8 grudnia 2024 r. (niedziela), godz. 14:45, Stadion Cracovii
PUSZCZA NIEPOŁOMICE – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1:1 (1:0)
1:0 Mateusz Cholewiak 37 min.
1:1 Nene 64 min.
Puszcza: Kewin Komar – Konrad Stępień, Łukasz Sołowiej (74. Roman Yakuba), Dawid Szymonowicz, Dawid Abramowicz – Wojciech Hajda (74. Ioan Calin-Revenco), Jakub Serafin – Mateusz Stępień (56. Jakov Blagaić, 90+3. Mateusz Radecki), Lee Jin-Hyun, Mateusz Cholewiak (74. Piotr Mroziński) – Michalis Kosidis.
Jagiellonia: Jagiellonia Białystok: Maksymilian Stryjek – Michal Sacek, Mateusz Skrzypczak, Adrian Dieguez, Cezary Polak – Jarosław Kubicki (74. Taras Romanczuk), Nene – Kristoffer Hansen, Jesus Imaz, Darko Churlinov (84. Miki Villar) – Afimico Pululu (74. Lamine Diaby-Fadiga).
żółte kartki: Kossidis – Romanczuk
sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
widzów: 2124
Relacja z boiska:
Podobnie jak w poprzednim sezonie, w ostatnim meczu roku, Puszcza podejmowała w roli gospodarza Jagiellonię. Ponownie faworytem byli goście, którzy tym razem przyjechali do Krakowa jako trzeci zespół w tabeli i przede wszystkim jako aktualny mistrz Polski. Będący ostatnio w dobrej dyspozycji, podopieczni trenera Tomasza Tułacza postawili jednak przyjezdnym z Podlasia bardzo trudne warunki. Zaangażowanie i determinacja były widoczne u zawodników Puszczy od pierwszej do ostatniej minuty, i końcowy remisowy rezultat, należy z jednej strony przyjąć ze sporym szacunkiem, ale patrząc na przebieg wydarzeń boiskowych, wśród części fanów ,, Żubrów’’ może nawet pozostawiać lekki niedosyt, że nie udało się wywalczyć pełnej puli. Najważniejsze dla wszystkim osób związanych z niepołomickim klubem jest fakt, że na przerwę zimową drużyna udaje się kończąc rundę na bezpiecznym 14.miejscu. Należy jednak pamiętać, że przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie 1 punkt, stąd na wiosnę czeka nas pasjonująca rywalizacja o pozostanie w Ekstraklasie.
W porównaniu do zwycięskiego meczu ze Śląskiem, trener Tułacz dokonał dwóch korekt w składzie. W miejsce Piotra Mrozińskiego i Jakova Blagaicia, od pierwszych minut wybiegli Jakub Serafin oraz będący ostatnio w znakomitej dyspozycji Mateusz Cholewiak. W pierwszym fragmencie meczu, znacznie lepiej wyglądała Jagiellonia. Goście mieli przewagę w posiadaniu, ładnie operowali piłką, i parę razy stworzyli zagrożenie pod bramką Puszczy, ale były to przeważnie strzały niecelne, bądź padały łupem, pewnego dziś w bramce Kewina Komara. W 27 minucie fantastyczną okazję na otwarcie wyniku mieli przyjezdni. Po dobrym zgraniu Imaza, w świetnej sytuacji znalazł się Pululu, ale jego uderzenie wybił z linii bramkowej Sołowiej, dla którego była to kolejna taka interwencja w bieżącym tygodniu. Kilka dni temu, w podobny sposób uchronił zespół przed utratą gola w meczu pucharowym z Sandecją. W ostatnim czasie ten doświadczony obrońca wrócił na stałe do składu i w każdym meczu spisuje się bardzo dobrze, trafiając w podsumowaniach do ,,jedenastek’’ kolejki. Wraz z Dawidem Szymonowiczem tworzą solidną parę stoperów, i warto w tym miejscu ponownie przytoczyć jako ciekawostkę fakt, że duet Sołowiej-Szymonowicz miał okazję ponad 8 lat temu, tworzyć blok obronny właśnie Jagielloni, w meczu Pucharu Polski, wygranym 1:0 z Cracovią, nomen omen na stadionie przy ul. Kałuży.
Zawodnicy Puszczy dość długi szukali okazji do zdobycia bramki i taka nadarzyła się w 37 minucie po świetnie wyprowadzonym kontrataku. Kapitalną akcję przeprowadził Lee, dograł do wybiegającego sam na sam z bramkarzem Mateusza Stępnia. Jego uderzenie zdołał sparować Stryjek, ale był już bezradny wobec dobitki Cholewiaka. Dłuższą chwilę niepewności kibicom z Niepołomic zgotował zespół sędziowski, ale ostatecznie po analizę VAR pod kątem ewentualnego spalonego, arbiter główny Damian Sylwestrzak wskazał na środek. Dla Cholewiaka był to już trzeci goli w ciągu ośmiu dni, trafiał do siatki w każdym z trzech ostatnich meczów.
Po przerwie goście próbowali uzyskać wyrównanie, ale dobrze spisująca się defensywa Puszczy przerywała skutecznie większość ataków. Wyjątkowo nieskuteczny tego dnia był najlepszy strzelec ,,Jagi’’ Jesus Imaz, po którego strzałach, piłka przeważnie lądowała daleko od bramki. Hiszpan tym samym przerwał swoją znakomitą passę siedmiu kolejnych meczów ze zdobytą bramką w lidze. W 61 minucie gospodarze mieli dobrą okazję na podwyższenie wyniku. W roli głównej ponownie wystąpił Lee. Koreańczyk najpierw dobrze ,,zamieszał’’ w polu karnym rywali, a następnie po podaniu od Blagaicia, minimalnie przestrzelił lewą nogą. Trzy minuty później mieliśmy jednak wyrównanie. Podopieczni trenera Siemieńca po przejęciu piłki na swojej połowie wyprowadzili dobrą akcję. Po zagraniu Hansana, Jesus Imaz wpadł w pole karne, jego uderzenie zdołał jeszcze zablokować Szymonowicz ale do piłki dopadł Nene, i pewnym strzałem pokonał bezradnego Komara. Trzeba przyznać, że portugalski pomocnik ,,Jagi’’ ma swoisty patent na Puszczę, ponieważ w każdym z czterech dotychczas rozegranych spotkań przeciwko niej, trafiał do siatki. Tuż po stracie gola, ,,Żubry’’ mogły bardzo szybko odpowiedzieć, ale po uderzeniu głową Konrada Stępnia, piłka zatrzymała się na poprzeczce. W samej końcówce meczu groźny strzał z dystansu oddał Romańczuk, ale Komar pewnie złapał piłkę. W doliczonym czasie gry nie mieliśmy wielu emocji i drugi remis w historii rywalizacji obu klubów stał się faktem.
Relacja z Trybun
Z okazji mikołajkowego weekendu, kibice mogli liczyć na dodatkowe atrakcję na trybunach. Po raz kolejny kontynuowano zbiórkę środków, na wykonanie flagi-sektorówki, o czym wspominaliśmy przy okazji podsumowań z wcześniejszych meczów. Ponadto przez cały mecz kibicom towarzyszyła klubowa maskotka, czyli Żubr ,,Połomek’’. Najmłodsi kibice zostali obdarowani upominkami w postaci szalików, smyczek czy słodyczy. Była to również świetna okazja do zrobienia pamiątkowym zdjęć z ,,Połomkiem’’. Z tego miejsca należą się podziękowania dla Stowarzyszenia Puszcza23 za zorganizowanie całej akcji, a w szczególności dla naszych niezawodnych koleżanek Faustyny i Asi, które wcieliły się w tym dniu w role śnieżynek. Więcej o akcji mikołajkowej można przeczytać w relacji na stronie stowarzyszenia. Warto dodać, że to nie jedyne przedsięwzięcie w ostatnim czasie, w jakim biorą udział członkowie naszej organizacji. Podobniej jak przed rokiem, Stowarzyszenie Puszcza23 bierze udział w popularnej charytatywnej akcji ,,Szlachetna Paczka’’. Niedawno zakończyła się zbiórka potrzebnych rzeczy, które zostaną przekazane na rzecz wskazanej, potrzebującej osoby.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że niedzielny mecz z Jagiellonią, był ostatnim w roli gospodarza rozegranym na stadionie Cracovii. Fani ,,Żubrów’’ liczą, że już na wiosnę będą mogli w końcu doczekać się ekstraklasowych emocji w Niepołomicach. Trzymamy kciuki, żeby udało się dopiąć wszelkie formalności z tym związane.
Ostatni mecz w roku, w którym gościliśmy aktualnych mistrzów Polski przyciągnął nieco lepszą widownie, bowiem spotkanie śledziło ponad 2 tysiące osób. Po raz kolejny na wysokości zadania stanęli sympatycy Puszczy, którzy dowodzeni przez Dawida, prowadzili przez cały mecz bardzo dobry doping, w ten sposób godnie żegnając piłkarski rok 2024. Podobnie jak piłkarze na boisku, dziś dawał z siebie wszystko pełniący rolę bębniarza Tomek, który mocnymi i rytmicznymi uderzeniami , raz po raz zagrzewał do boju ,,młyn’’ fanów z Niepołomic. Po zakończeniu meczu kibice podziękowali swoim zawodnikom nie tylko za dzisiejszą walkę, ale za cały rok, pełen emocji, wzruszeń, sukcesów ale też trudnych momentów. Po raz kolejny udowodniliśmy, że hasło ,,Cała Puszcza zawsze razem’’ nie jest powiedziane na wyrost. Wbrew temu co często mówiło się o naszym klubie, to zarówno piłkarze, sztab szkoleniowy czy działacze pokazali, że utrzymanie w Ekstraklasie oraz rywalizacja z najlepszymi i znacznie bogatszymi zespołami jest w naszym zasięgu. Szczególne słowa uznania należą się oczywiście kibicom, którzy bez wątpienia swoją postawą udowodnili, że reprezentują poziom ekstraklasowy. Niezależnie od aktualnej formy piłkarzy, wspierali ich na każdym meczu, często przemierzając setki kilometrów po całym kraju. Na zakończenie niedzielnego widowiska, kibice również przekazali zawodnikom życzenia z okazji zbliżających Świąt Bożego Narodzenia, odśpiewując gromkie ,,Wesołych Świąt,,. Przed nami blisko dwumiesięczna przerwa w rozgrywkach piłkarskich. Z niecierpliwością będziemy oczekiwać na początek lutego, kiedy to meczem w Zabrzu z Górnikiem wrócimy do rywalizacji ligowej.