Relacja z meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE –  MOTOR LUBLIN 0:1 (0:1)

Bramka:

0:1 Arkadiusz Najemski         29 min.

Puszcza: Kewin Komar –  Artur Crăciun, Dawid Szymonowicz, Roman Yakuba, Piotr Mroziński (51, Antoni Klimek) – Gieorgij Żukow (46, Konrad Stępień; 60,Mateusz Stępień), Jakub Serafin (90, Rok Kidrič), Jani Atanasov,  Jakov Blagaić (61, Michális Kossídis), Dawid Abramowicz -Gierman Barkowskij.

Motor: Kacper Rosa –  Filip Wójcik, Arkadiusz Najemski (46,  Marek Bartoš),  Hervé Matthys, Krystian Palacz – Piotr Ceglarz (79, Michał Król),  Jakub Łabojko (82, Antonio Sefer), Bartosz Wolski,  Kaan Caliskaner (67, Mathieu Scalet), Bradly van Hoeven (67, Mbaye N’Diaye) – Samuel Mráz.

żółte kartki: Abramowicz, Żukow, Mroziński, Crăciun, Szymonowicz – Najemski, Matthys, Scalet, Bartoš, Mráz.
czerwona kartka: Dawid Szymonowicz (90. minuta, Puszcza, za drugą żółtą).

sędziował: Marcin Kochanek (Opole).
widzów: 2000.

Długo oczekiwany dzień dla Niepołomic i wielkie piłkarskie święto za nami. W ostatnią niedziele byliśmy świadkami, pierwszego historycznego meczu ekstraklasy, na naszym obiekcie przy ulicy Kusocińskiego 2. Tym co mogło budzić największe obawy w ostatnich tygodniach, była sfera organizacyjna. Przez ten okres żyliśmy trochę niepokojem czy uda się przygotować stadion na czas i czy zostanie on dopuszczony do rozgrywania meczów ligowych. Na szczęście władze miasta i działacze stanęli na wysokości zadania, i dzięki warunkowemu dopuszczeniu obiektu ze strony władz piłkarskich, do końca sezonu wszystkie mecze domowe, Puszcza rozegra w Niepołomicach. Oprócz działaczy, również tego dnia należą się wielkie podziękowania dla kibiców, którzy tłumnie wypełnili kameralny stadion przy K2 i stworzyli atmosferę na miarę tego wielkiego wydarzenia dla całej lokalnej społeczności. Jedynymi, którzy tego dnia spisali się poniżej oczekiwań, byli sami piłkarze gospodarzy. Nie zaprezentowali oni równie dobrej dyspozycji co w ostatnich dwóch meczach z Lechią Gdańsk i Polonią Warszawa. Motor Lublin z przebiegu całego meczu zasłużył na zwycięstwo, choć nie obyło się bez kontrowersji.

Relacja z boiska

Przystępując do niedzielnego spotkania, zawodnicy Puszczy mogli odczuwać skutki wysiłku, włożonego w czwartkowy mecz Pucharu Polski, w którym musieli wybiegać aż 120 minut. Trener Tułacz dokonał ledwie jedną zmianę (Blagaić za Cholewiaka) i od początku było widać, brak dynamiki i świeżości. Dużo lepiej w mecz weszli piłkarze z Lublina, którzy już w pierwszych minutach mogli objąć prowadzenie. W 3. minucie po centrze z lewej strony Palacza, z paru metrów główkował  Mraz, ale nie trafił nawet w bramkę. Gospodarze zdołali odpowiedzieć strzałami Blagaicia i Mrozińskiego. W 13. minucie po dobrze rozegranym rzucie wolnym i po błędach przy wybiciu piłki defensorów przez ,,Żubrów,, do niezłej pozycji strzeleckiej doszedł Matthys, ale strzelił obok słupka. W 29 minucie goście dopięli swego. Tym razem po centrze z rzutu wolnego z bocznej strefy boiska, do wybitej piłki doszedł Palacz, zagrał do Matthysa a belgijski obrońca dorzucił idealnie na głowę Najemskiego, który strzałem po koźle pokonał Komara. Tuż przed przerwa Puszcza wyprowadziła niezłą kontrę, ale strzały Barkowskija i Abramowicza zostały skutecznie zablokowane. Chwilę później w dobrej sytuacji główkował białoruski napastnik, ale na posterunku był Rosa.

Widząc konieczność poprawy gry, Tomasz Tułacz szybko posłał do boju K. Stępnia (którego po 15 min. z powodu urazu zmienił M. Stępień) oraz Klimka.  Jednak bliżej podwyższenia rezultatu byli goście w 56. minucie. W dobrej okazji z kilku metrów uderzał Ceglarz, ale Komar świetnie interweniował. W 67. minucie po dośrodkowaniu z rożnego Klimka, piłka trafiła w poprzeczkę. W następnych paru minutach z groźnymi kontrami wychodził Motor, ale Ceglarz i Ndiaye nie potrafili sfinalizować akcji, mimo niezłych pozycji strzeleckich.

Do bardzo kontrowersyjnej sytuacji, doszło w samej końcówce meczu. Atakujący prawym skrzydłem M.Stępień dogrywał piłkę w pole karne, która ewidentnie zahaczyła o rękę broniącego defensora gości Matthysa.   Początkowo arbiter bez wahania wskazał na, wapno’’, by po kilku minutach zostać poproszony o sprawdzenie sytuacji przez wóz VAR. Marcin Kochanek po analizie, podjął decyzję o anulowaniu rzutu karnego. W po meczowych komentarzach, większość ekspertów podkreślała, że była to błędna decyzja, stąd śmiało można rzucić tezę, że sędziowie nieco wypatrzyli końcowy rezultat. W ósmej minucie doliczonego czasu gry Puszcza miała jeszcze szanse na wyrównanie. W ekwilibrystyczny sposób uderzał Klimek, ale świetnie w bramce interweniował Rosa.

W ostatnim sekundach wyleciał z boiska Szymonowicz, który najpierw otrzymał kartkę za faul na Nsame, by po chwili otrzymać drugi kartonik, tym razem za dość stanowcze krytykowanie orzeczeń sędziego.  Była to dla niego 4 i 5 kartka w sezonie, co oznacza, że będzie musiał pauzować w najbliższym meczu z Koroną.

Mimo dość korzystnych rozstrzygnięć meczów rywali w walce o utrzymanie (porażki Stali i Zagłębia, remis Radomiaka), Puszcza nie zdołała wywalczyć punktów i tym samym opuścić na jakiś czas strefę spadkową. Sytuacja ,,Żubrów’’ jest nadal bardzo skomplikowana, koniecznie trzeba szukać punktów w kolejnych meczach. W następnej kolejce będzie o nie bardzo ciężko, ponieważ zmierzymy się na wyjeździe z Koroną. Kielczanie po przerwie zimowej spisują się znakomicie, w 5 meczach zdobyli aż 11 punktów, i wydaje się, że oddalili od siebie  widmo spadku z ekstraklasy, przynajmniej na jakiś czas.

Relacja z Trybun

2 marca 2025 r. był rzecz jasna, jednym z najważniejszych dni w historii, dla całej społeczności kibicowskiej Puszczy. W końcu fani ,,Żubrów’’ doczekali się ekstraklasy na swoim stadionie. Zainteresowanie meczem było ogromne, wszystkie bilety zostały wyprzedane i w komplecie 2 tysięcy widzów, śledziliśmy zmagania piłkarskie. Początek meczu został poprzedzony efektowną oprawą. Sektor D zaprezentował piękną flagę, tzw. sektorówkę, której wykonanie zostało sfinansowane ze środków stowarzyszenia Puszcza23, również tych pochodzących ze zbiórki, organizowanej podczas kilku meczów. Przez całe 90 minut, kibice gospodarzy prowadzili głośny i żywiołowy doping, wspomagany tym razem przez dwa bębny. Na kibiców podążających na mecz, czekały liczne atrakcję, jak choćby możliwość zakupu klubowych gadżetów czy zrobienia pamiątkowych zdjęć z Mateuszem Radeckim i Arturem Siemaszko, oraz z maskotkami. Wśród gości obecnych na stadionie, był choćby Władysław Kosiniak-Kamysz, czyli obecny minister obrony.  W ostatnich dnia, do grona sponsorów klubu dołączyła firma MAN, która wykonała dla zawodników nowy autokar klubowy. Można było podziwiać go w niedziele, na rynku w Niepołomicach.  Do szczęścia zabrakło jedynie dobrego wyniku na boisku. Liczymy bardzo, że po porażce z Motorem entuzjazm fanów nie opadnie i w kolejnych meczach domowych, będą nadal tłumnie przychodzić na mecze i w końcu będzie im dane oklaskiwać zwycięstwa podopiecznych trenera Tułacza.

Previous Post Zapowiedź Puszcza Niepołomice – Motor Lublin
Next Post Zapowiedź meczu Korona Kielce – Puszcza Niepołomice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!