Relacja z meczu STAL MIELEC – PUSZCZA NIEPOŁOMICE 1:2 (1:1)

Bramki:

1:0 Natan Niedźwiedź             12 min.

1:1 Adam Basse                          39 min

1:2 Olaf Korczakowski            66 min

Stal: Piotr Chrapusta – Bartosz Szeliga (59, Marvin Senger), Piotr Wlazło, Israel Puerto, Piotr Kowalik (59, Ale Díez), Dawid Mazurek – Fryderyk Gerbowski, Kacper Sommerfeld (46, Jošt Pišek), Natan Niedźwiedź (71, Paweł Kruszelnicki), Maciej Domański – Mario Losada (59, Kamil Odolak).

Puszcza: Wiktor Kowal – Norbert Barczak, Konrad Stępień, Łukasz Sołowiej, Kacper Przybyłko (82, Konrad Kasolik) – Mateusz Stępień (63, Michał Walski), Jakub Stec (63, Filipe Nascimento), Radosław Kanach (63, Mateusz Cholewiak), Kacper Śmiglewski, Olaf Korczakowski – Adam Basse (63, Christopher Simon).

żółte kartki: Kanach, Barczak.

sędziował: Tomasz Marciniak (Płock).
widzów: 1071

Relacja z boiska

Tomasz Tułacz w końcu będzie dobrze wspominał mecz w swoim rodzinnym Mielcu. Ostatnie dwie wizyty z Puszczą na obiekcie Stali, jeszcze w rozgrywkach Ekstraklasy kończyły się porażkami. Tym razem udało się w wygrać w starciu I Rundy Pucharu Polski, dzięki czemu ,,Żubry’’ meldują się w 1/16 i będą spokojnie oczekiwać jakiego rywala tym razem wskaże los.

Zgodnie z przewidywaniami, szkoleniowiec Puszczy dokonał wielu zmian personalnych w porównaniu do ostatniego meczu z Polonią przez co szansę gry otrzymali zawodnicy, którzy albo grali mniej albo wchodzili ostatnio głównie z ławki.

Pierwsze minuty meczu nie zwiastowały jednak sukcesu i wielu kibiców obawiało się powtórki z rozrywki z ostatnich dwóch wizyt w tym podkarpackim mieście. Już w 12 min gospodarze wyszli na prowadzenie. Po zagraniu z rzutu różnego przytomnie zachował się młody pomocnik gospodarzy Niedźwiedź, który trafił do siatki. Wyrównanie przyszło w 39 min w bardzo kuriozalnych okolicznościach. Piłkarze Stali popełnili błędy przy wyprowadzaniu akcji od własnej bramki, fatalnie zachował się niedoświadczony bramkarz Chrapusta, który nieczysto trafił w piłkę podbijając ją do góry. Z tej okazji skrzętnie skorzystał Basse, który strzałem głową doprowadził do remisu.

Po przerwie gra była wyrównana i mecz się układał w ten sposób, że wszystko wskazywało na to, że drużyna, która pierwsza strzeli gola będzie cieszyć się z awansu i oszczędzi niezbyt licznie zgromadzonej publiczności konieczności oglądania dogrywki. Tak też w gruncie rzeczy się stało. Najpierw to Stal była bliższa objęcia prowadzenia, ale dobijając strzał Gerbowskiego z bliska fatalnie spudłował Losada. Trener Tułacz w 63  min podjął decyzję o wprowadzeniu na boisko ostatnio podstawowych zawodników Walskiego, Nascimento i Simona. Ta zagrywka bardzo szybko przełożyła się na efekt w postaci drugiej bramki. Trzy minuty po wejściu na plac gry Filipe Nascimento popisał się dobrą centrą na długi róg, którą skutecznie zamknął Korczakowski. Do końca meczu Niepołomiczanie skutecznie powstrzymywali ataki Stal, a w bramce pewnie spisywał się Kowal. W ten sposób udało się dowieźć zwycięstwo zapewniające awans do kolejnej rundy.

Cieszy bardzo fakt drugiego zwycięstwa z rzędu w ciągu 4 dni i to w meczach wyjazdowych. Po raz ostatni takiego stanu rzeczy doświadczaliśmy ponad pół roku temu, kiedy to po wygranej w ligowym meczu w Gdańsku parę dni później udało się pokonać Polonię w pucharze. Idealnym dopełnieniem tego, póki co bardzo udanego okresu byłaby wygrana w sobotnim meczu z Odrą Opole, która może pozwolić na opuszczenie strefy spadkowej.

Relacja z trybun

Mimo padającego deszczu, sporego ochłodzenia oraz pory meczu w środku tygodnia, do Mielca oczywiście udała się również nasza niezawodna ,,Wyjazdowa grupa wsparcia’’. Tym razem na stadionie Stali zameldowaliśmy się liczbie 28 osób. Nie przeszkodziło to w prowadzeniu naprawdę solidnego dopingu, który tym razem był wspierany przez bęben. Bardzo kiepsko tego dnia prezentowali się gospodarze pod względem frekwencji i liczebności młyna, przez co udało się ,,Żubrom’’ kilka razy zaistnieć. Po raz drugi w ciągu kilku dni kibice mogli wracać do Niepołomic w świetnych nastrojach. Miejmy nadzieje, że ostatnie dobre wyniki pozytywnie wpłyną na zainteresowanie sobotnim domowym meczem z Odrą Opole.

PLUSY I MINUSY MECZU:

+ brawa dla Puszczy za drugą wygraną z rzędu w ciągu kilku dni

+ udało się zrealizować plan trenera Tułacza, czyli awans przy jednoczesnym ,,oszczędzeniu’’ kilku kluczowych graczy przed kolejnym meczem ligowym

+ debiutanckie trafienia Basse i Korczakowskiego

+ ,,profesorski’’ występ Konrada Stępnia na środku obrony

+ znów dobry występ Kowala w bramce

-słaba frekwencja wśród kibiców gospodarzy

-kuriozalny błąd młodego bramkarza Stali przy stracie gola

Previous Post Zapowiedź meczu I RUNDY PUCHARU POLSKI STAL MIELEC – PUSZCZA NIEPOŁOMICE
Next Post Zapowiedź meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE - ODRA OPOLE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!