Relacja z meczu STAL RZESZÓW – PUSZCZA NIEPOŁOMICE         2:2 (1:2)

Bramki:

1:0 Jonathan Junior                   23 min.

1:1 Michał Walski                      30 min.

1:2 Kacper Śmiglewski           31 min.

2:2 Michał Perchel                    59 min. (samobójczy)

Stal: Marek Kozioł – Patryk Warczak (85, Dominik Połap), Władisław Krasowskij,  Michał Synoś, Ksawery Kukułka (72, Kacper Masiak) – Szymon Łyczko (85, Filip Wolski), Karol Łysiak, Szymon Kądziołka, Oliwier Sławiński (57, Michał Opalski), Krystian Wachowiak – Jonathan Júnior.

Puszcza: Michał Perchel – Konrad Kasolik (77, Norbert Barczak), Kacper Przybyłko, Adrian Piekarski, Piotr Mroziński – Mateusz Cholewiak, Konrad Stępień, Michał Walski, Filipe Nascimento (77, Bartłomiej Juszczyk), Olaf Korczakowski (65, Mateusz Stępień) – Kacper Śmiglewski.

żółte kartki: Krasowskij – Piekarski, Kasolik, Cholewiak, Śmiglewski.
czerwona kartka: Kacper Śmiglewski (73. minuta, Puszcza, za drugą żółtą).

sędziował: Piotr Rzucidło (Warszawa).
widzów: 3221.


Za nami drugi wyjazdowy mecz Puszczy w bieżącym sezonie Betclic I ligi. Spotkanie w Rzeszowie dostarczyło sporą dawkę emocji. Podobnie jak z Łęcznej, przywozimy identyczny rezultat 2:2. Oznacza to, że kibice z Niepołomic nadal muszą uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Najbliższa okazja już niedługo, bowiem kolejny mecz ligowy rozegramy w środku tygodnia u siebie z GKS Tychy (czwartek, 21.08 o godz. 19:30)

Relacja z boiska:

 W porównaniu do ostatniego meczu z Wieczystą odnotowaliśmy dwie zmiany w wyjściowym składzie ,,Żubrów’’. Do gry na prawej obronie powrócił Kasolik a w miejsce Kanacha w środku pola zameldował się ostatni nabytek Felipe Nascimento. Pierwsza połowa przypominała pod paroma względami wyjazdowy mecz z Górnikiem Łęczna. Tym razem role się odwróciły i to podopieczni trenera Tomasza Tułacza, który niedawno świętował 10-lecie pracy w klubie, szybko odpowiedzieli na straconego gola i w błyskawiczny sposób wyszli na prowadzenie.

Od pierwszych minut widać było u gospodarzy pewien schemat gry, który polegał na dynamicznych akcjach skrzydłami i szukaniu w polu karnym wysuniętego napastnika Juniora. Skrzydłowi Stali Łyczko i Wachowiak sprawiali sporo problemów defensorom z Niepołomic.

Pierwszym groźnym uderzeniem zza pola karnego popisał się w 5 min debiutujący Nascimento, ale Kozioł skutecznie odbił piłkę. 10 minut później po drugiej stronie boiska Junior przeniósł futbolówkę nad bramką po zagraniu w pole karne Kądziołki. W 20 min. gry po faulu na szarżującym Wachowiaku sędzia podyktował rzut wolny dla gospodarzy tuż za linią pola karnego. Potężny strzał Kukułki został jednak sparowany przez Perchela na poprzeczkę a dobitka również padła łupem młodego bramkarza gości. Zespół prowadzony przez trenera Marka Zuba wyszedł na prowadzanie w 23 min. Świetną akcję prawą stroną wyprowadził Łyczko, dograł do wybiegającego sam na sam z bramkarzem Kądziołki, który z kolei przerzucił piłkę nad wychodzącym Perchelem a nabiegający Junior wpakował ją z bliska do siatki. Gospodarze próbowali pójść za ciosem i w ciągu paru minut po zdobyciu gola oddali jeszcze dwa niezłe strzały w wykonaniu Juniora i Sławińskiego. Do 30 min. zawodnicy Puszczy praktycznie nie istnieli na boisku i nagle przyszły dwie minuty, które błyskawicznie odmieniły losy meczu. Najpierw po dobrej akcji prawą stroną Cholewiaka z Kasolikiem, w polu karnym z piłką znalazł się Walski i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania. Zanim gospodarze zdążyli się otrząsnąć po stracie bramki, dostali minutę później po raz drugi przysłowiowego ,,gonga’’. Tym razem świetną akcję indywidualną lewą flanką przeprowadził Śmiglewski i strzałem z bardzo ostrego kąta pokonał Kozioła. Niewielka brakło a ,,Żubry’’ schodziłyby na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. W 34 min. Cholewiak złamał akcję do środka pola karnego i swoją lepszą lewą nogą trafił tylko w poprzeczkę.

Festiwal poprzeczek trwał w najlepsze również po zmianie stron. Po raz kolejny w roli głównej w ekipie z Rzeszowa wystąpił Junior. Brazylijski napastnik łatwo ograł w polu karnym Piekarskiego, ale po jego uderzeniu piłka ponownie obiła górne obramowanie bramki. Bramka wyrównująca padła w bardzo kuriozalnych okolicznościach. W 59 min, rajd prawą stroną przeprowadził aktywny Łyczko. Następnie dograł piłkę w pole karne, która niefortunnie odbiła się najpierw od Mrozińskiego a następnie między nogami zaskoczonego Perchela i wpadła w ten sposób do siatki. Bramkę zapisano rzecz jasna jako samobójcze trafienie bramkarza gości. Od 73 min. Niepołomiczanie musieli radzić sobie w osłabieniu bowiem drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną obejrzał bohater z pierwszej części Śmiglewski. Ostatnie 20 minut przyjezdni skoncentrowali się na zadaniach defensywnych i skutecznie rozbijali próby ataków Stali. W doliczonym czasie gry Puszcza wyszła z bardzo groźnym kontratakiem, który mógł nawet przynieść trzy punkty. Lewa stroną dobrze poszarżował M.Stępień, następnie wpadł w pole karne, ale w decydującym momencie podjął złą decyzje i ostatecznie akcją spełzła na niczym.

Postawa Puszczy w sobotnim meczu miała dwa oblicza. Bardzo dobra końcówka pierwszej połowy, zakończona dwoma trafieniami i objęciem prowadzenia. Niestety druga część przypominała już postawę zespołu z ostatnich tygodni. Mało wykreowanych sytuacji w połączeniu z błędami indywidualnymi, które sprawiły, że nadal po pięciu meczach nie zaznaliśmy jeszcze smaku zwycięstwa. Niepokoi mocno wydłużająca się serie meczów bez wygranej, która urosła już do 15! Po raz ostatni ,,Żubry’’ świętowały wygraną 2:1 z Piastem w połowie marca.

Relacje z trybun:

Rozpoczęcie meczu zostało poprzedzone odśpiewaniem hymnu narodowego z okazji Święta Wojskiego Polskiego oraz minutą ciszy poświęconą pamięci zmarłego tragicznie kibica Puszczy, wracającego z domowego meczu z Wieczystą.

Niedaleka odległość idąca w parze z dobrym połączniem drogowym do Rzeszowa oraz korzystny sobotni termin rozgrywania meczu, zapewne wpłynęły pozytywnie na wysoką tego wieczoru frekwencję wyjazdową kibiców z Niepołomic. Do stolicy województwa podkarpackiego ostatecznie udała się grupa około 90 osób. Tradycyjnie kibicom towarzyszyły liczne flagi. Na pewno rzucała się w oczy spora liczba dzieci, która wraz z ze swoimi rodzicami czy opiekunami wybrała się na sektor przyjezdnych. Co warte podkreślenia, najmłodsi fani ,,Żubrów’’ bardzo aktywnie uczestniczyli w dopingowaniu swojej drużyny, często również przejmując ,,władzę’’ nad megafonem i zachęcając pozostałe osoby do włączenia się we wspólne kibicowanie. Ponadto jak donosiły osoby podróżujące autokarem na mecz, udało się nawet przeprowadzić spontaniczną zbiórkę na upominek urodzinowy dla 8-letniego Mikołaja, który tym środkiem transportu podróżował do Rzeszowa.

Obiekt, na którym swoje mecze w roli gospodarza rozgrywa Stal ma już bez wątpienia swoje najlepsze lata za sobą. Nie jest to typowo piłkarski obiekt, ponieważ posiada on również tor żużlowy. Ponadto umiejscowienie sektora gości w rogu sprawia, że odległość trybun od boiska jest spora, ale mimo wszystko widoczność nie jest najgorsza. Najbardziej utrudnią ją pokaźnych rozmiarów słup, na którym zainstalowano kamery monitoringu. Kibice gospodarzy zasiadają niemalże w całości na zadaszonej trybunie wschodniej. Tam również mieści się tzw.młyn, czyli sektor fanów dopingujących. Po drugiej stronie (zachodnia) umiejscowiono sektor VIP. Do dyspozycji gości jest skromna strefa gastronomiczna, w której oprócz piwa i innych napojów można oczywiście zakupić całkiem smaczne kiełbaski.  Sprzedaż odbywa się przy wejściu na sektor zza krat, w otoczeniu przenośnych toalet, co sprawia, że np. w przerwie w czasie wzmożonego ruchu w tej strefie robi się bardzo tłoczno. Pozytywne wrażenia pozostawiła również sympatyczna obsługa oraz pracownicy ochrony.

PLUSY I MINUSY MECZU

+ Kolejny dobry mecz Walskiego, który wyrasta na lidera drugiej linii, dodatkowo okraszony ładnym trafieniem

+ bardzo dobra postawa Puszczy w ostatnim kwadransie pierwszej części meczu

+ efektowny rajd Śmiglewskiego, zakończony premierowym trafieniem w naszych barwach

+ w ekipie Stali brylował Łyczko. Młody skrzydłowy miał udział przy obu bramkach, ponadto zanotował wiele udanych rajdów

+ Jonathan Junior wracający do formy z pierwszego sezonu gry w Polsce w barwach Kotwicy. Imponował siła fizyczną, ma cechy typowej ,,dziewiątki’’

+ dobra frekwencja wyjazdowa kibiców z Niepołomic

-fatalna interwencja Perchela, zakończona samobójczym trafieniem. To już trzeci mecz, w którym młody bramkarz Puszczy maczał palce przy stracie gola

– dużo słabsza druga połowa w wykonaniu ,,Żubrów’’

-niepotrzebna czerwona kartka Śmiglewskiego, przez co w ostatnich 20 minutach zespół musiał skupić się na obronie rezultatu

– kiepskie zachowanie stopera gospodarzy Krasowskija, który dał się bardzo łatwo ograć Śmiglewskiemu przy stracie gola

Previous Post Zapowiedź meczu STAL RZESZÓW - PUSZCZA NIEPOŁOMICE
Next Post Zapowiedź meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE - GKS TYCHY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!