Relacja z meczu Puszcza Niepołomice – Widzew Łódź

Podsumowanie meczu

Mecz rozegrany: 25 listopada  2024 r. (poniedziałek), godz. 19:00, Stadion Cracovii

PUSZCZA NIEPOŁOMICE – Widzew Łódź 2:0 (2:0)

1:0 Dawid Abramowicz 19 min.

2:0 Michalis Kossidis 45 min. (karny)

Składy

Puszcza Niepołomice: Kewin Komar – Konrad Stępień, Łukasz Sołowiej, Dawid Szymonowicz, Dawid Abramowicz – Mateusz Stępień (81. Artur Siemaszko), Jakub Serafin, Wojciech Hajda, Jakov Blagaic (81. Mateusz Radecki), Lee Jin-Hyun – Michalis Kossidis (89. Rok Kidric).

Widzew Łódź: Rafał Gikiewicz – Marcel Krajewski, Mateusz Żyro, Luis Silva, Samuel Kozlovsky – Fran Alvarez, Juljan Shehu (78. Kreshnik Hajrizi), Sebastian Kerk – Jakub Sypek (46. Jakub Łukowski), Imad Rondic (78. Hubert Sobol), Kamil Cybulski (46. Hilary Gong).

  • żółte kartki: Serafin, Sołowiej  –  Żyro, Alvarez, Shehu
  • czerwona kartka: Żyro (69 min.) – za dwie żółte
  • sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
  • widzów: 1243

Relacja z boiska

Poniedziałkowe spotkanie Puszczy i Widzewa, kończące 16 kolejkę sezonu 2024/25, upłynęło pod znakiem jubileuszów. Po końcowym gwizdku dużo więcej powodów do radości może mieć trener Tomasz Tułacz, dla którego był to 50 mecz w Ekstraklasie w roli trenera “Żubrów”, z kolei zawodnicy Widzewa, nie uczcili tego dnia zbyt dobrze 114-rocznicy powstania klubu. Jako, że historia lubi się czasami powtarzać, to warto przypomnieć , że niemal równo rok temu (11.12.23.) obydwa zespoły zmierzyły się w podobnych okolicznościach. Mecz 18 kolejki także był rozgrywany na stadionie Cracovii w poniedziałkowy wieczór i również zakończył się zwycięstwem drużyny z Niepołomic. 

Nieobecność dwóch podstawowych obrońców Puszczy, Romana Yakuby i Artura Craciuna z powodu nadmiaru żółtych kartek, wymusiła na szkoleniowcu gospodarzy konieczność dokonania zmian w składzie. Najwięcej przemeblowań miało miejsce w formacji defensywnej. Na środku obrony z konieczności wystąpił duet Szymonowicz-Sołowiej, na prawej stronie zagrał dawno nie widziany na tej pozycji Konrad Stępień, a po przeciwległej flance pojawił się wracający po pauzie kartkowej Dawid Abramowicz. Jak się okazało, nieco eksperymentalnie ustawiona linia obrony zdała egzamin na piątkę, dzięki czemu udało zachować się czyste konto po raz czwarty w tym sezonie. Ponadto w pierwszym składzie po raz pierwszy od trzech miesięcy zameldował się Jakov Blagaić. 

Pierwsze minuty meczu należały jednak do gości. Atakowali oni ze sporym animuszem, raz po raz zagrażając bramce strzeżonej przez Kewina Komara. Najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnował Fran Alvarez, który przestrzelił nad bramką z kilku metrów po świetnym dograniu Jakuba Sypka. Ponadto groźne strzały z dystansu oddali Julian Shehu i Sebastian Kerk. 

Otwarcie wyniku nastąpiło w 19 minucie, w sposób który w poprzednim sezonie był znakiem firmowym Puszczy, czyli po dobrym rozegraniu stałego fragmentu gry. Z rożnego centrował Jakub Serafin, piłkę zgrał zamykający akcje Łukasz Sołowiej, a z bliska wpakował ją do siatki Dawid Abramowicz. 

W kolejnych minutach w roli głównej wystąpił arbiter główny Marcin Szczerbowicz, z którego decyzjami nie do końca potrafili zgodzić się podopieczni trenera Daniela Myśliwca. W 34 minucie nie uznał on trafienia głową Imada Rondicia po rzucie rożnym. Zdaniem sędziego, bośniacki napastnik gości faulował na przedpolu interweniującego Kewina Komara. Jeszcze więcej pretensji w szeregach Łodzian, wzbudziła sytuacja z samej końcówki pierwszej części meczu. Po kolejnym stałym fragmencie, walczącego o piłkę w polu karnym Konrada Stępnia, ze sporym impetem zaatakował Mateusz Żyro, a sędzia Szczerbowicz wskazał na wapno. Po szybkiej analizie wideo decyzja o podyktowaniu rzutu karnego dla Puszczy, została podtrzymana. Do piłki podszedł najlepszy strzelec gospodarzy Michalis Kossidis i pewnym strzałem pokonał Rafała Gikiewicza. Dla Greka było to już szóste trafienie w bieżących rozgrywkach.

W przerwie meczu trener przyjezdnych dokonał dwóch roszad w składzie, wprowadzając do gry Jakuba Łukowskiego i Hilarego Gonga, jednak nie zdołali oni odmienić postawy ofensywnej Widzewa. W szczególności pochodzący z Nigerii skrzydłowy, mimo sporej aktywności, po raz kolejny raził niedokładnością, pozostawiając wśród łódzkich fanów pytanie nad sensem przydatności sprowadzanych zza granicy, takiej klasy zawodników.

Grę gospodarzom znacznie ułatwiły wydarzenia z 69 minuty, kiedy to błąd techniczny przy przyjęciu piłki popełnił Mateusz Żyro i próbując odzyskać futbolówkę, sfaulował Lee Jin-Hyuna. Arbiter pokazał kapitanowi Widzewa drugą żółtą kartkę i w ten sposób RTS musiał do końca meczu grać w osłabieniu. Od tego momentu Puszcza skutecznie kontrolowała przebieg meczu, skupiając się na bronieniu wyniku i od czasu do czasu wyprowadzając groźne kontrataki. Najlepsze okazję do podwyższenia wyniku zmarnowali Abramowicz i Sołowiej. W końcówce meczu, trener Tułacz wpuścił na boisko Roka Kidricia, dla którego był to pierwszy występ ligowy po rocznej przerwie! Słoweński napastnik w dotychczasowych występach w Ekstraklasie ma jedno trafienie, które uzyskał właśnie przeciwko Widzewowi, w historycznym meczu dla Puszczy, czyli w debiucie w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Puszcza odniosła kolejne bardzo ważne zwycięstwo. Dopisanie trzech punktów sprawiło, że strata do miejsca poza strefą spadkową wynosi już tylko dwa punkty, co daje nadzieje, że zespół skończy rundę jesienną na bezpiecznym miejscu. Za tydzień niezwykle ważne, wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław.

Kibicowska relacja z trybun

W poniedziałkowy wieczór, piłkarskie zmagania śledziło 1243 widzów, co było niestety najsłabszą frekwencją w meczach rozgrywanych przez Puszczę w roli gospodarza zarówno w tym sezonie, jak i od początku występów w Ekstraklasie. Jednak Ci wszyscy kibice, którzy zjawili się na stadionie, nie mieli czego żałować i mogli z podniesionym czołem wracać do domów. Mimo słabej liczebności, fani “Żubrów” dali z siebie wszystko, wspierali dopingiem drużynę przez całe 90 minut.

Niestety po raz kolejny mecz odbywał się bez obecności kibiców przyjezdnych, co jak zawsze negatywnie wpływa na atmosferę wydarzeń. Tym razem, nie udało się jak choćby podczas meczu z Lechem uzyskać zgody organizatorów meczu, na wpuszczenie grupy kibiców z Łodzi. Wyraz niezadowolenia z takiego stanu rzeczy dali również fani “Żubrów”, którzy wywiesili na początku meczu specjalnie przygotowany transparent, z hasłem, które powinno przyświecać idei rozgrywania wszystkich meczów ligowych “Piłka nożna dla kibiców”.

Previous Post Zapowiedź meczu: Puszcza Niepołomice – Widzew Łódź
Next Post Zapowiedź meczu Śląsk Wrocław – Puszcza Niepołomice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!