Relacja z meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE – POLONIA WARSZAWA         0:1 (0:0)

Bramka:

0-1        Simon Skrabb               84 min (wolny)

Składy:

Puszcza: 1. Filip Andrzejczak – 23. Kacper Przybyłko (68, 11. Olaf Korczakowski), 2. Konrad Kasolik, 64. Kacper Wołowiec, 6. Omar Kočar – 5. Konrad Stępień, 28. Igor Pieprzyca (56, 33. Mark Strajnar) – 17. Kōsei Iwao (68, 21. Oskar Gerstenstein), 53. Andrzej Trubeha, 10. Mateusz Cholewiak (88, 7. Antoni Klimek) – 63. German Barkowski (68, 14. Filip Szabaciuk).

Polonia: 71. Mateusz Jeleń – 22. Paweł Olszewski, 16. Jakub Budnicki, 29. Michał Marcjanik, 2. Märten Kuusk, 20. Davíð Kristján Ólafsson – 17. Robert Dadok (77, 94. Jakub Paszkowski), 6. Dave Gnaase,  23. Simon Skrabb, 99. İlkay Durmuş – 9. Kacper Kostorz (86, 24. Ernest Terpiłowski).

żółte kartki: Przybyłko, Wołowiec, Kasolik – Kuusk.

sędziował: Marcin Kochanek (Opole).

1.Relacja z boiska:

Od przegranej rozpoczęli zmagania w nowym sezonie ligowym piłkarze Puszczy. Spotkanie z Polonią Warszawa rozstrzygnęła jedna bramka w samej końcówce meczu. Była to pierwsza porażka na stadionie w Niepołomicach w 2026 roku i zarazem pierwszy triumf ,,Czarnych Koszul” w historii dotychczasowej rywalizacji z ,,Żubrami”.

Tomasz Tułacz już na starcie zaskoczył wyjściowym składem. Szansę gry od początku dostała trójka bardzo młodych zawodników. O ile patrząc na ostatnie gry sparingowe występu Wołowca można było się spodziewać, to dużo większe zaskoczenie wywołała obecność w podstawowej jedenastce Andrzejczaka w bramce oraz Pieprzycy. Ponadto szkoleniowiec Puszczy nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Gjoniego stąd od początku w ataku wyszedł Barkowski.

Pierwszą groźną sytuację stworzyli gospodarze w 6 min. Po centrze Barkowskiego niecelnie jednak główkował Cholewiak. Minutę później doświadczony pomocnik dogrywał wzdłuż bramki, ale tym razem zabrakło zamknięcia akcji w polu karnym. Przyjezdni z Warszawy pierwszą próbę strzelecką mieli dopiero w 27 min, kiedy po nienajlepszym wybiciu Wołowca uderzał Durmus lecz został zablokowany. W 36 min. Polonia zmarnowała najlepszą okazję w pierwszej połowie na otwarcie wyniku. Po składnie rozegranym ataku na prawej stronie, po ziemi dogrywał Dadok a niepilnowany Skrabb w dobrej sytuacji nie trafił w bramkę.  Tuż przed zejściem do szatni sam na sam z bramkarzem wyszedł Barkowski. Jego uderzenie odbił jednak Jeleń a chwilę później i tak okazało się, że Białorusin był na pozycji spalonej.

Po zmianie stron odważniej do ataku ruszyli goście. W 58 min zza pola karnego mocno przestrzelił Olafsson. Siedem minut później świetną indywidualną akcją przeprowadził Durmus, który najpierw efektownie minął Kocara a następnie oddał strzał zewnętrzną częścią stopy, obroniony jednak przez Andrzejczaka. Kluczowa dla losów całego spotkania okazała się jednak 84 minuta. Do rzutu wolnego z ponad 20 metrów podszedł Simon Skrabb i chwilę później utonął w objęciach kolegów z drużyny. Fiński pomocnik popisał się bardzo precyzyjnym uderzeniem lewą nogą w prawy górny róg bramki. Do końcowego gwizdka sędziego podopieczni trenera Stokowca skutecznie powstrzymywali wszelkie próby Niepołomiczan, dzięki czemu przywiozą do stolicy trzy punkty z inauguracyjnego pojedynku.

2. Recenzja drużyn

PUSZCZA:

Tomasz Tułacz zdecydował postawić się na sprawdzone ustawienie 4-2-3-1. Tak jak wspominaliśmy pewnym zaskoczeniem było obsadzenie niektórych pozycji. W bramce zagrał 18-letni Andrzejczak, który nie miał wiele pracy. Ładnie obronił strzał Durmusa w 65 min. Pytanie czy mógł lepiej zachować się przy bramce Skrabba z wolnego? Pozostała dwójka młodzieżowców na pewno nie ,,pękła” z powodu presji. Wołowiec miał drobne błędy, ale ogólnie pokazał, że jest materiałem na solidnego stopera. Z kolei Pieprzyca został zmieniony już w 56 min, ale żadnych rażących błędów nie popełniał.  Dość nieoczekiwanie na lewej obronie wyszedł Kocar i widać było po wejściu Strajnara (nominalny lewy obrońca), że lepiej się czuje w środku. Blok defensywny zagrał przyzwoite zawody a najlepiej z całej czwórki zaprezentował się Przybyłko. Znacznie więcej zastrzeżeń można mieć do postawy piłkarzy odpowiedzialnych za ofensywę. Mało widoczni byli Iwao oraz Trubeha, a Cholewiak po aktywnym początku dość szybko zgasł. Z kolei ustawiony na środku ataku Barkowskij odcięty od dobrych podań, nie był w stanie wiele zdziałać. Liczymy, że w kolejnych meczach Gjoni będzie już w pełni sił, co znacznie zwiększy siłę rażenia ,,Żubrów”. W tym momencie największym problemem do obsadzenia jest środek pomocy. Czekamy na informację, ile może potrwać przerwa Nascimento, który nie wystąpił z powodu urazu. Z konieczności w środku wystąpił Stępień, który ostatnio lepiej czuł się na stoperze. W kolejnym meczu wróci do składu Piekarski co pozwoli nieco wzmocnić tę pozycję, Niemniej pozyskanie jednego czy jeszcze dwóch zawodników do drugiej linii byłyby wskazane.

POLONIA:

Piotr Stokowiec wbrew przewidywaniom z ostatnich sparingów, postawił na swoje sprawdzone ustawienie z trójką stoperów, które stosował w Pogoni Grodzisk. Dobra gra w defensywie okazała się kluczem do sukcesu. Pewnie spisywała się cała trójka środkowych obrońców (Budnicki-Kuusk-Marcjanik) którzy byli przecież ,,ekstraklasowiczami” w poprzednim sezonie. Dobre wrażenie również pozostawili wahadłowi Olszewski i Olaffson, bowiem oprócz zadań defensywnych często próbowali włączać się do ataku. Od początku wystąpił wracający po kontuzji Dadok ale był mało widoczny. Bardziej aktywny był ustawiony po przeciwległej flance Durmus. Bohaterem ,,Czarnych Koszul” okazał się Simon Skrabb. Zresztą można było się spodziewać, że na barkach fińskiego pomocnika będzie spoczywać odpowiedzialność za zdobywanie bramek. W ostatnich sparingach regularnie trafiał do siatki. Najsłabszym ogniwem Polonii miał być młody i niedoświadczony bramkarz Jeleń, który tego dnia był zbyt rzadko ,,zatrudniany” przez gospodarzy i nie popełnił błędów przez całe 90 minut. Dla trenera Stokowca kluczowe będzie zastąpienie Łukasza Zjawińskiego, na grze którego opierała się cała ofensywa. Póki co w roli wysuniętego napastnika będzie grał równie wysoki Kostorz, który w przeszłości pokazywał niezłą skuteczność w holenderskim Den Bosch. Ciekawe jaki pomysł szkoleniowiec ,,Czarnych Koszul” będzie miał na Sebastiana Kowalczyka, który ostatnio dołączył do drużyny.

3. Relacja z trybun

Pierwsze spotkanie nowego sezonu nie przyciągnęło co prawda kompletu widzów, ale pojedynek z Polonią obejrzała przyzwoita liczba ok 1450 widzów.  Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że letnie miesiące nie zawsze sprzyjają wysokiej frekwencji ze względu choćby na wyjazdy urlopowe kibiców. Mimo to udało się prowadzić solidny debiut przez całe 90 minut. Debiutu doczekała się także nowa okazała flaga ,, Duma Pokoleń”. Fani ,,Czarnych Koszul” również pojawili się w Niepołomicach w kilkudziesięcioosobowej grupie.

Previous Post Zapowiedź meczu Puszcza Niepołomice - Polonia Warszawa
Next Post Zapowiedź meczu POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI - PUSZCZA NIEPOŁOMICE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!