Relacja Polonia Warszawa – Puszcza Niepołomice 1:2 dogr. (0:0,1:1)

Bramki:
1-0 Krzysztof Koton                   49 min.

1-1 Gierman Barkowskij        63 min.

1-2  Dawid Szymonowicz      108 min.

Polonia:Mateusz Kuchta – Ernest Terpiłowski, Michał Grudniewski, Przemysław Szur, Paweł Olszewski – Dani Vega (91, Mateusz Młyński), Bartłomiej Poczobut, Krzysztof Koton (104, Michał Bajdur), Marcin Kluska (70, Oliwier Wojciechowski), İlkay Durmuş (74, Marcel Predenkiewicz) – Łukasz Zjawiński (91, Kacper Śpiewak).

Puszcza: Michał Perchel – Artur Crăciun, Dawid Szymonowicz, Roman Yakuba, Piotr Mroziński (54, Mateusz Cholewiak) – Mateusz Stępień (59, Antoni Klimek; 119, Łukasz Sołowiej),  Jakub Serafin (54, Gieorgij Żukow), Jani Atanasov, Konrad Stępień (54, Jakov Blagaić), Dawid Abramowicz – Gierman Barkowskij.

żółte kartki: M.Stępień, Yakuba, Crăciun, Cholewiak, Blagaić.

sędziował: Paweł Malec (Łódź).

Puszcza w półfinale Pucharu Polski! Brzmi to jak sen, ale w ostatni czwartek w Warszawie, historia po raz kolejny napisała się na naszych oczach. Po dramatycznym boju, z pierwszoligową Polonią ,,Żubry’’ po dogrywce zapewniły sobie awans do najlepszej czwórki krajowego pucharu, osiągając już w ten sposób swój najlepszy wynik w doczasowej historii startów. Już tylko jedno zwycięstwo dzieli nas od awansu do finału i kolejnej wyprawy w ostatnim czasie do stolicy, tym razem na Stadion Narodowy. W najbliższą niedziele, zaplanowano losowanie półfinałów, w których czekają na nas tacy rywale jak Legia Warszawa, Pogoń Szczecin i Ruch Chorzów.

Relacja z boiska

Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami, mimo różnicy jednej klasy rozgrywkowej, będąca ostatnio w dobrej dyspozycji Polonia, postawiła bardzo trudne warunki.

Pierwsza połowa, to raczej piłkarskie szachy i przysłowiowe badanie gruntu. Zakończyła się ona bezbramkowym rezultatem.

Tuż po przerwie jako pierwsi objęli prowadzenie gospodarze. Po akcji lewą stroną Durmusa i dograniu w pole karne, nie najlepiej zachował się w bramce Michał Perchel. Do obitej przez niego piłki dopadł wychowanek Polonii, Krzysztof Koton i trafił bez problemu do siatki. Po stracie gola, momentalnie zareagował Tomasz Tułacz i w ciągu pięciu minut dokonał aż czterech zmian. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, w roli głównej wystąpili rezerwowi gości. W 63 min. Żukow dobrze dośrodkował na długi słupek, uderzenie głową Klimka zdołał odbić Kuchta, ale wobec dobitki Barkowskija, był już bezradny. Dla rozgrywającego bardzo dobre zawody Białorusina, było to pierwsze trafienie w barwach klubu z Niepołomic. Później ten sam zawodnik ponownie trafił do siatki, ale tym razem sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej i nie uznali gola na 2:1. Do końca meczu obydwie drużyny kilkukrotnie próbowały przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść, w regulaminowym czasie gry, ale dobrze spisywali się bramkarze (zwłaszcza Kuchta) albo brakowało dokładności.

Przez znaczną część dogrywki nie wiele się działo i wydawało się, że obydwa zespoły chcą na spokojnie dograć do serii rzutów karnych i w niej rozstrzygnąć losy awansu. W 108 minucie goście jednak zadali decydujący cios. Dobrze z lewej strony dośrodkował Yakuba do wbiegającego Szymonowicza, który strzałem głową zdobył gola na wagę awansu. Do końca meczu, podopieczni trenera Tułacza zdołali utrzymać prowadzenie a po końcowym gwizdku arbitra, mogli wykonać taniec radości.

Relacja z trybun:

Mimo niekorzystnej pory rozgrywania meczu, w środku tygodnia, najwieeniejsza grupa fanów z Niepołomic stawiła się w liczbie około 50 osób i dopingowała swoją drużynę z trybun z stadionu przy ulicy Konwiktorskiej. Po drodze, grupa podróżująca autokarem miała trochę ,,przygód’’. W związku z bardzo zakorkowanymi tego popołudnia ulicami Warszawy, istniało ryzyko niedojechania na czas, stąd patrol policji pomógł eskortować autokar i ostatecznie udało się dotrzeć przed pierwszym gwizdkiem sędziego.

Jeśli chodzi o obiekt Polonii, to widać, że jest mocno nadgryziony zębem czasu. Sama lokalizacja jest bardzo dobra. Na Konwiktorską można dotrzeć spokojnym spacerkiem choćby z Placu Zamkowego. Stadion jest położony w otoczeniu parku, co powoduje dodatkowe atrakcje w postaci konieczności spaceru przez ów park z parkingu na sektor gości. Trybuna przeznaczona dla gości wygląda trochę jak piłkarski skansen, z bardzo słabą widocznością, otoczona płotem, który wygląda jakby nie został odmalowany od czasów ostatniego mistrzostwa Polski wywalczonego przez ,,Czarne-Koszule’’. Toalety oraz strefa gastronomiczna wyglądają trochę jak żart. Małe stoisko z piwem oraz kiełbaskami, które zostało zawinięte tuż po przerwie. Sama sprzedaż odbywa się przez kratę. Wyraz niezadowolenia z powodu braku modernizacji stadionu, w dość wyraźny sposób manifestowali kibice gospodarzy. Wznosili okrzyki oraz hasła na transparentach, skierowanie do obecnego włodarza stołecznego miasta, a zarazem kandydata w zbliżających się wyborach na urząd Prezydenta RP, Rafała Trzaskowskiego.  Kibice Polonii, pokazali się w czwartek z niezłej strony. Przez cały czas gry prowadzili głośny i żywiołowy doping, a rozpoczęcie meczu zostało poprzedzone efektowną oprawą.

Previous Post Zapowiedź meczu Polonia Warszawa- Puszcza Niepołomice
Next Post Zapowiedź Puszcza Niepołomice – Motor Lublin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!