Relacja z meczu Stal Mielec – Puszcza Niepołomice 2:0 (0:0)

Informacje o meczu

Mecz rozegrany 10 listopada 2024 r. (niedziela) o godzinie 12:15 na stadionie miejskim im. Grzegorza Lato – stadion w Mielcu przy ul. Solskiego 1.

Bramki:

1:0 Ijla Szkurin 67 min.

2:0 Ilja Szkurin 74 min. 

Składy

Stal Mielec: Jakub Mądrzyk – Piotr Wlazło, Bert Esselink, Marvin Senger – Alvis Jaunzems (82′ Petros Bagalianis), Robert Dadok (88′ Fryderyk Gerbowski), Dawid Tkacz (88′ Karol Knap), Matthew Guillaumier, Serhij Krykun (62′ Ravve Assayag), Krystian Getinger – Łukasz Wolsztyński (62′ Ilja Szkurin).

Puszcza Niepołomice: Kewin Komar – Artur Craciun, Łukasz Sołowiej (73′ Jakov Blagaic), Roman Yakuba – Mateusz Stępień (73′ Konrad Stępień), Dawid Szymonowicz, Jakub Serafin (73′ Wojciech Hajda), Piotr Mroziński (89′ Michał Walski) – Lee Jin-Hyun, Michalis Kosidis, Mateusz Cholewiak (89′ Hubert Tomalski)

żółte kartki: Esselink  –  Yakuba, Craciun

Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)

Widzów: 3832 w tym 193 kibiców Puszczy

Relacja z meczu Stal Mielec – Puszcza Niepołomice

Relacja z boiska:

Po raz kolejny rodzinne miasto trenera Tomasza Tułacza, okazało się dla niego wyjątkowo niegościnne. Odkąd objął on posadę pierwszego trenera Puszczy, jeszcze nigdy nie udało mu się wygrać ze Stalą, na jej terenie. W ubiegłym sezonie było bardzo blisko, ale niestety w ostatnich minutach zawodnicy z Mielca zdołali strzelić dwa gole, i wyszarpać zwycięstwo. Niedzielne spotkanie, do którego Puszcza przystępowała z dużymi nadziejami po ostatniej wygranej z liderującym Lechem, tym razem nie pozostawiło cienia wątpliwości, kto był tego dnia piłkarsko lepszy i komu należały się bardzo cenne dla układu tabeli, trzy punkty. O ile po niedawno przegranym, ale dobrym meczu z Pogonią, można było odczuwać wielki niedosyt jakim był powrót z dalekiej wyprawy bez zdobyczy punktowej, to tym razem Stal swoją dobrą postawą od pierwszych minut, w pełni zasłużyła na wygraną. 

Trener Tułacz ustawił zespół w podobny sposób jak w meczu z Lechem, jedynie w miejsce pauzującego za kartki Dawida Abramowicza, desygnował do gry Piotra Mrozińskiego.

Rozpoczęcie meczu zostało poprzedzone odśpiewaniem hymnu narodowego, w związku z przypadającym nazajutrz Świętem Niepodległości. 

Od samego początku spotkania gospodarze ruszyli do ataku. Już w 5.minucie po dobrej akcji lewą stroną Krykuna, bliski otwarcia wyniku był Dadok, ale jego strzał wybronił Komar. Kilka minut później, znakomitym strzałem w poprzeczkę tuż zza pola karnego, popisał się Guillaumier. Rozgrywający dobre zawody, maltański pomocnik Stali może mówić o wielkim pechu, bowiem w 28. minucie ponownie obił poprzeczkę. W 36.minucie świetna interwencja Komara powstrzymała groźne uderzenie głową Wolsztyńskiego. W pierwszej części, zawodnicy Puszczy oddali w zasadzie jeden celny strzał Cholewiaka i mogli mówić o sporym szczęściu schodząc do szatni bez bagażu bramkowego.

Druga połowa meczu

Jeśli kibice gości liczyli, że po przerwie trener Tułacz odmieni grę drużyny jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to srogo się zawiedli. O wiele lepszego piłkarskiego ,,nosa’’ miał tym razem szkoleniowiec gospodarzy, Janusz Niedźwiedź.  Przełomowa okazała się 62.minuta, kiedy podjął on decyzję o wprowadzeniu na boisko Ilji Szkurina, czyli najlepszego strzelca Stali i wice-króla strzelców ligi w poprzednim sezonie, który jednak w bieżących rozgrywkach był dotychczas bez formy, i miał na koncie zaledwie dwa trafienia (ostatnie w sierpniowym meczu z Piastem). W 67.minucie Białorusin wykorzystał podanie od Roberta Dadoka i przytomnym strzałem skierował piłkę do siatki. Siedem minut później wspomniana dwójka znów wystąpiła w roli głównej. Ponownie z prawej strony dogrywał Dadok, a Szkurin skutecznie przerzucił piłkę na interweniującym Komarem, i w ten sposób mógł świętować ustrzelenie dubletu. Do końca meczu nie wiele już się działo, Stal spokojnie kontrolowała przebieg meczu i po ostatnim gwizdku fani gospodarzy mogli przy płynącym z głośników utworze ,,Flames of Love’’, świętować wywalczenie szalenie ważnych trzech punktów. Oprócz słabej gry martwi fakt otrzymania czwartych żółtych kartek w sezonie przez Artura Craciuna i Romana Yakubę.  Oznacza to, że w najbliższym meczu z Widzewem, trener Tomasz Tułacz nie będzie mógł skorzystać ze swoich dwóch podstawowych obrońców.

Relacja z Trybun:

Mecz z poziomu trybun

Fani ,,Żubrów’’ tym razem zawitali w Mielcu w bardzo solidnej grupie, liczącej 193 osoby. Dowodzeni przez prowadzących doping Dawida i Bogdana, wspierali głośno swoich piłkarzy niemal od pierwszej do ostatniej minuty. Oprócz frekwencji, na niezłą tego dnia jakość kibicowania, bez wątpienia miały wpływ stadionowe gadżety posiadane przez sympatyków Puszczy, w postaci bębna oraz sprzętu nagłaśniającego. Jak zwykle kibicom towarzyszyły liczne barwy klubowe.  

Położenie sektora gości na stadionie w Mielcu nie sprzyja oglądaniu sportowych zmagań, ponieważ widoczność jest mocno ograniczona. Również umieszczenie punktu gastronomicznego u samej góry sektora, w pobliżu wejścia do toalet, pozostawia wiele do życzenia. W kulminacyjnych momentach jak choćby przerwa w meczu ,tworzy się tam spory ścisk, co nie sprzyja dokonywaniu zakupów, jak i potencjalnej konsumpcji. Poza tym atmosfera na stadionie Stali jest dobra, kibice gospodarzy w kulturalny sposób wspierają swoich ulubieńców. Również pracownicy ochrony pozostawili pozytywne wrażenie. 

Tradycyjnie kibice Puszczy nie zapomnieli o swoich byłych zawodnikach. Tym razem udało się pozdrowić występującego w Stali Mielec, Macieja Domańskiego, który był czołowym graczem ,,Żubrów’’ w latach 2016-18. Niestety z powodu kontuzji nie mógł on wystąpić w niedzielnym meczu, ale był obecny na trybunach i rzecz jasna pozdrowienia dotarły do Maćka, który po meczu przesłał naszym fanom podziękowania za pamięć. 

W ramach uzupełnienia warto jeszcze wspomnieć o jednym wydarzeniu związanym z obchodzonym Świętem Narodowym.  W Dniu 11 listopada, w obchodach Święta Niepodległości wzięli udział również członkowie Stowarzyszenia Puszcza23, którzy złożyli kwiaty pod pomnikiem w Niepołomicach.

Zdjęcia z meczu

Previous Post Zapowiedź meczu: Stal Mielec - Puszcza Niepołomice
Next Post Zapowiedź meczu: Puszcza Niepołomice – Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!