Relacja z meczu GKS TYCHY – PUSZCZA NIEPOŁOMICE  1:2 (1:1)

Bramki:

1:0        Piotr Krawczyk              24 min.

1:1        Amarildo Gjoni             40 min.

1:2        Piotr Mroziński             84 min.

GKS: Jakub Mądrzyk – Kasjan Lipkowski, Jakub Tecław, Igor Łasicki, Luís Silva, Bartosz Jankowski (71, Bartłomiej Barański) – Piotr Krawczyk (71, Marcin Listkowski), Jakub Bieroński, Marcin Szpakowski (71, Oliver Stefánsson), Daniel Rumin (81, Paweł Łysiak) – Kacper Wełniak (71, Julian Keiblinger).

Puszcza: Michał Perchel – Norbert Barczak, Adrian Piekarski, Konrad Kasolik, Piotr Mroziński – Kōsei Iwao (80, Christopher Simon), Filipe Nascimento, Michał Walski (80, Olaf Korczakowski), Wojciech Hajda (90, Jakub Stec), Mateusz Cholewiak (90, Mateusz Stępień) – Amarildo Gjoni (89, Kacper Śmiglewski).

żółte kartki: Jankowski, Rumin.
czerwona kartka: Igor Łasicki (64. min).

sędziował: Damian Krumplewski (Olsztyn).
widzów 2879.

W ostatnią niedziele piłkarze Puszczy potwierdzili swoją dobrą dyspozycję w pierwszych kolejkach rundy wiosennej. Tym razem udało się zwyciężyć na obcym terenie, z walczącym o ligowy byt GKS Tychy. Była to trzecia wygrana w czwartym pojedynku w 2026 r. Widać, że zespół prowadzony przez Tomasza Tułacza świetnie przepracował okres przygotowawczy. Zawodnicy są w dobrej formie fizycznej, drużyna coraz bardziej się zgrywa, no i wydaje się, że w końcu udało się odnaleźć brakujący element całej układanki, czyli skutecznego zawodnika na środek ataku.

Znajdujący się w niezwykle trudnym położeniu trener gospodarzy Łukasz Piszczek nieco zaskoczył wyjściowym składem, sadzając na ławce kilku dotychczas kluczowych zawodników jak Kądzior, Keiblinger czy niedawno pozyskani Listowski i Łysiak. Były reprezentant Polski postawił na ofensywne ustawienie z trójką napastników co miało zwiastować ataki od pierwszych minut. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana, ponieważ defensywa ,,Żubrów’’ spisywała się poprawnie nie dopuszczając do zbyt wielu okazji. Z tego też powodu piłkarze GKS-u wymyślili bardzo nietypowe rozwiązanie, które ostatecznie przyniosło im prowadzenie. W 24 min. na strzał ze swojej połowy zdecydował się obrońca Luis Silva kompletnie zaskakując wysuniętego Perchela. Piłka odbiła się od słupka a pierwszy do niej dopadł Krawczyk popisując się skuteczną dobitką do pustej bramki. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy przyjezdni z Niepołomic zdołali doprowadzić do wyrównania. Po podaniu od Kasolika w polu karnym znakomicie zachował się Gjoni. Albańczyk wziął na plecy Łasickiego, obrócił się z piłka i mocnym strzałem w długi róg bramki nie dał szans Mądrzykowi. Było to jego drugie trafienie w kolejnym meczu, w którym dostał szansę gry od początku.

Po zmianie stron w 55 min. swoją szansę ponownie mieli gospodarze po zagraniu z prawej strony Szpakowskiego, ale ostatecznie Mroziński wybiciem zażegnał niebezpieczeństwo. Przełomowym momentem spotkania była sytuacja z 61 minuty, kiedy to wychodzącego na czystą pozycję Hajde powalił Łasicki. Początkowo arbiter pokazał kapitanowi GKS żółtą kartkę, ale po analizie VAR zmienił decyzję wyrzucając z boiska pozyskanego zimą z Wisły Kraków obrońcę. Do końca meczu było jeszcze blisko 30 minut, wystarczająco dużo dla zespołu Puszczy, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ta sztuka była bliska już w 66 min, kiedy to po dograniu Cholewiaka z bliska trafił Piekarski. Niestety sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej i bramka nie została uznana. Podopieczni trenera Tułacza konsekwentnie walczyli o drugą bramkę i w 84 min dopieli swego. Dobre dośrodkowanie z prawej strony Hajdy w świetnym stylu, strzałem z powietrza zamknął Mroziński. Kiepsko w tej sytuacji zachował się w defensywie Julian Kieblinger. Do końca meczu nie działo się już zbyt wiele. Grający w osłabieniu GKS nie był w stanie zagrozić bramce Perchela i ostatecznie przegrał kolejny ważny mecz. Sytuacja w tabeli dla drużyny prowadzonej przez Łukasza Piszczka jest bardzo nieciekawa. Po wygranej Stali Mielec lądują na ostatnim miejscu ze stratą już 6 punktów do bezpiecznego Znicza. Być może w Tychach należy się również spodziewać zmiany szkoleniowca. W zupełnie innych nastrojach wracali do domu zawodnicy Puszczy. Dopisanie kolejnych trzech punktów sprawia, że widmo ewentualnej walki o utrzymanie oddala się na dobre. Niedzielna wygrana przy stracie punktów Odry i Pogoni S. sprawia, że ,,Żubry’’ awansowały na 12. pozycję w tabeli. Jeśli utrzymają tak dobrą dyspozycję to nawet realna staje się walka o pierwszą dziesiątkę. Aktualne strata do zajmującego tą lokatę Ruchu wynosi 6 punktów a mamy do rozegrania jeszcze 11 kolejek.

Relacja z trybun

Dobra gra drużyny w ostatnim czasie, piękna wiosenna aura oraz niedaleka odległość na Śląsk sprawiły, że na niedzielne spotkanie wybrała się bardzo liczna grupa 108 sympatyków Puszczy. Towarzyszył im bęben, dzięki czemu doping dyrygowany głównie przez Janusza, Radka i Wojtka stał na dobrym poziomie przez cały mecz. Stadion w Tychach z jednej strony pozostawi dobre wrażenie. Jest to obiekt nowoczesny i funkcjonalny. Sektor gości umieszczony za jedną z bramek zapewnia dobrą widoczności i warunki do oglądania piłkarskich widowisk. Z drugiej strony strefa gastronomiczna niestety mocno rozczarowała. Tradycyjnie kibice przyjezdni mogli zakupić kiełbaski, przekąski, piwo czy inne napoje. Niestety gospodarze chyba nie spodziewali się tak licznej grupy z Niepołomic, stąd przygotowali zaledwie 50 sztuk popularnej giętej, która rozeszła się jeszcze przed końcem pierwszej części. Wśród fanów GKS-u widać rozczarowanie postawą drużyny w tym sezonie. Stadion świecił pustkami, mecz obejrzało niecałe trzy tysiące widzów.

PLUSY I MINUSY MECZU

+ bardzo dobry występ Hajdy, który oprócz solidnej pracy w środku pola dołożył asystę oraz przyczynił się do osłabienia rywala

+ Gjoni po raz kolejny pokazuje, że posiada cechy środkowego napastnika, takiego jakiego trener Tułacz potrzebował. Oby tylko utrzymał dobrą dyspozycję na kolejne tygodnie

+ bardzom dobra frekwencja wyjazdowa kibiców z Niepołomic, którzy zameldowali się w Tychach w liczbie ponad 100 osób

– nienajlepszy stan murawy

– słaby występ Łasickiego, który miał być liderem formacji defensywnej GKS. Nie upilnował przy bramcę Gjoniego a w drugiej części osłabił zespół czerwoną kartką.

Previous Post GKS Tychy - Puszcza Niepołomice - zapowiedź meczu
Next Post Zapowiedź meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE - POGOŃ SIEDLCE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!