Relacja z meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE – RUCH CHORZÓW    1:1 (0:0)

Bramki:

1:0        Radosław Kanach      54 min.

1:1        Patryk Szwedzik          87 min.

Puszcza: Michał Perchel – Konrad Kasolik, Łukasz Sołowiej, Adrian Piekarski, Piotr Mroziński – Mateusz Stępień (75, Jakub Stec), Konrad Stępień, Michał Walski (89, Olaf Korczakowski), Radosław Kanach (75, Emmanuel François), Mateusz Cholewiak – Kacper Śmiglewski (60, Kōsei Iwao).

Ruch: Jakub Bielecki – Martin Konczkowski, Andrej Lukić (67, Przemysław Szymiński), Aleksander Komor, Szymon Szymański – Jakub Sobeczko (75, Nikodem Leśniak-Paduch), Mateusz Szwoch, Maciej Żurawski (67, Denis Ventúra), Shuma Nagamatsu (67, Mohamed Mezghrani), Piotr Ceglarz – Tomasz Bała (67, Patryk Szwedzik).

W 17. minucie Łukasz Sołowiej (Puszcza) nie wykorzystał rzutu karnego (Jakub Bielecki obronił).

żółte kartki: Śmiglewski, K.Stępień, Piekarski – Szymański, Lukić, Ventúra.

sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
widzów: 2000

Za nami inauguracyjne spotkanie Puszczy w nowym sezonie I ligi. Jeśli popatrzeć na dotychczasową historię rywalizacji pomiędzy obydwoma klubami, której bilans układał się w idealny remis, to poniedziałkowe starcie nie mogło zakończyć się innym rozstrzygnięciem. Ponadto ostatnie dwa mecze z Puszczą, w których Ruch występował w roli gości, kończyły się zdobyczami bramkowymi ,,Niebieskich’’ w ostatnich minutach. Tym razem Chorzowianie również uratowali punkty w samej końcówce.

Relacja z boiska:

Zanim piłkarze wybiegli na murawę, fani ,,Żubrów’’ musieli pogodzić się z utratą kolejnych zawodników. Do południa potwierdziła się informacja o odejściu Jakova Blagaicia do rumuńskiego ekstraklasowego Argeșu Piteszti. Nieco później z kolei dotarły wieści o transferze Jakuba Serafina, który zdecydował się podążyć podobną drogą jak na początku roku Wojciech Hajda. Ponownie Miedź Legnica uruchomiła klauzule zawartą w kontrakcie naszego zawodnika i dotychczasowy kapitan przeszedł na zasadzie gotówkowego transferu definitywnego do ligowego rywala z Dolnego Śląska. Kuba był zawodnikiem Puszczy od sezonu 2019/20. Bez wątpienia jest jedną z klubowych ikon ostatnich lat i jak mało kto zasłużył na szczególne podziękowania za wkład wniesiony w rozwój drużyny.

Trener Tomasz Tułacz lekko zaskoczył wyjściowym zestawieniem. Wydawało się, że skład z ostatniego meczu sparingowego z Maccabi będzie przewidywanym do starcia z Ruchem, jednak kolejne ruchy transferowe wymusiły poniekąd szybką reakcję. Od początku szanse gry dostała trójka pozyskanych graczy w ostatnich dniach: Kasolik, Kanach i Śmiglewski. W bramce zagrał ostatecznie Perchel a na środku obrony Piekarskiemu towarzyszył powracający po urazie Sołowiej, co oznaczało przesunięcie K.Stępnia do środka pola.

Od pierwszych minut gospodarze byli dobrze dysponowani i dość szybko uwidocznili swoją przewagę. Pierwszą znakomitą okazję na objęcie prowadzenia mieli w 9 min. Po dośrodkowaniu z wolnego Walskiego z kilku metrów główkował K.Stępień ale instynktownie wybronił Bielecki. Chwilę później okazało się, że sytuacja w polu karnym jest analizowana przez zespół VAR pod kątem zagrania ręką. Oczekiwania na decyzje arbitra trwały bardzo długo, ale ostatecznie Marcin Szczerbowicz podyktował rzut karny. Ponownie kapitalnie interweniował bramkarz gości, który zatrzymał strzał Sołowieja. Już 4 minuty później po szarży i dograniu K.Stępnia w dobrej sytuacji znalazł się Kanach, ale został skutecznie zablokowany. Ruch odpowiedział groźnym stałym fragmentem w 27 min. Strzał głową z bliskiej odległości Komora dobrze obronił Perchel. Do niecodziennej sytuacji doszło w 36 min., kiedy to przy konsternacji widowni arbiter przerwał mecz i nakazał zawodnikom udanie się do szatni. Okazało się, że winowajcą była awaria systemu VAR. Przerwa w grze trwała ponad 30 min., ale ostatecznie sędziowie podjęli decyzję o wznowieniu gry.

Po przerwie inicjatywa nadal należała do ,,Żubrów’’. W 53 min. w znakomitej sytuacji znalazł się M.Stępień ale uderzył niecelnie. Minutę później gospodarze w końcu dopięli swego i mogli świętować objęcie prowadzenia. W bocznym sektorze o piłkę świetnie powalczył Walski, następnie bardzo dobrze zachował się Śmiglewski dogrywając ją do wchodzącego w pole karne Kanacha a nowy środkowy pomocnik Puszczy mocnym strzałem w krótki róg zdobył swoją premierową bramkę. Mimo objęcia prowadzenia podopieczni Tomasza Tułacza nie zwalniali tempa i dążyli do podwyższenia prowadzenia. Niewiele zabrakło w 65 min. po dobrej centrze Cholewiaka. Goście odpowiedzieli mocnym strzałem zza pola karnego Konczkowskiego. W ostatnich 10 minutach meczu nasiliły się ataki ,,Niebieskich’’. Najpierw piłka przeszła tuż obok słupka po strzale Szymańskiego. W 87 min. przyjezdni doprowadzili do wyrównania po rzucie różnym. Wrzucał Ceglarz, następnie piłkę do środka dobrze zgrał Ventura wykorzystując nie najlepsze zachowanie Perchela, a z bliska głową wpakował ją do siatki Szwedzik. Rezerwowy Ruchu ma ewidentnie patent na Puszczę, bowiem w rozegranym niespełna dwa tygodnie temu sparingu, również zakończonym remisem 1:1, zdobył on jedynego gola dla swojego zespołu.

 Remis na inauguracje z niełatwym rywalem należy przyjąć z szacunkiem. Patrząc jednak na przebieg meczu i utratę gola w końcówce, większość kibiców z Niepołomic może odczuwać spory niedosyt. Trzeba mieć na uwadze, że drużyna jest cały czas w przebudowie i potrzeba jeszcze trochę czasu zanim zacznie funkcjonować tak jak oczekuje tego trener Tułacz. Na pewno cieszy fakt, że zespół walczył przez całe 90 minut i zostawił mnóstwo zdrowia na boisku. Taką drużynę chcemy oglądać co tydzień. Do pełni szczęścia zabrakło niewiele, ale powody do optymizmu przed kolejnymi meczami są. Cieszy również fakt, że nowi zawodnicy nieźle wkomponowali się do drużyny. Oprócz strzelca bramki Kanacha na duże pochwały zasługują Piekarski i Śmiglewski. Stoper ,,Żubrów’’ imponował spokojem oraz pewnymi interwencjami a z kolei młody napastnik pokazał kilka razy swoje atuty jak waleczność i nieustępliwość a dodatkowo dorzucił asystę.

Relacje z trybun

Mecze z takimi przeciwnikami jak Ruch Chorzów, są również nie lada gratką dla fanów kibicowskich doznań. Goście zgodnie z przewidywaniami stawili się bardzo liczną grupą wypełniając po brzegi swój sektor oraz częściowo miejsca na D. Prowadzenie dopingu dla gospodarzy w takich okolicznościach stanowiło nie mniejsze wyzwanie, niż to z którymi mierzyli się piłkarze na boisku. Przed sezonem tzw. sektor dopingujący został przeniesiony na drugą stronę sektora D. Debiut w nowym miejscu wypadł bardzo przyzwoicie. Tego dnia nasz wodzirej Tomek wspierany przez dwa bębny kipiał energią przez całe 90 minut co pozytywnie udzieliło się pozostałej grupie kibiców, dzięki czemu staraliśmy się dotrzymać kroku z dopingowaniem bardzo mocnej ekipie ,,Niebieskich’’

Bardzo miłym akcentem były okrzyki podziękowań zaadresowane do Pana Stanisława Pilcha, który również w przerwie meczu został uhonorowany. Jest to prawdziwy człowiek-legenda dla Puszczy. Po 66 latach nieprzerwanej pracy na rzecz klubu (m.in. jako kierownik, trener, działacz czy ostatnio kitman) Pan Stanisław przeszedł na zasłużoną emeryturę. Tacy ludzie jak on, wierni i oddani na rzecz klubu tworzą prawdziwą historię Puszczy.

Część spostrzegawczych kibiców, którzy tego dnia zasiedli na sektorze dopingującym zapewne zauważyła jeszcze jednego szczególnego fana. Był nim burmistrz Niepołomic Michał Hebda, który wraz z rodziną tego dnia stanął ramie w ramię z grupą najwierniejszych sympatyków ,,Żubrów’’ i przez cały mecz aktywnie uczestniczył w dopingowaniu ulubionej drużyny. Mamy nadzieje, że Panu burmistrzowi przypadło do gustu oglądanie widowiska sportowego z takiej perspektywy i jeszcze kiedyś zaszczyci swoją obecnością na sektorze D4 lub D5.

PLUSY I MINUSY MECZU

+ dobry występ debiutującego Kanacha, okraszony zdobytą bramką

+ solidna gra defensywy, w szczególności pochwały dla Piekarskiego

+ spore zaangażowanie i waleczna postawa zespołu

+ udany powrót do drużyny Walskiego

+ bardzo dobra atmosfera stworzona przez kibiców obydwu drużyn

+podziękowania dla Pana Stanisława Pilcha, niezwykle zasłużonej osoby dla klubu

-niewykorzystany rzut karny Sołowieja, do tej pory bezbłędnego egzekutora ,,jedenastek’’ w barwach Puszczy

-awaria systemu VAR, która spowodowała ponad 30 minutową przerwę w grze

– brak koncentracji w końcówce przy stałym fragmencie gry i niepewne zachowanie Perchela przy straconym golu

Previous Post Zapowiedź meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE - RUCH CHORZÓW
Next Post Zapowiedź meczu Puszcza Niepołomice - Pogoń Grodzisk Maz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!