Bramki:
1:0 Jakub Konstantyn 53 min.
1:1 Konrad Stępień 82 min.
Pogoń: Paweł Kieszek – Oliwier Olewiński (90, Dawid Barnowski), Karol Noiszewski, Aleksander Gajgier, Bartosz Farbiszewski, Jakub Konstantyn (90, Kamil Kargulewicz) – Jakub Jędrasik (85, Stanisław Gieroba), Kacper Łoś, Jakub Adkonis, Damian Jaroń (66, Mateusz Szczepaniak) – Rafał Adamski.
Puszcza: Michał Perchel – Konrad Kasolik (58, Mateusz Stępień), Konrad Stępień, Adrian Piekarski, Norbert Barczak – Mateusz Cholewiak, Jakub Stec, Michał Walski (77, Emmanuel François), Radosław Kanach (58, Kacper Śmiglewski), Olaf Korczakowski – Kōsei Iwao (58, Christopher Simon).
żółte kartki: Adamski, Szczepaniak, Gajgier, Farbiszewski – Stec, Korczakowski, Walski, Barczak, Simon.
sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk).
widzów: 825.

Za nami ostatnie mecze w ligowe Betclic I ligi w 2025 r. Zawodnicy Puszczy dobrze się spisali w wyjazdowym starciu z wiceliderem Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W Mikołajki sprawili sobie i kibicom niezły prezent przywożąc cenny remis, a niewiele zabrakło do wywalczenia pełnej puli. Teraz czeka nas blisko dwumiesięczna przerwa zimowa w rozgrywkach. Do rywalizacji powrócimy początkiem lutego.
Relacja z boiska
Trener Tułacz dokonał kilku korekt w składzie w porównaniu do ostatniego meczu z Ruchem. Pauzującego za kartki Nascimento zgodnie z przewidywaniami zastąpił Walski. Ponadto do podstawowej ,,jedenastki’’ wrócili Barczak oraz Iwao. Do gry w wyjściowym zestawieniu był również desygnowany Mroziński, który niestety nabawił się kontuzji na rozgrzewce. W jego miejsce wskoczył Kanach, co spowodowało przesunięcie K.Stępnia z środka pola do linii defensywnej.
Jako pierwsi powinni wyjść na prowadzenie gospodarze w 9 min, jednak po dośrodkowaniu z lewej strony Konstantyna z kilka metrów w świetnej sytuacji spudłował Adamski. W odpowiedzi chwilę później prawą flanką przedarł się Cholewiak ale jego jest strzał w długi róg świetnie wybronił Kieszek. W 26 min Jaroń celnie w polu karnym zgrał piłkę głową do Jędrasika, którego uderzenie okazało się zbyt słabe dla Perchela. Sześć minut później podopieczni trenera Stokowca zmarnowali dogodną okazję. Najpierw w sytuacji sam na sam Olewinśki przegrał pojedynek z bramkarzem ,,Żubrów’’ a próbującego dobijać w zasadzie do pustej bramki Jaronia powstrzymał K.Stępień swoją ofiarną interwencją. Przed zejściem na przerwę próbowali jeszcze groźnie strzelać Adamski i Jędrasik, ale ponownie Perchel skutecznie interweniował.
Druga część meczu dostarczyła jeszcze więcej emocji i konkretów. Zaczęło się od ładnego, ale obronionego strzału zza pola karnego w wykonaniu Korczakowskiego. W 53 min. doczekaliśmy się otwarcia wyniku. W polu karnym piłkę otrzymał Konstantyn i przy biernej postawie defensorów Puszczy kopnięciem lewą nogą po dalszym rogu wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Kiedy wydawało się, że piłkarze Pogoni jak to często bywało jesienią pójdą za ciosem i podwyższą prowadzenie, do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić przyjezdni. W 62 min. groźnie główkował w niezłej sytuacji Korczakowski, ale nie na tyle skutecznie, żeby zaskoczyć niezwykle doświadczonego bramkarza Grodziszczan. Zespół prowadzony przez Tomasza Tułacza znalazł w końcu skuteczną receptę na wyrównanie w 82 minucie po stałym fragmencie gry. Z rożnego zacentrował Cholewiak a znakomitym strzałem głową popisał się K.Stępień. Cztery minuty później goście po raz drugi skierowali piłkę do siatki. Najpierw po rożnym Kieszek doskonale wybronił z bliska główkę Simona. Puszcza jednak kontynuowała akcję, po której w zamieszaniu celnie uderzał z bliska Śmiglewski, lecz niestety arbiter Sulikowski nie wiedzieć czemu dopatrzył się faulu na Noiszewskim i nie uznał prawidłowego gola. Do końcowego gwizdka niewiele się już działo i ostatecznie obydwie drużyny musiały podzielić się punktami. Dla Puszczy jest to bez wątpienia cenna zdobycz, która przerwała serię dwóch porażek. Więcej rozczarowania ten rezultat przyniósł Pogoni. Wyraźna zadyszka formy (w trzech ostatnich meczach dwa punkty) sprawia, że rewelacyjny beniaminek spadł na trzecie miejsce kosztem innego nowicjusza w tegorocznej pierwszoligowej stawce – Polonii Bytom.
Relacja z Trybun
Swoje mecze w roli gospodarza Pogoń rozgrywa na stadionie Znicza w Pruszkowie, ponieważ ich obiekt nie spełnia wymogów pierwszoligowych. Oznaczało to konieczność drugiej w tej rundzie wyprawy ,,Żubrów’’ do tego podwarszawskiego miasta, bowiem w październiku rywalizowaliśmy w tym miejscu właśnie ze Zniczem. Wówczas mimo fatalnej aury, nasza grupa kibiców mogła wracać w świetnych nastrojach po efektownej wygranej 3:0. W ostatnią sobotę pogoda była znacznie bardziej łaskawa i znów piłkarze pozostawili po sobie dobre wrażenie. Tym razem na starcie z beniaminkiem udała się grupka wiernych 18 fanów Puszczy, wśród których była całkiem liczna reprezentacja najmłodszego pokolenia. Każdy kto był chociaż na jednym meczu w Pruszkowie doskonale wie jakie warunki do oglądania meczów oferuje przyjezdnym miejscowy obiekt. Sektor gości to nieduża obskurna klatka, z mocno nadgryzionymi zębem czasu trybunami, oddalonymi w sporej odległości od murawy. Oczywiście takie obiekty mają swój pewien urok czy klimat i stanowią doskonały przykład kontrastów jakie towarzyszą nam na zapleczu ekstraklasy, jeśli chodzi o infrastrukturę. Mamy piękne i nowoczesne areny jak choćby we Wrocławiu, Łodzi, Chorzowie czy Krakowie. A czasem zasiadając na sektorze gości cofamy się do lat dziewięćdziesiątych jak to było podczas wizyt na stadionie Polonii Warszawa, w Siedlcach czy właśnie Pruszkowie. Mimo tych niedogodności gospodarze zadbali o naszą grupę. W pierwszej części dostarczyli na nasz sektor pokaźnych rozmiarów gar pełen smacznej grochówki. Później pojawiła się jeszcze możliwość zakupu kanapek z kurczakiem oraz napojów. Tym razem co prawda zabrakło tradycyjnej giętej czy piwa, ale tradycyjny wojskowy przysmak w pełni wynagrodził zmarznięte i wygłodniałe organizmy ,,Żubrowskiej’’ braci kibicowskiej. Co ciekawe w rolę serwującego posiłek wcielił się Rafał Zembrowski, były piłkarz Pogoni oraz takich klubów jak choćby Polonia Warszawa, Wisła Płock, Dolcan Ząbki, Pogoń Siedlce, który występował nawet na poziomie I ligi. Wspominał on również, że miał okazję grać przeciwko Puszczy w Niepołomicach reprezentując wówczas barwy ,,Czarnych Koszul’’ (sezon 2016/17). Łącznie ,,mikołajkowy’’ pojedynek śledziło 825 widzów. Kibice Pogoni mieli zorganizowany około 80 osobowy młyn, który starał się prowadzić doping. Niestety słaba postawa sędziego spotykała się z dość częstymi wyrazami niezadowolenia i licznymi inwektywami. Pod koniec meczu fani gospodarzy wyraźnie rozczarowani grą swojej drużyny kilka razy również wyładowali swoją frustrację obrażając gości z Niepołomic. Miłym akcentem po zakończeniu meczu było podejście pod sektor przyjezdnych trenera Tułacza oraz członków sztabu, którzy podziękowali za wsparcie przez całą rundę składając jednocześnie życzenia świąteczno-noworoczne.
PLUSY I MINUSY MECZU:
+ świetny występ Konrada Stępnia, który w pierwszej połowie ofiarną interwencją zapobiegł utracie gola a w końcówce meczu doprowadził do wyrównania
+ dobra postawa obydwu bramkarzy Kieszka i Perchela, którzy mieli sporo pracy przez całe 90 minut
+ kilka ciekawych zagrań zaprezentował ulubieniec miejscowej publiczności, doświadczony Damian Jaroń, który po meczu wygłosił również krótkie przemówienie do swoich kibiców
-kiepskie zachowanie defensorów Puszczy przy straconym golu, kiedy to zostawili zbyt dużo swobody strzelającemu Konstantynowi
– bezbarwny występ najlepszego ofensywnego zawodnika Pogoni Rafała Adamskiego
– słaba postawa arbitra, który popełniał wiele złych decyzji a jedna z nich pozbawiła Puszczę drugiej bramki

















