Bramki:
1:0 Christopher Simon 11 min.
2:0 Kosei Iwao 90 min.
2:1 Oskar Osipiuk 90 min.
Puszcza: Michał Perchel – Norbert Barczak, Łukasz Sołowiej, Adrian Piekarski, Piotr Mroziński – Kōsei Iwao (90, Kacper Śmiglewski), Wojciech Hajda, Michał Walski (65, Konrad Kasolik), Filipe Nascimento (77, Olaf Korczakowski), Mateusz Cholewiak (90, Kacper Przybyłko) – Christopher Simon (65, Amarildo Gjoni).
Górnik: Łukasz Budziłek – Kamil Nowogoński (46, David Ogaga), Filip Szabaciuk, Luka Guček, Mateusz Hołownia, Jakub Bednarczyk – Kamil Orlik, Egzon Kryeziu, Adam Deja (84, Oskar Osipiuk), Jakub Myszor -Fryderyk Janaszek (46,Patryk Paryzek).
żółte kartki: Walski, Filipe Nascimento, Piekarski – Deja, Ogaga.
sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Relacja z boiska
Bardzo udanie w Nowy Rok wchodzą zawodnicy Puszczy! W pierwszym po przerwie zimowej meczu odnieśli ważne zwycięstwo z zamykającym ligową stawkę Górnikiem Łęczna. Dzięki temu nareszcie udało się przerwać fatalną serię meczów domowych bez wygranej. Poprzedni ligowy triumf w Niepołomicach kibice świętowali w połowie marca 2025 r. po pokonaniu 2:1 Piasta Gliwice jeszcze na poziomie Ekstraklasy (upłynęło aż 329 dni!).
Trener Tomasz Tułacz zdecydował się wystawić w pierwszym składzie powracającego po roku do Puszczy Wojciecha Hajdę. Na środku obrony tym razem wystąpił duet Piekarski-Sołowiej a newralgiczną pozycję środkowego napastnika obsadził Simon. Jak się szybko okazało, był to świetny wybór. W 11 minucie akcja gospodarzy zaczęła się od przejęcia piłki w środku pola przez Walskiego i dograniu na prawo do Iwao. Po centrze Japończyka piłka odbiła się od interweniującego Gucka a następnie Nascimento podał do ,,Kikisa’’, który precyzyjnym strzałem lewą nogą w długi róg otworzył wynik meczu. Kilka minut później goście próbowali odpowiedzieć, ale po dograniu bardzo aktywnego Orlika, strzał piętą Janaszka pewnie złapał Perchel. W 20 min. po uderzeniu z większej odległości niewiele pomylił się Nascimento. Dwie minuty później powinno być 2:0, ale tym razem kapitalnie w bramce zachował się Budziłek, który instynktownie wybronił dobitkę z kilku metrów Cholewiaka. W kolejnych minutach przyjezdni z Łęcznej dwukrotnie zagrozili po strzałach Deji z rzutów wolnych.
Tuż po zmianie stron podopieczni trenera Szatałowa rzucili się do odrabiania strat. Cały czas prym wiódł Kamil Orlik, który zdobył nawet bramkę, ale jak się później okazało nieuznaną z powodu pozycji spalonej. Po jego podaniu w 51 min. Myszor wyszedł na pozycję sam na sam z Perchelem, ale górą był młody bramkarz ,,Żubrów’’. Dobrą szanse na podwyższenie rezultatu gospodarze stworzyli sobie dopiero w 79 min. Po centrze Barczaka główkował Sołowiej a chwilę później zza pola karnego próbował Korczakowski, lecz w obu przypadkach bramkarz gości był na posterunku. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się jednobramkowym rezultatem w ostatnich minutach gry obejrzeliśmy jeszcze dwa trafienia. Najpierw wynik meczu podwyższył Iwao, który wykorzystał znakomite prostopadłe podanie od Cholewiaka, minął bramkarza i lewą nogą wpakował piłkę do siatki. Górnik odpowiedział w doliczonym czasie honorową bramką rezerwowego Osipiuka, który popisał się celną główką po rzucie rożnym wykonywanym przez Bednarczyka. Więcej emocji do końcowego gwizdka arbitra już nie było i nareszcie ekipa z Niepołomic mogła wykonać taniec radości po wygranej na swoim obiekcie. Rezultat ten znacznie poprawia sytuację w tabeli Puszczy. W bieżącej kolejce solidarnie przegrały wszystkie zespoły z czterech ostatnich miejsc dzięki czemu przewaga nad strefą spadkową urosła już do 9 punktów.
Relacja z trybun
Niedzielne spotkanie przyszło rozgrywać w trudnych zimowych warunkach. Padający śnieg oraz niska temperatura niestety negatywnie wpłynęły tego dnia na frekwencję. Dodatkowo w województwie małopolskim trwają aktualnie ferie zimowe, co również było zapewne powodem absencji wielu fanów. Mimo tych niesprzyjających okoliczności doping był prowadzony przez całe 90 minut, czasami nawet z wykorzystaniem kibiców zasiadających na sektorze A. Słowa uznania należą się również wodzirejowi sektora dopingującego Tomkowi, który w niedzielny wieczór musiał prowadzenie dopingu łączyć z grą na bębnie. W aktywne kibicowanie na stadionie zaangażowana była również nasza klubowa maskotka. W roli ,,Połomka’’ debiutował Zbyszek, wierny kibic z lokalnego Fan Clubu z Woli Batorskiej. Ponadto na meczu z Górnikiem swoją premierę miała flaga poświęcona pamięci zmarłego w listopadzie 2025 r. Stanisława Jędrasa.
PLUSY I MINUSY MECZU
+ udane wejście w rozgrywki po przerwie zimowej, w efekcie pierwsza wygrana u siebie po blisko 11 miesiącach.
+ solidna postawa linii defensywnej oraz przebłyski graczy odpowiedzialnych za ofensywę były kluczem do sukcesu
+ dobry występ w bramce Perchela, który zanotował kilka ważnych interwencji
+ w szeregach gości wyróżniał się Kamil Orlik, który inicjował większość akcji ofensywnych
-bezbarwny występ młodych napastników Górnika Janaszka i Paryzka. Fani z Łęcznej chyba coraz bardziej czekają na powrót doświadczonego Śpiączki
– nienajlepszy stan murawy z powodu zimowej aury
– sporo ostrej gry, w efekcie czego często dochodziło do przerw w grze. Na szczęście żaden z zawodników poważnie nie ucierpiał












