Relacja z meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE – ZAGŁĘBIE LUBIN  1:2 (1:0)

1:0         Michalis Kossidis           45 min.

1:1         Dawid Kurminowski     47 min.

1:2         Dawid Kurminowski     56 min.

Puszcza: Kewin Komar – Piotr Mroziński (83, Łukasz Sołowiej), Artur Crăciun, Dawid Szymonowicz, Roman Yakuba – Mateusz Stępień (89, Rok Kidrič), Konrad Stępień, Jakub Serafin (83, Mateusz Radecki), Gierman Barkowskij, Antoni Klimek (67, Jakov Blagaić) – Michális Kossídis.

Zagłębie: Dominik Hładun – Alexander Abrahamsson (46, Michał Nalepa), Aleks Ławniczak,  Jarosław Jach – Tomasz Pieńko, Tomasz Makowski, Damian Dąbrowski, Kajetan Szmyt (90,  Ludvig Fritzson), Mateusz Wdowiak (87, Damian Michalski) – Dawid Kurminowski (90, Arkadiusz Woźniak), Marek Mróz.

żółte kartki: Barkowskij, Radecki – Jach, Dąbrowski.

sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń).

widzów: 1395.

Relacja z boiska:

Patrząc na rozstrzygnięcia z wcześniej rozegranych meczów 20. kolejki, poniedziałkowe spotkanie, kończące tą serię zmagań, zapowiadało się niezwykle emocjonująco. Zespoły z dołu tabeli, w ostatni weekend zanotowały bardzo korzystne rezultaty, bowiem swoje mecze wygrały Stal Mielec, Korona Kielce, Lechia Gdańsk a Radomiak w ostatnich sekundach uratował jeden punkt w starciu z czerwoną latarnią rozgrywek, Śląskiem Wrocław. Z tego względu zarówno Puszcza jak i Zagłębie, przystąpiły do meczu bardzo zmotywowane, do walki o szalenie ważne dla układu tabeli ligowe punkty. W porównaniu do ostatniego meczu z Górnikiem, trener Tułacz dokonał kilku korekt w składzie. Do wyjściowej ,,jedenastki’’ powrócili do niedawna etatowi obrońcy Craciun i Yakuba, a szansę od pierwszych minut otrzymał również Barkowskij. Do gry od początku przewidywany był również Abramowicz, którego jednak po rozgrzewce zastąpił Klimek.

Od samego początku meczu, lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy już w 4 minucie przeprowadzili składną akcję prawą stroną, zakończoną mocnym strzałem z pierwszej piłki Marka Mroza, po którym piłka trafiła w poprzeczkę bramki. Festiwal poprzeczek trwał w najlepsze w całej pierwszej części meczu. W 11 minucie po rzucie rożnym, najpierw w obramowanie po strzale głową trafił najlepszy strzelec Puszczy Kossidis, przy dużym współudziale stopera gości Ławniczaka. Z kolei w 42 minucie, po przeciwległej stronie boiska, również po wrzutce z rogu, poprzeczkę zaliczył Kurminowski. W międzyczasie dwie niezłe sytuacje dla gospodarzy mieli Klimek i Kossidis, a ,,Miedziowi’’ zdołali odpowiedzieć strzałem Pieńki, który skutecznie wybronił Komar. Kiedy wydawało się, że na przerwę zawodnicy będą schodzić z bezbramkowym remisem, gospodarze przeprowadzili skuteczną akcję, po której udało się objąć prowadzenie. Prawą stronę boiska świetnie rozegrali piłkę Mroziński z Mateuszem Stępniem, i po dograniu tego drugiego, piłkę dobrze w polu karnym przyjął Kossidis i przytomnym strzałem pokonał Hładuna.

Po takim ciosie tuż przed zejściem do szatni, wydawało się, że piłkarze Zagłębie będą łatwym celem do ponownego trafienia na początku drugiej części meczu. Niestety dla gospodarzy, stało się zupełnie inaczej. Podopieczni trenera Tułacza mieli spore problemy z koncentracją i zaczęli popełniać proste błędy, za które bezlitośnie skarcił ich Dawid Kurminowski. W 47 minucie, po rzucie rożnym dla Zagłębia, fatalnie piłkę wybijał Mroziński, dopadł do niej Mróz, jego uderzenie zdołał sparować Komar ale wobec dobitki Kurminowskiego był już bezradny. Początkowo sędzia liniowy podniósł chorągiewkę dopatrując się pozycji spalonej, ale po wideoweryfikacji bramka ostatecznie została uznana.  

W bardzo podobnych okolicznościach padła bramką na 2:1 dla gości niespełna 10 minut później. Tym razem duży błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Craciun, znów po strzale Marka Mroza interweniował bramkarz ,,Żubrów’’, i ponownie skuteczną dobitką popisał się Kurminowski. Dla napastnika gości były to dopiero 2 i 3 bramka w obecnych rozgrywkach. W poprzednim sezonie był on drugim najskuteczniejszym Polakiem w ekstraklasie (po Kamilu Grosickim), zdobywając łącznie 12 goli. Dla zawodników Puszczy był to niezwykle zimny prysznic, adekwatny do temperatury jaka panowała tego dnia w Krakowie. Do tego stopnia, że tak naprawdę pierwszą dogodną okazję do wyrównania mieli w 79 min, kiedy to po stałym fragmencie gry do piłki w polu karnym dopadł Konrad Stępień, ale jego uderzenie kapitalnie wybronił Hładun. Ostatecznie ,,Miedziowi’’ skutecznie powstrzymywali ataki do końca spotkania i po końcowym gwizdku sędziego mogli świętować wywalczenie niezwykle ważnych trzech punktów. Dla Puszczy z kolei, wynik poniedziałkowego spotkania mocno skomplikował sytuacje w tabeli. ,,Żubry’’ znalazły się w strefie spadkowej, ze stratą dwóch punktów do zajmującego bezpieczną pozycją Radomiaka. Przed nami dwa wyjazdowe starcia z Legią i Lechią, gdzie o punkty będzie bardzo ciężko. Liczymy jednak, że perspektywa powrotu na swój stadion, pozytywnie wpłynie na motywację piłkarzy i będą oni chcieli poprawić swój dorobek przed pierwszym meczem w Niepołomicach.

Relacja z Trybun

Poniedziałkowy mecz z Zagłębiem, był bardzo istotny nie tylko dla piłkarzy, ale również dla fanów Puszczy, bowiem ich ulubieńcy po raz ostatni, rozgrywali mecz w roli gospodarza na stadionie Cracovii. Na trybunach zasiadło blisko 1400 widzów, w tym grupa kilkudziesięciu fanów z Lubina. Trzeba przyznać, że w przeciwieństwie do zawodników Puszczy, ich kibice pożegnali swój ,,tymczasowy dom’’ w bardzo godny sposób. Przez całe 90 minut prowadzili oni głośny i równy doping, dowodzeni przez etatowy skład prowadzących oraz bębniarzy. Również miłym i pozytywnie odebranym akcentem były podziękowania skierowane do Cracovii za udostępnienie stadionu i umożliwienie rozgrywania meczów ekstraklasy na obiekcie położonym bardzo blisko Niepołomic. Z okazji 27. meczu rozgrywanego przy ul. Kałuży, fani ,,Żubrów’’ w 27 minucie meczu wznieśli okrzyk ,,Dzięki za stadion! Hej Pasy, dzięki za stadion!’’. Tradycyjnie już młyn gospodarzy, był wspierany przez grupę sympatyków zaprzyjaźnionej Garbarni Kraków.

Przed nami teraz dwa, dość odległe wyjazdowe starcia. Liczymy, że zarówno w Warszawie jak i Gdańsku nie zabraknie naszych kibiców i jak zawsze pokażą się oni z jak najlepszej strony. Tym samym zachęcamy mocno do zapisywania się na mecze wyjazdowe Puszczy. Jeszcze trzy tygodnie i czeka nas wielkie wydarzenie w Niepołomicach, jakim będzie pierwszy, historyczny mecz ekstraklasy rozegrany na naszym stadionie. Z ostatnich informacji od burmistrza Michała Hebdy, wszelkie prace nad dostosowaniem obiektu do wymagań przebiegają zgodnie z planem, stąd na ten moment rozegranie meczu z Motorem w Niepołomicach nie jest zagrożone.

Previous Post Zapowiedź meczu Puszcza Niepołomice – Zagłębie Lubin
Next Post Zapowiedź meczu: Legia Warszawa vs. Puszcza Niepołomice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!