PODSUMOWANIE SEZONU 2025/26

  1. Dokonania boiskowe

1.1. Runda jesienna

Po dwóch latach pobytu w ekstraklasie Puszcza ponownie znalazła się na poziomie I ligi. Spadek z elity oznaczał mnóstwo problemów i wyzwań z jakimi klub musiał zmierzyć się w krótkim okresie letniej przerwy w rozgrywkach.  Opuszczenie najwyższej klasy w praktyce powoduje utratę sporych przychodów z praw do transmisji telewizyjnych, które stanowią istotny zastrzyk finansowy w funkcjonowaniu klubów piłkarskich w Polsce. W efekcie osłabione możliwości budżetowe oznaczały konieczność pożegnania się z bardzo dużą grupą zawodników, których żądania płacowe przekraczają możliwości ich spełnienia. Ponadto spora grupa piłkarzy wykazuje ambicje dalszej gry w najwyższej klasie i najzwyczajniej nie jest zainteresowana grą w I lidze. Z tych powodów latem w Niepołomicach byliśmy świadkami ogromnej rewolucji kadrowej.

Z klubu odeszli:
  • Dawid Abramowicz
  • Jani Atanasov
  • Artur Craciun
  • Roman Yakuba
  • Michalis Kossidis
  • Dawid Szymonowicz
  • Ioan-Calin Revenco
  • Michal Siplak
  • Georgij Żukow
  • Mateusz Radecki
  • Hubert Tomalski
  • Rok Kidrić
  • Artur Siemaszko
  • German Barkowskij
  • Kewin Komar
  • Jakub Serafin
  • Antoni Klimek
  • Jakov Blagaić

Patrząc na powyższe nazwiska śmiało można rzucić tezę, że Puszczę opuścił niemalże cały wyjściowy skład. W zespole pozostało w zasadzie kilku najbardziej doświadczonych graczy jak choćby K.Stępień, Sołowiej, Cholewiak czy Mroziński. Jedynie na stanowisku trenera zapanowała stabilizacja, bowiem Tomasz Tułacz co jest pewnym ewenementem w krajowej piłce, mimo degradacji pozostał na swoim stanowisku.

Dysponując bardzo skromnym zapleczem finansowym, zbudowanie zespołu w zasadzie od podstaw wydawało się być z kategorii ,,Mission Impossible’’. W tej sytuacji jedynym słusznym rozwiązaniem mógł być powrót do modelu funkcjonowania klubu na jakim wcześniej opierała się Puszcza. Polegał on głównie na promowaniu młodszych zawodników z myślą o ich ewentualnej zyskownej sprzedaży w przyszłości oraz na uzupełnianiu kadry pozyskiwaniem piłkarzy bez klubu lub wypożyczaniu mających problem z grą w wyjściowym składzie.  Często Niepołomice okazywały się być świetnym miejscem do odbudowania formy bądź ogrania się co stanowiło przysłowiową trampolinę do dalszego rozwoju kariery.  Ten argument mógł okazać się kluczowy w negocjacjach z potencjalnymi kandydatami do gry. W pierwszej części okresu przygotowawczego fani ,,Żubrów’’ byli lekko zaniepokojeni brakiem doniesień o przyjściu nowych zawodników, a co rusz byliśmy informowani jedynie o kolejnych odejściach. Na szczęście im bliżej startu nowych rozgrywek, tym coraz częściej docierały newsy o kolejnych nowych nabytkach. W ten sposób udało się zamknąć całkiem liczną kadrę na rundę jesienną.

Do drużyny dołączyli następujący piłkarze:

Michał Walski (rocznik 1997, pomocnik) – powrócił z wypożyczenia do Stali Stalowa Wola, w której wiosną rozegrał 15 meczów i zdobył 1 bramką. Nie zdołał pomóc Stali w utrzymaniu. 

Kacper Przybyłko (rocznik 2005, pomocnik) – Obrońca urodzony w Krakowie, występował m.in. w juniorskich zespołach Wisły. Poprzednie dwa lata spędził w Warcie Poznań dla której rozegrał łącznie 31 meczów, w tym 3 jeszcze w ekstraklasie.

Adrian Piekarski (1998, obrońca) – Pochodzi z Suwałk, gdzie w miejscowych Wigrach stawiał pierwsze kroki w futbolu. Ostatnie dwa sezony był zawodnikiem Polonii Bytom, z którą wywalczył awans do I ligi.

 Adam Gałązka (2005, pomocnik) – do tej pory cała jego dotychczasowa przygoda piłkarska była związana z Wisłą Puławy. W ubiegłym sezonie regularnie występował w wyjściowym składzie drugoligowca z Lubelszczyzny 

Bartłomiej Juszczyk (2005, pomocnik) – wychowanek Korony Kielce, który następnie próbował swoich sił w Lechu Poznań, gdzie grał wyłącznie w juniorach i rezerwach. Ostatnie pół sezonu podobnie jak Gałązka spędził w Puławach. 

 Wiktor Kowal (2006, bramkarz) – Pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej bramkarz zdążył już zaznać smaku gry w kilku klubach (m.in. Granat, Podhale, SMS Łódź czy Włókniarz Zelów). Ostatni sezon spędził w III-ligowych Czarnych Połaniec, gdzie rozegrał 23 mecze.

Olaf Korczakowski (2003, pomocnik) – Wychowanek Pogoni Szczecin, cały czas mający łatkę utalentowanego skrzydłowego, który czeka, żeby odpalić i pokazać swoje możliwości. W macierzystym klubie nie zdołał się w pełni przebić, głównie był zmiennikiem Kamila Grosickiego.

Kosei Iwao (1997, napastnik) – mierzący 187 cm wzrostu Japończyk jest już w Polsce od 2019 r. Do tej pory powoli przebijał się przez kluby z niższych klas. Na dobrą sprawę odpalił po przyjściu do Siarki Tarnobrzeg wiosną 2024 r. Łącznie w tym klubie na poziomie III ligi zdobył 31 bramek w 42 meczach (w ostatnim sezonie 21 trafień)

Emmanuel Francois (2000. Pomocnik) – Drugi z zagranicznego zaciągu z Siarki. Francus posiadający swoje z korzenia na Haiti najczęściej występuje jako ofensywny pomocnik. Do Polski trafił przed rokiem, w debiutanckim sezonie zdobył 13 bramek.

Norbert Barczak (2005, obrońca) – pochodzi z Podkarpacia, jako młody zawodnik trafił do Górnika Zabrze, w którym dostał szanse debiutu w ekstraklasie (łącznie 5 meczów). Ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu do Polonii Bytom, w której rozegrał łącznie 9 spotkań ligowych. 

Kacper Śmiglewski (2005, napastnik) – został wypożyczony z Cracovii do Puszczy Niepołomice do 30 czerwca 2026 roku. W barwach ,,Pasów’’ grał od 2022 roku, w których rozegrał łącznie 27 meczów w tym 24 w ekstraklasie.

Radosław Kanach (1998, pomocnik) ostatnio występował w Resovii a wcześniej przez kilka lata próbował przebić się do składu Cracovii, w której zanotował 9 meczów w ekstraklasie. Przez dwa sezony bronił również barw Sandecji.  

Konrad Kasolik (1997, obrońca) – mierzący aż 193 cm obrońca przez kilka sezonów był filarem defensywy Ruchu, gdzie występował w latach 2019-23 przechodząc kapitalną drogę z III ligi do ekstraklasy! W najwyższej klasie zagrał dla Ruchu 11 spotkań a przez ostatnie dwa sezony bronił barw Wieczystej Kraków.

Filipe Nascimento (1995, pomocnik) – pochodzący z Portugalii środkowy pomocnik. Polscy kibice mogą go dobrze kojarzyć z występów w barwach Radomiaka (2021-23) oraz Górnika Zabrze (2023-24). Ostatnio był graczem egipskiego Al-Ittihad. 

Christopher Simon (1999, pomocnik) Został wypożyczony z Motoru Lublin. W poprzednim sezonie ten pochodzący z Senegalu piłkarz zagrał w ekstraklasie zagrał 21 meczów i zdobył 2 gole.

Adam Basse (2007, napastnik) mierzący aż 196 cm napastnik urodził się co prawda za oceanem (Nowy Jork) ale ma polskie obywatelstwo i jest reprezentantem młodzieżowej kadry. Ostatnio był zawodnikiem Rakowa, wcześniej zaliczył 3 występy w ekstraklasie w barwach Śląska

Przy tak ogromnej rewolucji kadrowej, głównym problemem na starcie rozgrywek był brak zgrania zespołu oraz wątpliwości co do jakości poszczególnych nowych twarzy. Mecze sparingowe napawały bardzo umiarkowanym optymizmem. Zdarzały się w nich klęski jak choćby 0:5 u siebie z Wieczystą, ale również efektowne triumfy jak z Izraelskim Maccabi Bnei Reineh. Na start rozgrywek konieczna była też spora dawka pokory. Nie od dziś wiadomo, że rywalizacja na poziomie pierwszej ligi jest równie zacięta i wyrównana co w krajowej elicie, i status spadkowicza z ekstraklasy często nie oznacza z automatu stania się faworytem do szybkiego awansu. Boleśnie o tym przekonała się sezon wcześniej Warta Poznań, czyli klub w pewien sposób przypominający Puszczę, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwości finansowe. Po kilku latach gry w ekstraklasie, Warta spadła i jej zderzenie z pierwszoligową rzeczywistością okazało się niezwykle dramatyczne. Rok po spadku z krajowej elity Poznaniacy zaliczyli kolejną degradację i wylądowali II lidze. Casus Warty jest swego rodzaju sygnałem ostrzegawczym i przestrogą jaką drogą nie podążać w pierwszym sezonie po spadku.  Z tych wszystkich powodów dla podopiecznych Tomasza Tułacza za zasadniczy cel postawiono zapewnienie sobie bezpiecznego miejsca w tabeli, gwarantującego spokojne utrzymanie a każdy wynik ponad środek tabeli będzie można uznać za spory sukces.

Pierwsze dwa mecze sezonu 2025/26 Betclic I ligi przyniosły umiarkowane nastroje. Obydwa pojedynki ,,Żubry’’ rozgrywały w roli gospodarza i obydwa zakończyły się rezultatami 1:1. O ile premierowy występ z Ruchem został pozytywnie odebrany, bowiem do pełni szczęścia zabrakło niewiele (stracony gol w końcówce i zmarnowany rzut karny Sołowieja) to remis z beniaminkiem Pogonią Grodzisk Mazowiecki przyjęto z lekkim rozczarowaniem. Kolejne tygodnie niestety nie przyniosły oczekiwanej poprawy gry zespołu. W starciach wyjazdowych udawało się co prawda stworzyć niezłe widowiska jak w Łęcznej czy Rzeszowie, z których Niepołomiczanie przywieźli po 1 punkcie, ale mecze na własnym boisku, co będzie nam towarzyszyć do końca rundy, stały się prawdziwym przekleństwem. W efekcie do końca wakacji Puszcza przegrała domowe starcia z Wieczystą i GKS Tychy i bezbramkowo zremisowała w słabym stylu z Chrobrym. Wrzesień przyniósł w końcu chwile radości. Zaczęło się co prawda od przegranej na trudnym terenie we Wrocławiu, natomiast tydzień później dopiero w 10. kolejce Puszcza odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie, 2:1 w Warszawie z Polonią. Do tego udało się dorzucić awans w I rundzie Pucharu Polski po wygranej na wyjeździe ze Stalą Mielec. Niestety drużyna nie poszła za ciosem w kolejnym spotkaniu w Niepołomicach, notując znowu remis 1:1 z Odrą. Gra ekipy trenera Tułacza przypominała sinusoidę, dobre mecze regularnie przeplatała słabymi występami, ewidentnie brakowało ustabilizowania formy. Punkt przywieziony z Bytomia można uznać za sukces, ponieważ Polonia będąc beniaminkiem od początku sezonu spisywała się znakomicie zajmując miejsca w czołówce. Wielkie derby małopolski tym razem zakończyły się pewną wygraną Wisły, która od startu ligi zasiadała w fotelu lidera. W ostatniej części rundy Puszcza potwierdziła, że znacznie lepiej spisuje się na obcym terenie. Dwa najlepsze mecze jesieni zakończyły się wyjazdowymi wygranymi 3:0 ze Zniczem i ŁKS. W międzyczasie ,,Żubry’’ zakończyły swoją przygodę z krajowym pucharem, odpadając po dogrywce z ekstraklasową Lechią. Spore nadzieje, na pierwsze domowe zwycięstwo kibice upatrywali w pojedynkach ze Stalą Mielec i Miedzią. Niestety najpierw w przekładanym z powodu deszczowej aury starciu ze spadkowiczem udało się wywalczyć ledwie punkt, a z kolei rywalizacja z ekipą z dolnośląskiego zakończyła się bolesną porażką 1:3. Dwa ostatnie spotkania w 2025 r. były już z rundy rewanżowej, z oznaczało konieczność dwóch wyjazdów. W rozegranym w gęstej mgle na Stadionie Śląskim pojedynku lepszy okazał się Ruch. Z kolei druga wizyta w Pruszkowie tym razem na mecz rewanżowy z Pogonią Grodzisk Maz. znów dostarczyła pozytywnych wrażeń. Remis z będącym rewelacją rozgrywek beniaminkiem należy przyjąć w kategorii sukcesu, a niewiele zabrakło do zwycięstwa, gdyby arbiter uznał prawidłowo zdobytą bramkę na 2:1.

Ostatecznie w rundzie jesiennej Puszcza zgromadziła 19 punktów w 19 meczach (średnia 1 pkt na mecz) co pozwoliło udać się na przerwę zimową zajmując bezpieczne 14 miejsce z sześciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Największym powodem zmartwień była postawa zespołu na własnym stadionie. Warto przypomnieć, że w całym 2025 r. Puszcza wygrała tylko jeden domowy pojedynek, w marcu z Piastem jeszcze na szczeblu ekstraklasy.  

1.2. Runda Wiosenna

Przerwa zimowa upłynęła w Niepołomicach pod znakiem dużo większego spokoju i stabilizacji niż pół roku wcześniej. Zespół skupił się na ciężkiej pracy w okresie przygotowawczym i poprawie zgrania oraz formy poszczególnych graczy. Tym razem znacznie mniej działo się, jeśli chodzi o ruchy transferowe. Z klubu odeszli m.in. Radosław Kanach, Emmanuel Francois, Adam Basse czy Krystian Okoniewski.

Po stronie zysków odnotowaliśmy poniższych piłkarzy:

Wojciech Hajda z Miedzi Legnica.

Zaledwie rok trwał rozbrat Wojtka z Niepołomicami. Rok temu w zimie był bohaterem transferu do Miedzi, która zdecydowała się uruchomić zapisaną klauzule w kontrakcie i wykupić Hajdę. Pierwsze półrocze na Dolnym Śląsku miał udane. Grał regularnie, otarł się o awans do ekstraklasy. Znacznie gorzej było w bieżącym sezonie. Nie znalazł uznania w oczach nowego trenera Miedzi Janusza Niedźwiedzia i ostatecznie wylądował w III-ligowych rezerwach. Powrót do Puszczy na zasadzie wypożyczenia wydawał się najrozsądniejszą decyzją dla wszystkich stron.

Amarildo Gjoni (z Szeriff Tiraspol)

Urodzony w 1999 roku, pochodzi z Albanii, ale jeszcze będąc w wieku juniorskim wyjechał do Włoch, gdzie szkolił się w lokalnych klubach z niższych klas. Następnie dwukrotnie próbował sił w ojczyźnie oraz włoskim Boreale. Jesienią 2025 r. reprezentował barwy mołdawskiego Sheriffu Tiraspol, dla którego zdobył 8 bramek w 15 występach. Występuje na pozycji środkowego napastnika.

Pierwszy mecz w 2026 roku wypadł bardzo pomyślnie. Udało się pokonać 2:1 Górnika Łęczna, co oznaczało długo oczekiwaną, pierwszą wygraną w Niepołomicach w sezonie 2025/26. Jak się później okazało, ,,Żubry’’ przeszły ogromną metamorfozę, bowiem obiekt przy ul. Kusocińskiego 2 stał się twierdzą nie do zdobycia już do końca rozgrywek. Tydzień później podopieczni trenera Tułacza ponieśli spodziewaną porażkę w Sosnowcu z Wieczystą i zaraz po niej rozpoczęli marsz w górę tabeli. Puszcza zanotowała fantastyczną serię czterech kolejnych zwycięstw, w tym na bardzo trudnym terenie w Głogowie, po golu w doliczonym czasie gry. W 26.kolejce doszło do hitowego pojedynku w Niepołomicach z udziałem dwóch najlepiej punktujących zespołów w rundzie rewanżowej. Starcie z innym spadkowiczem Śląskiem zakończyło się podziałem punktów co należy uznać za korzystny rezultat. Tydzień później udało się pokonać inny zespół z czołówki Polonię Warszawa i scenariusz włączenia się do rywalizacji o udział w barażach, który jesienią stawał się totalną abstrakcją, powoli zaczynał się realizować. Druga porażka w rundzie wiosennej przytrafiła się w Opolu. Odra szczęśliwie w końcówce zdobyła bramkę na wagę trzech punktów. Końcówka sezonu upłynęła pod znakiem serii wygranych u siebie różnicą jednej bramki oraz remisów na wyjazdach. Na uznanie zasługuję bardzo dobry mecz w wykonaniu ,,Żubrów’’ na stadionie Wisły. Z boiska lidera udało się przywieźć remis 2:2 a bohaterem pojedynku był Amarildo Gjoni, którego pozyskanie zimą okazało się być strzałem w dziesiątkę. Dzięki pokonaniu ŁKS 1:0 w przedostatniej serii na finałową kolejkę udawaliśmy się do Legnicy, zachowując wciąż matematyczne szansę na awans do barażów. Przez chwilę wyniki na innych stadionach układały się po naszej myśli, ale niestety mocno osłabiona kadrowa Puszcza ostatecznie uległa Miedzi 1:2.

Sezon zakończony zajęciem 9 miejsca ocenić należy pozytywnie. Przed rozpoczęciem rozgrywek za cel stawiano zapewnienie sobie spokojnego utrzymania w lidze, a pozycję w górnej połówce tabeli należało uznać za dobry rezultat. Wchodząc głębiej w szczegóły postawy ,,Żubrów’’ trzeba jasno pokazać, że w przeciągu dziesięciu miesięcy rywalizacji ligowej oglądaliśmy zespół mający dwa zupełnie przeciwstawne oblicza. Jesienią widzieliśmy drużynę mającą spory problem z pozbieraniem się po niedawnym spadku z ekstraklasy, w efekcie czego przez jakiś czas Puszcza wylądowała nawet w strefie spadkowej. Z kolei wiosną byliśmy świadkami niesamowitej metamorfozy. Bez znacznych wzmocnień w przerwie zimowej ekipa dowodzona przez Tomasza Tułacza zaczęła niezwykle skutecznie punktować a zdarzały się również mecze, w których styl przyprawiał o zachwyt jak choćby w domowych starciach ze Stalą Rz. czy Pogonią S. Biorąc pod uwagę spotkania rozegrane jedynie w 2026 roku, Puszcza była drugim najlepszym zespołem w całej lidze, ustępując w tej statystyce jedynie Śląskowi, który zgromadził ledwie dwa punkty więcej. Trzeba pamiętać, że Wrocławianie uzyskali komplet punktów z Wisłą bez konieczności wychodzenia na murawę (walkower). Dzięki temu do ostatnich minut sezonu byliśmy czynnymi uczestnikami niesamowicie zaciętej rywalizacji o baraże.

Poniżej krótka recenzja personalna, głównych bohaterów niedawno zakończonych rozgrywek (w nawiasie bilans w I lidze). Pozostali (np Gałązka, Pieprzyca) grali zbyt krótko aby rzetelnie ich ocenić.

TOMASZ TUŁACZ

Po raz kolejny udowodnił, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Po bardzo ciężkiej jesieni zdołał odmienić całkowicie grę drużyny na wiosnę, mimo ogromnej rewolucji kadrowej po spadku z ekstraklasy. Podczas wyjazdowego meczu ze Stalą w Mielcu, obchodził wyjątkowy jubileusz, bowiem prowadził ,,Żubry’’ w roli trenera po raz cztery setny.

MICHAŁ PERCHEL (29 meczów)

Jesienią był chyba najczęściej krytykowanym zawodnikiem w drużynie. Popełniał sporo prostych błędów, które często kończyły się utratą gola. Wiosną podobnie jak cała drużyna przeszedł sporą metamorfozę. Końcówkę sezonu miał bardzo udaną, zdarzały się mecze, w których był bohaterem (Znicz czy ŁKS). Czasami przytrafiały mu się jeszcze niepotrzebne wpadki, ale z racji młodego wieku (18 lat) jest to bardzo perspektywiczny bramkarz, który niebawem dołączy do Jagielloni Białystok.

WIKTOR KOWAL (9 meczów)

Jesienią był moment, w którym otrzymał szansę i wydawało, że się może wygryźć na stałe z pozycji bramkarza nr 1 Perchela. Spisywał się nieźle, ale w drugiej części rozgrywek wobec coraz lepszej postawy konkurenta był zmiennikiem, a na boisku pojawiał się w ostatnich minutach nabijając jedynie punkty w programie Młodzieżowiec 2.0. (dawny Pro Junior System). W związku z odejściem Perchela w nowym sezonie ma szanse powalczyć o wyjściowy skład.

KONRAD STĘPIEŃ (30 meczów, 2 bramki)

Zakończył właśnie swój dziewiąty sezon w barwach Puszczy. Jak zwykle solidna postawa. Tym razem częściej występował na pozycji środkowego obrońcy i jak tylko był w pełni formy to z jego udziałem formacja defensywna spisywała się najlepiej.

PIOTR MROZIŃSKI (28 meczów, 2 bramki)

Jeden z bardziej doświadczonych piłkarzy w zespole. Najczęściej występował na pozycji lewego obrońcy, mimo że jest prawnonożny. Jesienią praktycznie niezastąpiony, wypadł ze składu dopiero w końcówce sezonu. Zawodnik ten od zawsze potrafił również dać coś w ofensywie. Strzelił dwie bardzo ważne bramki w końcówkach spotkań w Łęcznej i Tychach. Raczej powoli będzie ustępował pola młodszym graczom, ale z racji wielkiego doświadczenia i wszechstronności na pewno pozostanie wciąż cennym piłkarzem.

KONRAD KASOLIK (28 meczów, 2 bramki i 3 asysty)

Niechciany w Wieczystej dołączył do Puszczy tuż przed startem rozgrywek. Początkowo grywał na prawej stronie obrony, gdzie lepsze występy przeplatał gorszymi. Pod koniec pierwszej rundy trener Tułacz przestawił go na stopera i w tej roli wyglądał znacznie lepiej do samego końca. Zdarzają się mu drobne urazy. Jak jest zdrowy to w parze z K.Stępniem wyglądają najsolidniej, jeśli chodzi o środek bloku defensywnego. Potrafi również zrobić użytek ze swoich świetnych warunków fizycznych (193 cm wzrostu), czego dowodem jest 5 punktów do klasyfikacji kanadyjskiej.

NORBERT BARCZAK (30 meczów, 2 bramki i 4 asysyty)

Ten 20-latek trafił do Niepołomic na zasadzie wypożyczenia z Górnika Zabrze, w którym zdążył już zadebiutować w ekstraklasie. Początkowo nie mógł przebić się do wyjściowego składu, ale odkąd zaczął grać drużyna zaczęła lepiej się spisywać. Nowoczesny boczny obrońca (najczęściej prawy), który często włącza się do akcji ofensywnych. Ma bardzo dobrze ułożoną nogę w efekcie czego sporo pożytku wnoszą jego dośrodkowania i strzały z dystansu. Wiosną jeden z lepszych zawodników całego zespołu. Na pewno zapamiętamy jego trafienie bezpośrednio z rożnego w Pruszkowie ze Zniczem. Latem skończy 21 lat i wróci do Górnika podjąć walkę o skład. Na pewno pobyt w Niepołomicach pozwolił mu odbudować swoją karierę, która w pewnym momencie wyhamowała.

KACPER PRZYBYŁKO (26 meczów, 1 bramka i 1 asysta)

Głównym atutem tego 21-letniego defensora jest wszechstronność. Może on z dobrym skutkiem występować na każdej pozycji formacji obronnej, przez co zaliczył sporo występów, często uzupełniając skład za nieobecnych kolegów. Wiosną wyraźnie dojrzał piłkarsko i często jego ofiarne interwencję ratowały zespół przed utratą gola. Czasami wychodzą u niego braki w doświadczeniu, ale bez wątpienia jest to zawodnik perspektywiczny.

ŁUKASZ SOŁOWIEJ (11 meczów)

Jeden z najbardziej zasłużonych piłkarzy dla klubu w ostatnich latach, po zakończeniu sezonu opuścił Niepołomice po 4.5 roku pobytu. Zaczynał obie rundy w wyjściowym składzie, później trener Tułacz rzadziej korzystał z jego usług. Na pewno zapamiętamy jego wzruszające pożegnanie podczas meczu z ŁKS.

ADRIAN PIEKARSKI (26 meczów, 2 bramki i 2 asysty)

Kolejny z letnich nabytków, którego pozyskanie należy ocenić pozytywnie. Ten rosły zawodnik szybko wywalczył miejsce na środku obrony, które na jakiś czas stracił po słabym występie z GKS Tychy. Po przeciętnej jesieni, w rundzie rewanżowej Tomasz Tułacz wymyślił dla niego nową rolę. Od meczu ze Stalą Rzeszów zaczął grać na pozycji defensywnego pomocnika i ku zaskoczeniu bardzo dobrze odnalazł się w tej roli, wygryzając ze składu Walskiego. Waleczny i dobry w odbiorze, zdobył też dwie ważne bramki (z Polonią i Zniczem)

FILIPE NASCIMENTO (26 meczów, 2 bramki i 2 asysty)

Miał dobre wejście do drużyny, zaczął choćby od efektownej bramki z wolnego z GKS Tychy czy świetnego występu w Warszawie (gol i asysta). Portugalczyk jest zapewne najlepszym technicznie piłkarzem w drużynie, widać po nim momentami sporą jakość. Problemem jest stabilność formy, zdarza mu się czasem przejść obok meczu. Filipe w przeciwieństwie do większości zawodników Puszczy bardziej wyróżniał się jesienią. Runda rewanżowa poprawna, ale bez fajerwerków.

MICHAŁ WALSKI (29 meczów, 2 bramki i 2 asysty)

W rundzie jesiennej bez wątpienia jeden z najlepszych zawodników w drużynie. Imponował zwłaszcza walecznością w środku pola i równą formą na tle często chimerycznych kolegów. Wiosną po powrocie Hajdy i niespodziewanej ,,przemianie’’ Piekarskiego stracił miejsce w wyjściowym składzie. Przeważnie wchodził z ławki albo grał, gdy któryś z pomocników pauzował za kartkę. Zanotował niezłą końcówkę, grał od początku w ostatnich trzech wygranych pojedynkach.

MATEUSZ CHOLEWIAK (31 meczów, 3 bramki i 7 asyst)

Mimo 36 lat na karku, wciąż kluczowy zawodnik w ofensywie. Przez większość sezonu grał w podstawowym składzie jako jeden z bocznych pomocników. Najlepszy asystent w drużynie. Tradycyjnie złapał zwyżkę formy w końcówce jesieni. Nieco wyhamował w ostatnich tygodniach, po udanym meczu z Polonią Bytom (dublet asyst). Być może dało o sobie znać zmęczenie trudami całych rozgrywek.

OLAF KORCZAKOWSKI (27 meczów, 4 bramki)

Z jego przyjściem wielu kibiców wiązało spore nadzieje. Początkowo długo nie mógł odpalić. Zwyżka formy przyszła w pucharowym meczu w Mielcu, gdzie zdobył zwycięską bramkę. Jego dobra postawa zbiegła się z lepszym punktowaniem zespołu. Rundę jesienną kończył jako najlepszy strzelec zespołu, popisem był jego występ w wygranym 3:0 starciu z ŁKS. Wiosną nieoczekiwanie wyhamował i stracił miejsce w składzie kosztem Iwao. Wchodził głównie z ławki, zdołał dołożyć jedną bramkę. Niestety na domiar złego po meczu w Opolu doznał kontuzji w wyniku, której musiał przejść zabieg operacyjny stawu skokowego. Na boisko powróci najwcześniej początkiem sierpnia.

CHRISTOPHER SIMON (27 meczów, 2 bramki i 1 asysta)

Do Puszczy trafił na zasadzie wypożyczenia z Motoru Lublin, w barwach którego zaliczył 22 występy w ekstraklasie i zdobył 2 gole. Wydawało się, że będzie sporym wzmocnieniem formacji ofensywnych. Najczęściej grał jako jeden z bocznych ofensywnych pomocników. Był również próbowany jako napastnik. Do dwóch bramek ligowych ,,Kikis’’ dołożył trafienie w Pucharze Polski z Lechią. Wiosna znacznie słabsza w jego wykonaniu niż jesień, był etatowym wchodzącym z ławki.

JAKUB STEC (23 mecze, 2 bramki i 1 asysta)

Zrobił wyraźny postęp w porównaniu do poprzedniego sezonu. 21-letni pomocnik wywalczył miejsce w składzie w drugiej części rundy jesiennej co zbiegło się z wyraźnie lepszą postawą całego zespołu. Wiosną musiał ustąpić miejsca w szeregu Hajdzie i Piekarskiemu. Pojawiał się na boisku z ławki. Zdobył ważną bramkę na 2:1 z Polonią Warszawa.

MATEUSZ STĘPIEŃ (26 meczów)

Zgodnie z przewidywaniami przez niemalże cały sezon pełnił rolę rezerwowego. Tylko trzy razy wychodził w wyjściowym składzie. Tak na dobrą sprawę nie dał żadnego argumentu, żeby częściej na niego stawiać. Nie zanotował ani jednej bramki i asysty.

WOJCIECH HAJDA

Zimą zdecydował się na powrót do Niepołomic. Podobnie jak w przypadku Walskiego latem, był to udany come-back. Wojtek wywalczył od razu miejsce w składzie i wzmocnił środek pola. Przydawał się również przy dalekich wyrzutach z autu. Zapamiętamy również jego niezwykłe efektowne trafienie ze Śląskiem. Pytanie co zrobi po sezonie, po powrocie do Legnicy. Czy zdecyduje się podjąć raz jeszcze walkę o skład Miedzi czy zmieni klub?

RADOSŁAW KANACH

Miał świetne wejście do drużyny, w swoim pierwszym występie zdobył bramkę w meczu z Ruchem. Początkowo grał w wyjściowym składzie, ale miejsce na dobre stracił po przyjściu Nascimento i Simona. Pod koniec rundy był w słabszej dyspozycji, co ostatecznie przesądziło o oddaniu tego środkowego pomocnika do występującego klasę niżej Podbeskidzia.

EMMANUEL FRANCOIS

Niestety nie spełnił oczekiwań. Liczyliśmy, że ten dynamiczny i obdarzony niezłą techniką skrzydłowy wniesie sporo ożywienia w poczynaniach ofensywnych. Póki co jednak poziom zaplecza ekstraklasy mocno zweryfikował pochodzącego z Haiti zawodnika. Jego bilans w barwach Puszczy zakończył się na 13 występach, głównie z ławki rezerwowej w których nie zanotował żadnej bramki ani asysty.  

KOSEI IWAO (31 meczów, 7 bramek i 1 asysta)

Podobnie jak Francois przychodził z III-ligowej Siarki. W przeciwieństwie do Haitańczyka jego przygodą potoczyła się znacznie lepiej. Japończyk długo nie mógł odnaleźć się w 1-ligowych realiach, początkowo notował słabe występy jako napastnik. Nieoczekiwanie również dla niego trener Tułacz wymyślił nową rolę – bocznego ofensywnego pomocnika. Jesień zakończył z dwoma trafieniami. Pełnie możliwości pokazał dopiero na wiosnę. Wywalczył na stałe miejsce w składzie kosztem Korczakowskiego. Prawdziwym popisem w wykonaniu Kosei był początek rundy rewanżowej, kiedy w pierwszych sześciu meczach zdobył aż cztery bramki. Później dorzucił jeszcze jedno trafienie i wyhamował dopiero w ostatnich kolejkach.

KACPER ŚMIGLEWSKI (27 meczów, 1 bramka i 4 asysty)

Został wypożyczony z Cracovii. Wiązano z nim nadzieje, na zastąpienie Kossidisa i Barkowskija. Początkowo Tomasz Tułacz stawiał na Kacpra na środku ataku, a ten odwdzięczył się bramką w Rzeszowie jak się później okazało jedyną w barwach ,,Żubrów’’. Z czasem zaczął pełnić role zmiennika. Wyróżnia go ambitna i waleczna postawa, nieźle gra tyłem do bramki, na pewno nie jest typem snajpera. Często grywał też jako ofensywny pomocnik. Na plus niezła liczba asyst.

AMARILDO GJONI (13 meczów, 7 bramek)

Dołączył do drużyny zimą i odpalił bardzo szybko strzelając efektowną bramkę ze Stalą Rzeszów. W końcu doczekaliśmy się środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Silny i waleczny, a przy tym skuteczny Albańczyk potrzebował zaledwie 13 (11 od początku) meczów, aby wraz z Iwao zostać najlepszym strzelcem drużyny. Popisowy występ dał w Krakowie z Wisłą. Zaskarbił sobie również sympatie Niepołomickich fanów, którzy w niemal każdym meczu intonowali na jego cześć przyśpiewkę ,,Gjoni gol’’. W przerwie letniej na pewno będzie obiektem zainteresowań wielu silniejszych klubów.

ADAM BASSE

18-letni rosły napastnik, który trafił do Puszczy na zasadzie wypożyczenia z Rakowa. Miał się ogrywać na zapleczu ekstraklasy jednak nie zdołał się przebić do składu ,,Żubrów’’. Początek miał niezły bowiem trafiał do siatki w sparingu z Wisłą i meczu pucharowym w Mielcu. Później było już bez fajerwerków stąd decyzja o kolejnym wypożyczeniu tym na razem na poziom II ligi do Hutnika Kraków

  • Sfera kibicowska

Spadek z ekstraklasy oprócz oczywistych zmian w strukturze sportowej każdego klubu, często również wywołuje wpływ na zainteresowanie ze strony kibiców. Nie inaczej było w przypadku Puszczy. Zgodnie z przewidywaniami mecze ,,Żubrów’’ cieszyły się mniejszą popularnością niż było to w Ekstraklasie, kiedy to przeważnie obiekt przy ul. Kusocińskiego wypełniał się po brzegi. Wyjątek stanowiły pojedynki z atrakcyjnymi rywalami w naszej lidze jak Wisła, Ruch czy Śląsk. Wpływ na frekwencję miały bez wątpienia takie czynniki jak aktualna forma drużyny, pora rozgrywania meczu czy po prostu warunki pogodowe. W zdecydowanej większości spotkań domowych udało się zebrać ponad tysięczną publikę, co jest dobrym wynikiem. Cieszy fakt, że tzw. sektor dopingujący nadal utrzymał wysoki poziom, wspierając na każdym meczu swoją drużynę. Również aktywna była grupa wyjazdowa ,,Żubrów’’. Nasi fani byli obecni na każdym wyjazdowym meczu, niezależnie od terminu czy odległości udowadniając, że swoją wierną postawą i oddaniem zasługują na najwyższe słowa uznania. Wyjątkiem był mecz w Bytomiu, gdzie ze względu na brak sektora gości nie mogliśmy stawić się zorganizowaną grupę. Puszcze wspierały jedynie pojedyncze osoby, który dotarły na własną rękę. Spadek klasę niżej nie wpłynął negatywnie na funkcjonowanie Stowarzyszenia kibiców Puszcza23, które utrzymało liczbę członków na podobnym poziomie. Ponadto organizacja ta niezmiennie bierze aktywny udział w promowaniu i rozwoju ruchu kibicowskiego w Niepołomicach. Jesienią udało się zorganizować choćby kolejny turniej e-sportowy dla dzieci jak i dorosłych a wiosną kolejną już edycję akcji sprzątania lasu ,,Puszcza dla puszczy’’ połączoną tradycyjnie z ogniskiem integracyjnym. Pod koniec maja już po zakończeniu piłkarskich rozgrywek odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Stowarzyszenia, na którym podsumowano działalność organizacji w minionym roku oraz podjęto uchwały o udzieleniu absolutorium dla zarządu oraz zatwierdzono sprawozdanie finansowe. Kadencję zakończył również dotychczasowy zarząd. Nowym prezesem Stowarzyszenia Puszcza23 został wybrany Dawid Woźniak a skład zarządu uzupełnili Tomasz Stopka oraz Przemysław Pitek.

Zestawienie frekwencji na meczach Puszczy:

Mecze domowe – frekwencja

KolejkaPrzeciwnikLiczba widzów
1RUCH Chorzów2000
2POGOŃ Grodzisk Maz.1400
4WIECZYSTA Kraków1850
6GKS Tychy1412
8CHROBRY Głogów1200
11ODRA Opole1563
13WISŁA Kraków2000
15STAL Mielec925
17MIEDŹ Legnica735
PPLECHIA Gdańsk1053
20GÓRNIK Łęczna1150
22STAL Rzeszów1413
24POGOŃ Siedlce1325
26ŚLĄSK Wrocław1840
27POLONIA Warszawa1234
29POLNIA Bytom1453
31ZNICZ Pruszków1696
33ŁKS Łódź1752

Mecze wyjazdowe – frekwencja

KolejkaPrzeciwnikLiczba ,,Żubrów’’
3GÓRNIK Łęczna45
5STAL Rzeszów90
7POGOŃ Siedlce20
9ŚLĄSK Wrocław70
10POLONIA Warszawa25
12POLNIA BytomBrak sektora
14ZNICZ Pruszków21
16ŁKS Łódź49
18RUCH Chorzów74
19POGOŃ Grodzisk Maz.18
PPSTAL Mielec28
21WIECZYSTA Kraków79
23GKS Tychy108
25CHROBRY Głogów15
28ODRA Opole67
30WISŁA Kraków360
32STAL Mielec134
34MIEDŹ Legnica64
Previous Post Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Stowarzyszenia Puszcza23

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!