Podsumowanie meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE – STAL RZESZÓW  4:1 (0:0)

Bramki:

1:0        Konrad Kasolik             49 min.

2:0        Amarildo Gjoni             64 min.

3:0        Kōsei Iwao                       75 min.

4:0        Mateusz Cholewiak 88 min.

4:1        Oliwier Sławiński        90 min. (karny)

Puszcza: Michał Perchel – Norbert Barczak, Konrad Stępień, Konrad Kasolik, Kacper Przybyłko – Kōsei Iwao (77, Olaf Korczakowski), Adrian Piekarski (77, Michał Walski), Filipe Nascimento (82, Piotr Mroziński), Wojciech Hajda (84, Jakub Stec), Mateusz Cholewiak – Amarildo Gjoni (81, Christopher Simon).

Stal: Marek Kozioł – Patryk Warczak, Władisław Krasowskij, Marcin Kaczor, Ksawery Kukułka – Szymon Łyczko (67, Oliwier Sławiński), Karol Łysiak (75, Michał Synoś), Szymon Kądziołka (57, Jakub Kucharski), Sébastien Thill, Krystian Wachowiak (57,  Filip Wolski) – Jonathan Júnior (67, Seif Darwish).

żółte kartki: Przybyłko, Stępień, Filipe Nascimento, Gjoni – Kozioł, Jonathan Júnior, Krasowskij, Łysiak.
czerwone kartki: Kacper Przybyłko (78. minuta, Puszcza, za drugą żółtą) – Władisław Krasowskij (73. minuta, Stal, za drugą żółtą).

sędziował: Piotr Rzucidło (Warszawa).

W znakomitych nastrojach upłynęło niedzielne popołudnie zarówno wśród sympatyków jak i zawodników, członków sztabu czy działaczy z Niepołomic. Nareszcie doczekaliśmy się na swoim stadionie meczu, po którym ręce same składały się do oklasków. Puszcza w dobrym stylu pokonała aż 4:1 Stal Rzeszów, która na papierze była faworytem pojedynku.

W porównaniu do ostatniego przegranego meczu z Wieczystą trener Tułacz dokonał kilku roszad w składzie. Tym razem szansę gry od początku oprócz powracającego po pauzie za kartki Piekarskiego otrzymali Kasolik, Przybyłko czy po raz pierwszy Gijoni. Jak się później okazało były to bardzo trafione decyzję.

Pierwsze 45 minut, zakończone bezbramkowym rezultatem absolutnie nie zapowiadało tego co wydarzyło się po przerwie. Jako pierwsi prowadzenie powinni objąć goście już na samym początku meczu, ale po strzale Juniora z kilku metrów, znakomitą interwencją popisał się Kasolik. Gospodarze odpowiedzieli niezłym, ale niecelnym uderzeniem Gijoniego zza pola karnego. Tuż przed zejściem do szatni najlepszą okazję dla Puszczy na objęcie prowadzenia zmarnował Cholewiak, który po dograniu z prawej strony Hajdy, przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem Stali.

Po zmianie stron doczekaliśmy się otwarcia wyniku. W 49 min. znów skuteczna okazała się jedna z ulubionych broni ,,Żubrów’’ czyli rzut z autu na wysokości pola karnego. Po dalekim wyrzucie Hajdy, piłkę przedłużył Piekarski a akcję zamknął celnym strzałem głową Kasolik. 10 min. później bliski podwyższenia rezultatu był Barczak po strzale z powietrza z ok. 20 metrów, ale minimalnie chybił. Ta sztuka udała się jednak w 64 minucie. Tym razem znakomicie w polu karnym odnalazł się Gijoni, który najpierw świetnie obrócił się z piłką a następnie posłał precyzyjny strzał pod poprzeczkę nie dając szans doświadczonemu Koziołowi. Było to premierowe trafienie pochodzącego z Albanii napastnika w barwach Puszczy. Kolejne minuty dostarczyły wiele emocji zarówno w postaci następnych bramek jak i czerwonych kartek. Jako pierwszy z boiska wyleciał stoper gości Krasowskij, który w 73 min obejrzał drugą żółtą kartkę. Dwie minuty później podopieczni trenera Tułacza cieszyli się z trzeciego trafienia. Tym razem bardzo przytomnie zachował się Iwao, który wykorzystał rykoszet po strzale Gijoniego i pewnie umieścił piłkę w siatce. W 77 min. z kolei plac gry musiał opuścić Przybyłko, który otrzymał drugie napomnienie za faul taktyczny przy próbie powstrzymania kontrataku. Nie przeszkodziło to gospodarzom w zdobyciu czwartej bramki. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu grał dobrą akcję popisał się Walski. Pomocnik ,,Żubrów’’ najpierw przejął piłkę na swojej połowie, następnie przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów i z lewej nogi dorzucił na głowę zamykającego Cholewiaka. Po strzale doświadczonego skrzydłowego futbolówka ostatecznie przekroczyła linie bramkową i fani z Niepołomic mogli świętować czwarte trafienie. Stal Rzeszów w to niedzielne południe stać było jedynie na honorowe trafienie. W doliczonym czasie gry Sławiński wykorzystał rzut karny podyktowany za przypadkowe zagranie ręką Kasolika. Chwilę później arbiter zagwizdał po raz ostatni i mogliśmy rozpocząć świętowanie efektownego zwycięstwa.

Wygrana ze Stalą była drugą z rzędu w meczach rozgrywanych przez Puszczę w roli gospodarza. Mamy nadzieje, że będzie to początek budowania pięknej serii zwycięstw u siebie, a obiekt w Niepołomicach na długo zyska miano twierdzy nie do zdobycia. Po raz ostatni co najmniej dwa mecze z rzędu jako gospodarz ,,Żubry’’ wygrały w poprzednim sezonie w Ekstraklasie pokonując 2:0 Lecha Poznań i trzy tygodnie później w takim samym stosunku Widzew. Z kolei poprzednia tak wysoka wygrana u siebie miała miejsce w 5.kolejce tychże rozgrywek w starciu z Lechią Gdańsk (4:1). Wszystkie te wspominane spotkania były rozgrywane na stadionie Cracovii. Gdyby sięgnąć do rywalizacji w Niepołomicach, to seria dwóch wygranych gier z rzędu miała miejsce pod koniec sezonu 2022/23 w I lidze po starciach z Odrą Opole i GKS Tychy, a ostatnie zwycięstwo różnicą trzech bramek przy K2 to wygrany 3:0 pojedynek ze Skrą Częstochowa z 31.10.2022 r.

Odnotowaliśmy również poprawę frekwencji w porównaniu do ostatniego meczu z Górnikiem. Tym razem niedzielne zawody śledziło 1413 widzów w tym całkiem solidna grupa fanów z Rzeszowa, którzy szczelnie wypełnili sektor przyjezdnych.

PLUSY I MINUSY MECZU

+ decyzje kadrowe trenera Tułacza

+ świetna druga połowa w wykonaniu całego zespołu Puszczy, zwłaszcza imponowała skuteczność pod bramką rywala

+ udany występ Kasolika, który w pierwszych minutach uratował zespół przed utratą gola a tuż po przerwie otworzył wynik meczu

+bardzo obiecujący mecz Gijoniego, okraszony debiutanckim trafieniem. Być może będzie to napastnik jakiego drużyna potrzebowała. Zadziorny, waleczny i przy tym potrafiący odnaleźć się w polu karnym

+ zaskakujący ruch z wystawieniem Piekarskiego na pozycji defensywnego pomocnika, który spisał się dobrze

-bardzo słaby występ defensorów Stali, którzy mieli ogromne problemy z bronieniem stałych fragmentów gry i popełniali sporo błędów

– nieudany występ liderów Rzeszowian odpowiedzialnych za kreowanie sytuacji Thilla i Juniora, którzy zostali skutecznie zneutralizowani.

Previous Post Zapowiedź meczu PUSZCZA NIEPOŁOMICE - STAL RZESZÓW
Next Post GKS Tychy - Puszcza Niepołomice - zapowiedź meczu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

Cart is Empty
Updating Cart!