Bramki:
1:0 Łukasz Sołowiej 26 min.
1:1 Assad Al-Hamlawi 66 min.
Puszcza: Michał Perchel – Ioan-Călin Revenco (81, Piotr Mroziński), Konrad Stępień, Łukasz Sołowiej, Roman Yakuba – Mateusz Cholewiak (57, Hubert Tomalski), Jakub Stec, Jakub Serafin, Mateusz Radecki (57, Jakov Blagaić), Antoni Klimek (57, Mateusz Stępień) – Gierman Barkowskij (86, Igor Pieprzyca).
Śląsk : Rafał Leszczyński – Łukasz Gerstenstein (46, Tommaso Guercio), Serafin Szota, Aleksander Paluszek, Marc Llinares (60, Krzysztof Kurowski) – Burak İnce (80, Jehor Szarabura), Tudor Băluță (46, Aleksander Wołczek), Simon Schierack, José Pozo, Mateusz Żukowski – Assad Al-Hamlawi (67, Arnau Ortiz).
żółte kartki: M.Stępień, Tomalski – Kurowski.
sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
widzów: 1983.
Drugi sezon Puszczy w ekstraklasie przeszedł do historii. Niestety tym razem była to historia bez happy endu, bowiem nie udało się wywalczyć utrzymania w lidze. Ostatni pożegnalny mecz ze Śląskiem, czyli innym ze spadkowiczów, zakończył się podziałem punktów.
Relacja z boiska:
Zgodnie z przewidywaniami starcie dwóch zespołów pozbawionych jakichkolwiek szans na utrzymanie ligowego bytu, nie dostarczyło zbyt wielu emocji. Podopieczni trenera Tomasza Tułacza chcieli zapewne w ostatnim meczu, dodatkowo rozegranym na własnym stadionie, dać swoim wiernym sympatykom chociaż chwilę radości. I tak stało się w pierwszej odsłonie meczu, niezłej w wykonaniu graczy ,,Żubrów’’. Jako pierwsi dogodną okazję do zdobycia gola mieli jednak goście w 22 minucie. Po akcji lewą stroną Żukowskiego, do wybitej piłki dopadł Burak Ince, ale w niezłej pozycji przestrzelił nad bramką. Cztery minuty później skutecznie odpowiedzieli Niepołomiczanie. Z rzutu rożnego dośrodkował Serafin wprost na głowę Sołowieja, który pewnym strzałem z paru metrów otworzył wynik meczu. Dla doświadczonego stopera Puszczy było to premierowe trafienie w obecnym sezonie. Do końca pierwszej części niewiele się działo i gospodarze schodzili na przerwę z jednobramkową zaliczką.
Tuż po zmianie stron zawodnicy z Wrocławia ruszyli do odrabiania strat. Zza pola karnego uderzał Jose Pozo, ale Perchel zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 58 minucie bardzo bliski zdobycia swojego drugiego gola był Sołowiej. Po wrzucie z autu z prawej strony popisał się on kapitalnym strzałem z powietrza, ale równie świetnie interweniował Leszczyński. W 66 minucie Śląsk doprowadził do wyrównania. Efektowny drybling i wrzutkę Żukowskiego, strzałem głową sfinalizował najlepszy strzelec gości Al-Hamlawi. Z linii bramkowej piłkę próbował jeszcze wybić Sołowiej, ale po szybkiej analizie i potwierdzeniu, że piłka przekroczyła linie całym obwodem, sędzia Damian Kos wskazał na środek. W 78 minucie po raz kolejny dobrą interwencją popisał się Perchel, który zatrzymał uderzenie głową Guercio. W samej końcówce Wrocławianie wyprowadzili groźną kontrę, po której strzelał Szarabura, a dobijać próbował Ortiz, ale znów dobrze zachował się młodziutki bramkarz Puszczy. Ostatnią szansę na zmianę rezultatu miał jeszcze Blagaić. Chorwat popisał się ładnym rajdem w środku pola, ale nie zdołał już oddać skutecznego strzału na bramkę Leszczyńskiego.
Końcowy remisowy rezultat sprawia, że ostatecznie Puszcza zakończy rozgrywki na ostatnim miejscu w tabeli a z kolei Śląsk ledwie oczko wyżej. W przyszłym sezonie obydwa zespoły staną do ponownej rywalizacji, tym razem o punkty pierwszoligowe.
Relacja z trybun
Ostatni mecz ekstraklasowy w Niepołomicach, mimo przesądzonego już losu spadku z ligi, upłynął pod znakiem piłkarskiego święta. Z inicjatywy stowarzyszenia kibiców Puszcza23, fani ,,Żubrów’’ godzinę przed meczem zebrali w się w parku miejskim, by następnie przemaszerować w licznej grupie przez miasto na stadion przy ul. Kusocińskiego 2. Sympatykom Puszczy towarzyszyły barwy klubowe, świece dymne w żółto-zielonych kolorach, race oraz głośne okrzyki, wspierające ich ukochany zespół. W ten sposób podziękowano za dwa lata fantastycznej przygody jaką była możliwość rywalizowania w najwyższej klasie z najlepszymi drużynami w całej Polsce. Dodatkowo była to fajna okazja do hucznego zaprezentowania się lokalnej społeczności i podkreślenia zarazem istotnej roli klubu w jej funkcjonowaniu. Przez ostatnie dwa lata udało się w Niepołomicach zbudować naprawdę solidną bazę kibicowską. Miejmy nadzieje, że na boiskach 1.ligi ten entuzjazm i momentami fanatyczne oddanie nadal będzie powszechnym zjawiskiem. Podczas meczu tradycyjnie już kibice gospodarzy, prowadzili przez cały mecz głośny doping. Po zakończeniu zmagań sportowych tym razem Dawid, czyli jeden z prowadzących doping, zabrał głos do piłkarzy i w swojej przemowie m.in. podziękował w imieniu kibiców za dwa lata fantastycznych emocji. Miłym akcentem było również wyjście do kibiców kapitana Jakuba Serafina oraz prezesa Jarosława Pieprzycy, którzy również powiedzieli kilka miłych słów w kierunku fanów.
Na sobotnim meczu była również obecna grupa kibiców Śląska, którzy będąc w podobnych nastrojach jak gospodarze, zdecydowali się przejechać kilkaset kilometrów by obejrzeć poczynania swoich piłkarzy w meczu kończącym bardzo nieudany dla nich sezon.














