Kostka, Zygfryd Szołtysik, Jan Banaś, Jerzy Gorgoń, Zygmunt Anczok czy Andrzej Szarmach.

W omawianym okresie czasu, Górnik również bardzo dobrze spisywał na arenie międzynarodowej, godnie reprezentując Polskę w rozgrywkach europejskich pucharów. W szczególności warto wspomnieć kapitalną przygodę w Pucharze Zdobywców Pucharów w sezonie 1969/70, w którym Zabrzanie jako jedyna w historii polska drużyna klubowa, dotarli aż do finału rozgrywek klubowych, w którym jednak musieli uznać wyższość Manchesteru City, przegrywając 1:2 na Wiedeńskim Praterstadion. Po drodze w półfinale, Górnik stoczył jedną z najbardziej niesamowitych i niezapomnianych batalii pucharowych w historii naszego futbolu. Dwumecz z AS Romą nie przyniósł rozstrzygnięcia, mimo rozegrania dogrywki w rewanżowym meczu w Zabrzu. Ówczesny regulamin nie przewidywał jeszcze rozgrywania serii rzutów karnych, w związku z czym o awansie do finału miał zadecydować dodatkowy, trzeci mecz, rozegrany na neutralnym stadionie w Strasbourgu. W nim ponownie nie doszło do rozstrzygnięcia na boisku, po dogrywce wynik nadal był remisowy 1:1. O awansie do finału, co trudno sobie wyobrazić współcześnie, zadecydowało losowanie przeprowadzane poprzez rzut monetą, w którym więcej szczęścia mieli ówcześni wicemistrzowie Polski.

Kolejne sezony ligowe lat 70-tych przyniosły przetasowania w czołówce krajowej i nieoczekiwanie Górnik na jakiś czas wypadł z samego topu, ustępując miejsca na szczycie takim drużynom jak Ruch Chorzów, Stal Mielec, Śląsk Wrocław, Wisła Kraków czy Widzew Łódź. Prawdziwy szok i lodowaty prysznic dla fanów górniczej drużyny, przyniosły rozgrywki 1977/78, w których niespodziewanie zajęła ona ostatnie miejsce w lidze i po raz pierwszy w historii spadła z najwyższej klasy. Jednak w następnym sezonie udało się wywalczyć awans i po roku nieobecności wrócić do I ligi.

Druga połowa lat 80-tych przyniosła kolejną złotą erę w dziejach klubu. Górnik ponownie powrócił na szczyt po wygraniu ligi w sezonie 1984/85, i przez cztery lata z rzędu triumfował w rozgrywkach, będąc blisko powtórzenia tym samym kapitalnego osiągnięcia z lat 60-tych. Funkcję trenerów pełnili w tym czasie Hubert Kostka, Lesław Ćmikiewicz, Antoni Piechniczek i Marcin Bochynek, a sile drużyny stanowili tacy zawodnicy jak: Waldemar Matysik, Marek Piotrowicz, Ryszard Komornicki, Ryszard Cyroń, Józef Wandzik, Jan Urban, Andrzej Iwan, Robert Warzycha.

Ostatni, 14-ty tytuł mistrzowski, padł łupem u schyłku PRL-u, w sezonie 1987/88. Jak to często bywało w klubach z patronatem kopalń czy np. resortów siłowych, po upadku Polski Ludowej, również Górnikowi przyszło wraz z początkiem lat 90-tych, zmierzyć się z wieloma trudnymi wyzwaniami, zwłaszcza natury finansowej i organizacyjnej. O ile początki nowej dekady pod względem sportowym były naprawdę niezłe, i zespół nawet dwukrotnie włączył się do rywalizacji o najwyższe cele (wicemistrzostwo 1990/91 oraz trzecie miejsce 1993/94), to jednak kolejne lata i brak istotnego wsparcia ze strony zamożnych sponsorów, jak to było w innych klubach, które wówczas zaczęły dominować na krajowym podwórku (np. Legia, Widzew ,ŁKS, czy Wisła),sprawiły, że Górnik piłkarsko również popadł w przeciętność, często będąc zespołem walczącym o utrzymanie w lidze, co przeplatało się z sezonami w których udawało się zająć miejsca w środku stawki (7 czy 8.), co wówczas uznawano za dobry wynik.  Spore nadzieje wiązano z zatrudnieniem w roli trenera Henryka Kasperczaka, który chwilę wcześniej święcił liczne triumfy w Wiśle Kraków.  Doświadczony szkoleniowiec pracował w Zabrzu przez większość sezonu 2008/09, który mimo pozyskania wielu uznanych na krajowym podwórku zawodników (np. Tomasz Hajto, Damian Gorawski, Grzegorz Bonin) okazał się wielką klapą, bowiem Górnik zajął przedostatnie miejsce w tabeli i po raz drugi zanotował spadek z ekstraklasy. Podobnie jak poprzednio, banicja na zapleczu ekstraklasy trwała tylko jeden sezon. W styczniu 2010 r. drużynę objął Adam Nawałka, dla którego dobra praca w śląskiej drużynie, okazała się trampoliną do posady trenera kadry narodowej parę lat później. Nawałka wywalczył najpierw awans do ekstraklasy, a w kolejnych sezonach zajmował z Górnikiem niezłe lokaty na koniec rozgrywek. Po pięciu solidnych latach, w Zabrzu przyszedł kolejny kryzys, zakończony trzecim spadkiem w historii, po zajęciu 15, miejsca na koniec sezonu 2015/16. Tradycyjnie już, przygoda na drugim poziomie trwała ledwie sezon, i pod wodzą byłego zawodnika Górnika, Marcina Brosza udało się szybko powrócić do elity. Jako beniaminek, podopieczni trenera Brosza spisywali się bardzo dobrze, prezentując ofensywny i ładny dla oka styl gry. Ostatecznie zajęli 4.miejsce na koniec sezonu 2017/18, które było premiowane grą w eliminacjach Ligi Europy, i tym samym Górnik po 23 latach wrócił do europejskich pucharów. Dodatkowo Igor Angulo wywalczył koronę króla strzelców. Praca Marcina Brosza w Zabrzu trwała blisko 5 lat (do maja 2021 r.), jednak w kolejnych sezonach nie udało się już powtórzyć osiągnięcia z 2017 r., ale Zabrzanie też nie byli w tym czasie zagrożeni spadkiem, zajmując bezpieczne miejsca w środku stawki. Ostatnie lata są związane z pracą w roli szkoleniowca innego byłego piłkarza Górnika – Jana Urbana, który najpierw pracował od zwolnienia Brosza do końca sezonu 2021/22, by następnie powrócić do klubu wiosną 2023 r., zastępując Bartoscha Gaula, który zanotował niezbyt udaną, ponad półroczną przygodę i dopiero trener Urban po powrocie potrafił skutecznie odmienić grę drużyny i wyprowadzić ją na właściwe tory, kończąc dwa lata z rzędu ekstraklasę na niezłym 6. Miejscu.

Sukcesy Górnika w pigułce:

Mistrzostwo Polski  (14): 1957, 1959, 1961, 1962/63, 1963/64, 1964/65, 1965/66, 1966/67, 1970/71, 1971/72, 1984/85, 1985/86, 1986/87, 1987/88

wicemistrzostwo Polski (4): 1962, 1968/69, 1973/74, 1990/91

Puchar Polski (6): 1964/65, 1967/68, 1968/69, 1969/70, 1970/71, 1971/72

finalista Pucharu Polski (7) : 1955/56, 1956/57, 1961/62, 1965/66, 1985/86, 1991/92, 2000/01

Superpuchar Polski :1988

Puchar Ligi: 1978

finalista Pucharu Zdobywców Pucharów :1969/70

Historia rywalizacji Puszcza-Górnik

Dotychczasowa rywalizacja obu klubów, ogranicza się jedynie do występów na szczeblu Ekstraklasy. W ostatnim sezonie (2016/17) w którym Górnik grał na poziomie 1 ligi, Puszcza występowała wówczas w 2 lidze i dopiero rok później wywalczyła awans szczebel wyżej. Również w rozgrywkach Pucharu Polski los do tej pory nie skojarzył oku ekip.

Sezon 2023/24 Ekstraklasa

26.11.23

PUSZCZA – GÓRNIK     2:1 (0:1) Bramki: Mroziński 54, Siemaszko 71  –  Yokota 45-k.

17.05.24.

GÓRNIK – PUSZCZA     1:1 (1:0) Bramki: Kapralik 36  – Bartosz 73

Jak było w pierwszej rundzie?

Pierwsze starcie obu drużyn w bieżącym sezonie, zostało rozegrane pod koniec lipca 2024 r. Na stadionie przy ul. Kałuży w Krakowie obejrzeliśmy dobre widowisko, zakończone ostatecznie podziałem punktów po remisie 2:2. Na uwagę na pewno zasługuję udany debiut greckiego napastnika Puszczy Kossidisa, który okrasił zdobytą bramką oraz kapitalne trafienie z woleja Kuby Serafina, które ustaliło wynik meczu. Co ciekawe obydwaj strzelcy bramek dla Górnika, opuścili klub w przerwie zimowej.

26.07.24, 2 kolejka sezonu 2024/25   

PUSZCZA NIEPOŁOMICE – GÓRNIK ZABRZE  2:2 (0:1)

Bramki: Michális Kossídis 52, Jakub Serafin 60 – Manu Sánchez 11, Damian Rasak 56

Puszcza: Kewin Komar – Ioan-Călin Revenco, Artur Crăciun, Roman Yakuba, Dawid Abramowicz – Mateusz Cholewiak (77, Hubert Tomalski), Jakub Serafin (89, Dawid Szymonowicz), 5. Konrad Stępień (77, Patryk Kieliś), Lee Jin-hyun, Michal Sipľak (46, Michális Kossídis) – 17. Mateusz Radecki (77, Wojciech Hajda).

Górnik: Michał Szromnik – Manu Sánchez, Rafał Janicki, Josema, Erik Janža – Sōichirō Kōzuki (79, Kamil Lukoszek), Damian Rasak, Filipe Nascimento (89, Patrik Hellebrand), Nikodem Zielonka (62, Lukáš Ambros) – Lukas Podolski (79, Taofeek Ismaheel), Luka Zahovič (62, Aleksander Buksa).

żółte kartki: Stępień – Zielonka, Podolski.

sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

widzów: 2620.

W aktualnej kadrze Puszczy, jest dwóch zawodników, mających przeszłość w barwach Górnika Zabrze.

MATEUSZ CHOLEWIAK

Trafił do Górnika przed rozpoczęciem sezonu 2021/22 po dość niespodziewanym pobycie w Legii Warszawa, w barwach, której wywalczył dwa tytuły mistrzowskie. Jednak w drugim sezonie pobytu w Warszawie grał coraz mniej i stąd pojawiła się konieczność zmiany otoczenia. W Zabrzu w ciągu dwóch sezonów rozegrał łącznie 48 meczów w lidze, strzelając jednego gola. Do tego dołożył 6 spotkań w Pucharze Polski. Latem 2023 r. po wielu latach powrócił do Niepołomic

MICHAL SIPLAK

Podobnie jak Cholewiak, trafił do Puszczy bezpośrednio z Górnika, przed rozpoczęciem obecnym rozgrywek. Słowacki obrońca do Zabrza trafił po blisko 6 latach występów w Cracovii. W sezonie 2023/24 rozegrał dla Górnika 13 meczów w ekstraklasie i zdobył 1 gola, oraz 3 mecze w krajowych pucharze. Siplak miał okazję zagrać przeciwko Puszczy w wiosennym meczu poprzedniego sezonu, pojawił się na boisku w 74 minucie pojedynku zakończonego remisem 1:1.

Do niedawna w Niepołomicach występował jeszcze Wojtek Hajda, który jednak w przerwie zimowej przeniósł się do Miedzi Legnica. Warto w tym miejscu przytoczyć jego sylwetkę, ponieważ zarówno Górnik jak i Puszcza, są klubami, które do tej pory odegrały najważniejsze role, w karierze tego 24-letniego pomocnika.

WOJCIECH HAJDA:

Swoje pierwsze kroki w futbolu stawiał w Ruchu Radzionków oraz Gwarku Zabrze, klubie znanym od lat z wysokiego poziomu szkolenia młodzieży. Stamtąd w wieku 17 lat dołączył do Górnika i dość szybko otrzymał szansę debiutu w Ekstraklasie, w meczu 23 kolejki wygranym 3:0 z Bruk-Betem Nieciecza w lutym 2018. Do końca bardzo udanego dla Górnika sezonu wystąpił łącznie w 9 meczach ligowych i 2 pucharowych, 4 razy wychodząc w pierwszym składzie. Kiedy wydawało się, że kariera Wojtka nabierze rozpędu, przeżył on sprawdzimy dramat, zrywając więzadła w kolanie, co oznaczało bardzo długą przerwę w grze i konieczność rehabilitacji. Po powrocie na boisko cały sezon 2019/20 spędził na wypożyczeniu w Stomilu Olsztyn. Ponowną szanse dostał w barwach Górnika na początku sezonu 2020/21 ale ostatecznie zagrał tylko 4 mecze ligowe i 1 w pucharze Polski, po czym odszedł do Sandecji Nowy Sącz, a od lata 2021 r. stał się zawodnikiem Puszczy.

Kto faworytem?

Patrząc na to co działo się podczas przerwy zimowej, to jeszcze do początku obecnego tygodnia wydawało się, że w obu klubach okienko transferowe , póki co przyniesie więcej po stronie strat.

Zespół z Niepołomic opuściło dwóch kluczowych pomocników Lee Jin-Hyun oraz Wojciech Hajda, a na wypożyczenie został odesłany Michał Walski. Zastąpienie w drugiej linii Lee oraz Hajdy będzie niewątpliwie głównym wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego Puszczy. Wszystko na to wskazuje, że wyjściowym ustawieniem pozostanie formacja 4-5-1, a ściślej precyzując będzie to zapewne układ 4-2-3-1. Przed wyjazdem na obóz w Turcji,  udało się potwierdzić pozyskanie jednego nowego zawodnika, Antoniego Klimka z Widzewa, który może występować jako jeden z trójki ofensywnych graczy, i zapewne on będzie szykowany jako następca Koreańczyka. Głównymi kandydatami do gry w trójce ofensywnych graczy wydają się być Mateuszowie Cholewiak i Stępień, wspomniany Klimek, oraz Jakov Blagaić z Arturem Siemaszką, pod warunkiem, że będą zdrowi.  W sparingach sporo grał również Mateusz Radecki.  Znacznie mniej zawodników jest obecnie do obsadzenia pozycji dwójki defensywnych pomocników. Pewniakami do składu powinni być Jakub Serafin oraz Konrad Stępień. W meczach kontrolnych na tej pozycji próbowany był Roman Yakuba czy Artur Craciun oraz paru zawodników testowanych z niższych lig. Ostatecznie w tej roli może również zagrać Dawid Szymonowicz, który jednak na ten moment jest przewidziany do roli podstawowego środkowego obrońcy. Pytanie czy trener Tułacz, zdecyduje się na początku rundy stawiać na duet stoperów Sołowiej-Szymonowicz, który miał udaną końcówkę jesieni, czy do składu powróci reprezentant Mołdawii Craciun.  Fani ,,Żubrów’’ liczą na pewno na dobrą skuteczność Michalisa Kossidisa. Grek potwierdził niezłą dyspozycję strzelecką w meczach kontrolnych.

Na początku bieżącego tygodnia, pojawiły się medialne doniesienia o kolejnych potencjalnych wzmocnieniach Puszczy. Wczoraj udało się potwierdzić pozyskanie białoruskiego napastnika Giermana Barkowskija, który w poprzednim sezonie w brawach Dinama Brześć zanotował imponujący bilans 10 bramek i 16 asyst. Umowa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2025 roku z opcją przedłużenia. Ponadto cały czas toczą się negocjacje z Gieorgijem Żukowem. Pochodzący z Kazachstanu piłkarz występował w latach 2020-22 w Wiśle Kraków, a ostatnim jego klubem był chiński Cangzhou Mighty Lions. Z racji tego, że występuje on najczęściej jako defensywny pomocnik, pozyskanie Żukowa wydaje się być niezwykle istotne, w kontekście odejście Wojciecha Hajdy.

W środę 29 stycznia, Niepołomiczanie rozegrali jeszcze jedno dodatkowe spotkanie kontrolne. Po trafieniach Mateusza Stępnia i Romana Yakuby, Puszcza pokonała 2:1 trzecioligowych Czarnych Połaniec.

Jeśli chodzi o ruchy transferowe, to początkowo niewiele działo się w Zabrzu. Na pewno sporym osłabieniem, będzie odejście kluczowego gracza drugiej linii. Damiana Rasaka, który zdecydował się spróbować sił w węgierskim Ujpeście Budapeszt. Ten środkowy pomocnik miał za sobą udaną rundę jesienną, w której zdobył aż 4 bramki. W ostatnich dniach potwierdziło się  odejście z klubu jeszcze dwóch graczy. Manu Sanchez przeszedł do Levante, a Norbert Wojtuszek do Jagielloni.

 Działacze Górnika na chwilę obecną potwierdzili pozyskanie dwóch graczy z zagranicy. Do klubu dołączyli: norweski 27-letni pomocnik, Sondre Liseth, który całą dotychczasową karierę spędził w rodzimym kraju, oraz młody, 19-letni pomocnik z Nigerii, Abbati Abdullahi, pozyskany z 2 ligi nigeryjskiej. Wszystko na to wskazuje, że trener Jan Urban będzie rywalizował o punkty niemalże identycznym zestawieniem jak w poprzedniej rundzie. W szczególności liczy on na dobrą postawę kluczowego duetu ofensywnego Luka Zahovic-Kamil Lukoszek, wspieranego doświadczeniem Lukasa Podolskiego.

Patrząc na sytuacje w tabeli, więcej szans na zwycięstwo ma Górnik, który aktualnie zajmuje niezłe 6.miejsce i ma 12 punktów więcej od Puszczy. Ponadto wygrał on dwa ostatnie mecze rozgrywane w roli gospodarza . Za podopiecznymi Tomasza Tułacza przemawia z kolei fakt, że w dotychczasowej, krótkiej historii rywalizacji z Górnikiem, nigdy nie zaznali smaku porażki. Ponadto spory powiem optymizmu w serca kibiców wlała udana końcówka 2024 roku, co w połączeniu z entuzjazmem związanym z powrotem do gry w Niepołomicach, może przynieść udany start rundy wiosennej.

Previous Post Podsumowanie przygotowań do rundy wiosennej
Next Post Relacja z meczu GÓRNIK ZABRZE - PUSZCZA NIEPOŁOMICE               1:1 (1:0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!