Relacja z meczu Cracovia – Puszcza 3-1

Bramki:

0:1 Michális Kossídis    16 min.
1:1 Otar Kakabadze       44 min.
2:1 Beniamin Kallman   45+4 min.
3:1 Martin Minchev       50 min                     

Cracovia: Madejski – Kakabadze, Henriksson, Ghiță, Jugas (90+3. O. Wójcik) – Sokołowski (77. Al-Ammari), Hasić (77. Rózga), Ólafsson, Maigaard, Källman – Minčev (70. Śmiglewski).
Ławka rezerwowych: Ravas – Biedrzycki, Bzdyl, Janasik


Puszcza Niepołomice: Komar – Siplak, Yakuba, Szymonowicz, Crăciun (54. K. Stępień) – Serafin, Blagaić (84. Barkouski) – D. Abramowicz (46. Cholewiak), Zhukov (55. Sołowiej), Mroziński (46. M. Stępień) – Kossídis.
Ławka rezerwowych: Perchel – Klimek, Siemaszko, Stec.


Kartki: żółte – 17. Minčev (CRA), 39. Källman (CRA), 81. Śmiglewski (CRA) – 28. Serafin (PSZ), 90+2. Serafin (PSZ) – ostatecznie czerwona

Posiadanie piłki: 50 % : 50 %.
Strzały celne: 4:4. Strzały niecelne: 7:2. Rzuty rożne: 5:4. Spalone: 1:0. Faule: 8:17.

sędziował: Sebastian Krasny (Kraków)
widzów: 11530 (w tym 345 kibiców Puszczy).

Po reprezentacyjnej przerwie – wracamy do gry!

Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej meczami reprezentacji, w których aż pięciu naszych zawodników miało okazję reprezentować barwy narodowe, przyszedł czas na powrót do ligowej rzeczywistości. Po premierowej, historycznej wygranej na stadionie przy Kusocińskiego, wróciliśmy – tym razem jako goście – na stadion Cracovii, by rozegrać czwarte Derby Małopolski w erze Ekstraklasy.

Niestety, starcie to zakończyło się naszą porażką 1:3. Mimo ambitnego początku, wracamy bez punktów, a sytuacja w tabeli staje się coraz bardziej napięta – przed dzisiejszymi meczami Zagłębia Lubin i Rakowa Częstochowa nadal zajmujemy 14. miejsce, jednak przewaga nad strefą spadkową stopniała do zaledwie dwóch punktów.

A jak było na meczu? Przeczytajcie sami:


 Relacja z boiska:

Mecz rozpoczął się idealnie: z animuszem, z charakterem, z pazurem. Puszcza od pierwszych minut wyglądała jakby przyjechała do Krakowa po swoje. Już w 16. minucie Dawid Abramowicz popisał się perfekcyjnym dośrodkowaniem z lewej strony, a Michalis Kosidis kapitalnie złożył się do strzału głową. Piłka w siatce, prowadzimy 1:0, a radość w sektorze gości eksplodowała.

Przez moment wydawało się, że możemy kontrolować ten mecz. Cracovia była lekko zdezorientowana, ale z każdą minutą odzyskiwała rytm. W 44. minucie Kakabadze doprowadził do wyrównania, a w doliczonym czasie pierwszej połowy Benjamin Källman dołożył gola na 2:1. Dwa szybkie ciosy, które wyraźnie podcięły skrzydła naszej drużynie.

Druga połowa zaczęła się od trzeciego gola Cracovii – tym razem autorstwa Mincheva w 50. minucie. Od tego momentu to gospodarze narzucali tempo. Puszcza próbowała się podnieść, ale było widać brak pewności siebie. Straty w środku pola, niecelne podania i niewykorzystane stałe fragmenty pogłębiały naszą frustrację.

W 90. minucie Jakub Serafin otrzymał drugą żółtą kartkę i opuścił boisko, zostawiając nasz zespół w dziesiątkę. Mimo wyrównanego posiadania piłki (50/50), to Cracovia była skuteczniejsza – oddali więcej strzałów, mieli więcej rzutów rożnych i po prostu potrafili to wykorzystać. Trener Tułacz po meczu nie owijał w bawełnę: „Po drugiej bramce spuściliśmy totalnie głowy.”

Mecz do zapomnienia? Niekoniecznie. Z takiej porażki trzeba wyciągnąć wnioski, bo gra o utrzymanie dopiero wchodzi w decydującą fazę.


Relacja z trybun:

Atmosfera derbowa była wyczuwalna od pierwszych chwil: napięcie, kolory, emocje. Już przy wejściu na stadion było czuć, że to nie jest zwykłe spotkanie. Pogoda dopisała, słońce świeciło, sektor gości wypełnił się kibicami z Niepołomic ubranymi w żółto-zielone barwy, z bębnem i transparentami. Doping ruszył jeszcze zanim sędzia zagwizdał po raz pierwszy.

Gdy Kosidis strzelił gola, sektor eksplodował – świętowaliśmy jakby to był finał. Emocje kipiały. Niestety kolejne minuty przynosiły rozczarowanie, każda bramka Cracovii była ciosem, ale mimo tego nasz doping nie milknął. Wierni do końca. Nawet po czerwonej kartce dla Serafina podnosiliśmy głosy, bo Puszcza to drużyna, która zasługuje na wsparcie niezależnie od wyniku.

Rozmowy po meczu były pełne refleksji, ale też nadziei. „Jeszcze będzie czas na rewanż”  usłyszeliśmy w tłumie. I my, kibice, wiemy jedno, że w derbach się nie odpuszcza, a honor Puszczy będzie jeszcze miał szansę zostać przywrócony.


 Co dalej?

Nie ma czasu na odpoczynek! Już jutro o 18:30 wracamy na K2, gdzie czeka nas prawdziwe piłkarskie święto – półfinał Pucharu Polski z Pogonią Szczecin!
To będzie wieczór pełen emocji, historii i walki o finał na PGE Narodowym.

Z kim się widzimy?

Previous Post Zapowiedź MKS Cracovia – Puszcza Niepołomice 29.03, godz. 14:45
Next Post Zapowiedź Półfinału Pucharu Polski 2024/25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!