Bramka:
1:0 Szymon Mida 87 min.
Odra: Artur Haluch – Mateusz Spychała, Filip Kendzia, Jiří Piroch, Adam Chrzanowski, Krystian Palacz – Szymon Kobusiński, Adrian Purzycki (73, Damian Tront), Adrian Liber (90, Jakub Pochcioł), Filip Kupczyk (46, Szymon Mida) – Michał Feliks.
Puszcza: Michał Perchel – Norbert Barczak, Konrad Stępień, Kacper Przybyłko, Piotr Mroziński (61, Kōsei Iwao) – Christopher Simon (61, Olaf Korczakowski), Adrian Piekarski, Filipe Nascimento (89, Igor Pieprzyca), Wojciech Hajda, Mateusz Cholewiak (61, Jakub Stec) – Kacper Śmiglewski (69, Mateusz Stępień).
żółta kartka: Filipe Nascimento.
sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa).
widzów: 4018.

RELACJA Z BOISKA
Każda seria musi kiedyś dobiegnąć końca. Tym razem licznik kolejnych meczów bez porażki dla Puszczy zamknął się na liczbie sześć. W rozegranym w piątkowy wieczór zaciętym pojedynku, minimalnie lepsza okazała się Odra. Warto odnotować, że po raz ostatni serie sześciu spotkań ligowych bez przegranej drużyna z Niepołomic zaliczyła w swoim debiutanckim sezonie w Ekstraklasie (2023/24), między 25 a 30 kolejką.
Do tego starcia ,,Żubry’’ przystąpiły osłabione brakiem pauzującego za kartki Gjoniego w miejsce, którego trener Tułacz dał szansę ostatnio rezerwowemu Śmiglewskiemu. Ponadto na pozycji bocznych ofensywnych pomocników wyszli od początku Cholewiak oraz Simon, kosztem wracającego po kartkowej absencji Iwao, co było sporym zaskoczeniem.
Rozpoczęcie spotkania zostało poprzedzone minutą ciszy poświęconą pamięci zmarłego nagle w tym dniu Jacka Magiery, byłego piłkarza m.in. Rakowa i Legii, oraz w ostatnich latach bardzo cenionego szkoleniowca, który osiągał sukcesy choćby z Legią czy Śląskiem a obecnie pełnił funkcję asystenta selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana.
Już w 2.minucie Puszcza stworzyła pierwsze zagrożenie. Bo dograniu z rzutu wolnego groźnie z ostrego kąta strzelał Cholewiak ale skutecznie interweniował Haluch. Później przez długie minuty aż do końca pierwszej części niewiele się działo. Jedyne okazję goście stwarzali po centrach w pole karne Barczaka i Simona, aczkolwiek bez strzałów poważnie zagrażających bramce.
Po zmianie stron ponownie ,,Żubry’’ stworzyły pierwszą dogodną okazję w 51 min. po ostrym dośrodkowaniu Hajdy i niepewnej interwencji bramkarza Odry. Następnie strzelał jeszcze Barczak, ale został skutecznie zablokowany. Trzy minuty później z linii pola karnego odpowiedział Kobusiński, lecz tym razem udanie interweniował Perchel. Chwilę później w dobrej sytuacji piłkę nad bramką przeniósł Spychała, który przed meczem został uhonorowany jubileuszową koszulką z okazji rozegrania 100 meczów w barwach opolskiego klubu. Ten sam zawodnik próbował jeszcze w 58 min zaskoczyć Perchela, który jednak wybił futbolówkę na róg. Wraz z upływem czasu rósł napór gospodarzy, którzy poczuli szansę na wygraną i konsekwentnie dążyli do zdobycia bramki. W 70 min. niewiele pomylił się Kobusiński strzelając nad bramką. Jedyna dogodna sytuacja dla Puszczy w tym okresie czasu była efektem strzału z bardzo ostrego kąta w wykonaniu M.Stępnia i zupełnie nieudanej dobitki Przybyłki. W 81 min po centrze z rożnego główkę Kendzi świetnie zablokował Piekarski. W 87 min podopieczni trenera Piotra Plewni dopięli swego. Z prawej strony dobrze dośrodkował Feliks do nabiegającego Midy. Pierwszy strzał głową młodego pomocnika Odry zdołał jeszcze odbić Perchel, ale wobec dobitki był już całkowicie bezradny. Do ostatniego gwizdka sędziego gospodarze kontrolowali przebieg gry i mogli chwilę później rozpocząć świętowanie cennego zwycięstwa.
Dzięki tej wygranej Odra zbliżyła się do Puszczy tylko na jeden punkt. W tym momencie obydwa zespoły są w podobnej sytuacji. Nie są już zagrożone spadkiem a perspektywa awansu do barażów wciąż pozostaje realna, ale będzie zarazem niezwykle trudnym wyzwaniem.
RELACJA Z TRYBUN
Stadion Itaka Arena, na którym zostały rozegrane piątkowe zawody, został oddany do użytku dopiero rok temu. W przeciwieństwie do starego Stadionu Miejskiego (na którym wcześniej Odra rozgrywała swoje mecze) położonego w centrum miasta, nowy obiekt znajduje się na jego obrzeżach, w pobliżu sporego centrum handlowego, wystawienniczo-kongresowego oraz strefy przemysłowej. Dojazd jest dobry, nie ma również większych problemów z parkowaniem. Nowa opolska arena zapewnia bardzo wysoki komfort oglądania meczów. Stadion, który jeszcze ,,pachnie’’ nowością jest w całości zadaszony. Do dyspozycji kibiców przyjezdnych jest spory sektor umiejscowiony za jedną z bramek. Po drugiej stronie z kolei zasiadają najzagorzalsi fani gospodarzy, tworząc tzw. młyn. Piątkową rywalizację śledziło nieco ponad 4 tysiące widzów. Nasza wyjazdowa grupa wsparcia z Niepołomic stawiła się w niezłej liczbie 67 osób, która od czasu do czasu dawała o sobie znać. A nie było to łatwe zadanie, ponieważ ekipa dopingując Odrę pokazała się z naprawdę dobrej strony, głośno wspierając swój zespół przez całe 90 minut. Część naszych kibiców miała na sobie nowo wydane zielone bluzy z napisem ,,Żubroza’’.
Bardzo dobre wrażenie pozostawiła strefa gastronomiczna. Fani ,,Żubrów’’ którzy z niej korzystali mocno zachwalali choćby walory smakowe kiełbasek czy zapiekanek. Nie brakowało również napojów z najważniejszym złocistym trunkiem na czele. To wszystko w połączeniu z sympatyczną obsługą bufetu i pracownikami ochrony sprawia, że pod kątem organizacyjnym gospodarze zasługują na najwyższe noty.
PLUSY I MINUSY MECZU:
+ dobra postawa w defensywie w wykonaniu Odry. Na szczególne wyróżnienie zasługują Spychała oraz Piroch.
+ udana decyzją szkoleniowca gospodarzy o wprowadzeniu po przerwie do gry Szymona Midy, który okazał się bohaterem meczu
+ kolejny dobry występ Piekarskiego, który zanotował sporo udanych interwencji i przechwytów.
– Słabszy występ formacji ofensywnej Puszczy, wyraźnie odczuwalny był brak Gjoniego
– nienajlepsze zachowanie Barczaka w defensywie przy straconym golu, pozostawił zbyt wiele swobody strzelającemu dwukrotnie Midzie.




















